13 października 2014

Płyn micelarny - BeBeauty

Dziś czas chyba na najbardziej odwlekaną recenzję w historii bloga. Jest to chyba jeden z najpopularniejszych płynów micelarnych opisywanych na blogach. Napisano pewnie o nim już wszystko jednak jeszcze ja dorzucę coś od siebie.



Opakowanie jest praktyczne, wygodne a szata graficzna przejrzysta i miła dla oka. Płyn możemy dostać w każdej Biedronce za ok.4,5zł/200ml.
Zapach jest dość dziwny, z nutami zielonej herbaty(?) (wiadomo jest to kwestia subiektywna) jednak da radę się do niego przyzwyczaić. Płyn dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jednak nie używałam go za długo do oczu ponieważ szczypie. Płyn jest wydajny.
Jednak ma on i pewne minusy. Pozostawia na skórze lepiącą się warstwę co nie jest przyjemne. Miałam także wrażenie, że po użyciu tego kosmetyku skóra lekko czerwieniała.

Mimo, że zużyłam 3 buteleczki (tak, tak zapasy) to już więcej do niego nie wrócę. Będę dalej poszukiwać idealnego płyny micelarnego.

A u Was jak się sprawdził? A możenie nie miałyście z nim jeszcze styczności?


31 komentarzy:

  1. Na początku byłam nim zachwycona, dopiero po jakimś czasie ta lepiąca warstwa zaczęła mnie denerwować. Stosuję go tylko wtedy, gdy jestem w domu rodzinnym, a nie chce mi się targać zbyt wielu kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak i ja go używałam Ale teraz na szczęście już koniec. :)

      Usuń
  2. U mnie się nie sprawdził. Nie polubiłam go :P

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz widzę taki :D chyba zostanę przy tołpie

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie niestety się nie sprawdził, słabo zmywał a potem skóra bardzo piekła więc poszedł do kosza

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie sprawdza się identycznie jak różowa Bioderma :) Nie wiem ile już litrów tego micela zużyłam ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. to mój płyn idealny i tylko jego używam, za 5zł/200ml to cena idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niby nie mam mu nic do zarzucenia, ale jednak nie należy do moich absolutnych ulubieńców. Mimo wszystko sięgam po niego dosyć często z uwagi na przyjemną cenę. Dla odmiany, nie polecam promocyjnych wersji limitowanych - to dopiero porażka! Jedna szczypie bardziej niż druga, różową łagodzącą wylałam do zlewu, z zieloną jeszcze się męczę, chociaż wczoraj płakałam przy okazji zmywania oczu, więc nie wiem, ile jeszcze u mnie pomieszka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli szukasz idealnego płynu micelarnego polecam ten z garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię go, taki średniak. Spróbuj kochana micela z Garnier powinnas być zadowlona, ja kupiłam 5 opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go teraz używam:) I póki co jestem zadowolona :)

      Usuń
  10. ja nie przepadam za micelami, bo żaden który miałam nie radził sobie z demakijażem oczu :/

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam go i sprawdził się przyzwoicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadam go obecnie i wcale nie narzekam a wręcz jestem z niego bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go, jednak u mnie gdy czasami za dużo wylądowało go na waciku do oka to piekło mnie niemiłosiernie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię go, choć zdradziłam go z micele z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go bardzo lubię, zawsze potem myję twarz żelem więc lepka warstwa mi nie "dokucza" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam także kilka butelek ale chyba wolę ten płyn z Garniera 3w1

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubiłam go, ale teraz używam innych miceli :)

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie ten płyn się nie sprawdził. strasznie szczypał w oczy

    OdpowiedzUsuń
  19. Do demakijażu oczy go nie używałam, tylko twarz. Myślałam, że to tylko moje dziwne uczucie, że zostawia lepką wartę, teraz wiem że nic sobie uroiłam. Oddałam koleżance, ale ona tez nie była z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiero niedawno przerzuciłam się z mleczka na płyn i od razu kupiłam ten z Garniera, szczerze mówiąc nie próbowałam żadnego innego. Teraz wiem, że tego na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. wszyscy go tak strasznie chwalą, a ja ogo jeszcze nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja również nie podzielam zachwytów nad tym płynem :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)