Czas na kolejną niedzielę dla włosów, która w większości znowu była rosyjska. Ale co zrobić jak te kosmetyki najwyraźniej służą moim włosom.
Moja niedziela dla włosów zaczęła się już po południu, kiedy położyłam na włosy regeneracyjny olejek do włosów Babuszki Agafii (pisałam o nim TU). Trzymałam go ok.3h po czym zmyłam go szamponem oczyszczającym.
Następnie wszystkie włosy umyłam szamponem z olejkiem cedrowym. Po umyciu całość osuszyłam delikatnie ręcznikiem i na długość włosów nałożyłam balsam na łopianowym propolisie. Zmyłam go po ok.10minutach.
Kolejną rzeczą jaką zrobiłam było rozrobienie płukanki malinowej z YR z wodą i polanie nią włosów. Włosy, jak zwykle naturalnie wyschły.
Wiem, że włosy nie są idealne (jeszcze dużo im brakuje, przede wszystkim nawilżenia) ale skręt jaki udało mi się wydobyć - podoba mi się. Dzięki płukance z YR fajnie się błyszczą.
Dziś porównałam te zdjęcia z tymi, które zrobiłam rok temu. Różnica jakaś tam jest. Jeśli jesteście chętne mogę zrobić porównanie:)
Udanego tygodnia! :)


