Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

22 czerwca 2014

Rosyjska niedziela dla włosów #1


Już od dłuższego czasu planowałam żeby dołączyć do serii, która zapoczątkowała Anwen pt. Niedziela dla włosów. Jednak zawsze była jakaś wymówka, a to brak czasu, a to złe światło do zdjęć i na koniec brak aparatu. Teraz postanowiłam, że trzeba to zmienić.

Jak w tytule możecie zauważyć dziś w roli głównej będą kosmetyki rosyjskie. Dość długo zbierałam się, żeby je zamówić a później jeszcze dłużej czekały na użycie. Ale się doczekały.

Na początek nałożyłam na włosy regenerujący olejek do włosów. Mimo, iż na opakowaniu jest informacja aby trzymać go 60 minut to ja nie zastosowałam się do tego i miałam go na włosach ponad 2h. Następnie włosy umyłam szamponem z organicznym olejkiem cedrowym. Na sam koniec nałożyłam balsam na łopianowym propolisie. Co do działania (i nie tylko) poszczególnych kosmetyków nie chcę za dużo pisać ponieważ już wkrótce pełne recenzje.


Po całym "zabiegu" włosy po pierwsze bardzo fajnie, naturalnie się zakręciły. Nie były obciążone czy sklejone. Włosy lekko się błyszczały, jednak do ideału im jeszcze dużo brakuje (szczególnie nawilżenia i przede wszystkim trzeba podciąć końcówki).

A włosy prezentowały się tak:



A Wy znacie rosyjskie kosmetyki? :)

5 października 2013

Pielęgnacja włosów : Olej lniany budwigowy

Od czerwca tego roku zaczęłam bardziej dbać o włosy. Jednym z elementów tej pielęgnacji jest olejowanie, które muszę przyznać korzystnie wpływa na moje włosy. Olej na który postawiłam to olej lniany budwigowy.  Olej można kupić w aptekach czy sklepach zielarskich. Pamiętajcie, że ten prawdziwy olej ma krótką datę przydatności (mój miał 3 miesiące) i powinien być przechowywany w ciemnej butelce i najlepiej w lodówce.  Olej lniany można też pić a nawet jest to zalecane. Jest on kopalnią kwasów Omega, które świetnie wpływają na nasz organizm. Nie będę tu przepisywała wszystkich jego właściwości i zalet bo byłoby tego za dużo. Ale naprawdę warto go pić.



Jednak dzisiejszy wpis miał być o olejowaniu włosów. Olej sprawdził się na moich włosach, które po jego użyciu są miękkie, delikatne.  Włosy są wygładzone, nie puszą się tak bardzo jak wcześniej. Skręt dzięki niemu jest lepszy
Nie potrzeba go dużo, żeby dobrze nałożyć go na włosy, jest bardzo wydajny. Nakładałam go przed każdym myciem (no, może 2 razy zapomniałam) na około 3-5 godzin w zależności ile mam czasu.

Olej musimy zmyć z szamponem z SLS. Pamiętam jak kiedyś nie zmylam go do końca z włosów. Masakra była jakaś - musiałam jeszcze raz myć włosy, żeby gdziekolwiek się pokazać. ;d


Jak widzicie olej ma żółty kolor, nie jest bardzo rzadki. Jest jeden minus tego oleju. A mianowicie chodzi o zapach, który do najprzyjemniejszych nie należy. Niestety zapach ten może także utrzymywać się jeszcze po wysuszeniu włosów. 

Myślę, że warto go wypróbować w pielęgnacji włosów. Można kupić go również w mniejszych pojemnościach. Myślę, że w przyszłości, kiedy kupię nowe opakowanie (moje obecne już się przeterminowało ale na włosach raczej to nie przeszkadza) to spróbuję go także pić choć sama jeszcze nie wiem jak ja to zrobię. :)

Znacie olej lniany? Stosujecie go? Jak u Was działa?

22 lipca 2013

Włosowa aktualizacja- czerwiec/lipiec 2013

Przyznaję się bez bicia - zawaliłam. Tak, tak i to bardzo. Plany były wielkie na ten okres jednak ja praktycznie nic nie zrealizowałam. Siemię piłam może z 2 razy, masek nawilżających nie stosowałam jak i również szamponu dla dzieci nie kupiłam. Jednak przed każdym myciem olejowałam włosy i kilka razy stosowałam wcierki.

A tak prezentują się moje włosy obecnie:



A tu porównanie z poprzednim miesiącem :



Niestety zdjęcia są z różnych odległości. Na środkowym zdjęciu włosy są przed wyczesaniem tzn. zostały wyczesane ale później jeszcze jakiś czas chodziłam. Na ostatnim zdjęciu są bezpośrednio po przeczesaniu. Co do przyrostu to niestety nie podam dokładnych danych bo według mojej miary włosy kompletnie nic mi nie urosły. Ale tak to już jest jak się nie umie posługiwać centymetrem ;)
Z tego co ja zauważyłam to poprawił się skręt, mniej się puszą i stały się bardziej błyszczące (?).  Mam nadzieję, że z dalszą pielęgnacją będzie tylko lepiej.


Teraz pokaże Wam jakich kosmetyków używałam przez ostatni miesiąc. Nie jest tego za dużo ale postanowiłam, że będę umieszczać takie małe podsumowanie czego używałam w ostatnim czasie.




Szampony:
Timotei, Szampon do włosów 
Yves Rocher, szampon do włosów brązowych 

Odżywki/maski :
Timotei, odżywka do włosów
Revitale, henna wax treatment

Olej:
olej lniany

Inne:
Isana, woda brzozowa 

23 czerwca 2013

Włosowa pielęgnacja - czas START! :)

Witam Was po dłuższej przerwie. Egzaminy już dawno zdane, walizki prawie rozpakowane, jednym słowem WAKACJE! Zrobiłam sobie mała przerwę w blogowaniu ale teraz wracam już na dobre. Jak możecie zauważyć zmieniłam również szablon, nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Ale jak na razie tak zostanie. Dobra koniec tego gadania przechodzimy do głównego tematu notki.


Pielęgnacja włosów chodziła mi już dłuższy czas po głowie. Ale zawsze jakoś tak wychodziło, że no właśnie nie wychodziło! Łykałam CP, piłam siemię lniane czy olejowałam włosy ale zawsze przerywałam. Jednak teraz nie dam za wygraną, będę systematyczna bo marzą mi się piękne, zdrowe i błyszczce włosy. Kosmetyki także już zakupiłam więc nie ma na co czekać tylko działać.

Teraz pokaże Wam moje włosy jak wyglądały w ostatnim miesiącu. 


długość: 43,5 cm; grzywka: 40cm; grubość kitki: ok.11cm

Wiem, że wyglądają masakrycznie. Chcę zaznaczyć. że przez ostatnie 1,5 roku nie prostowałam ich ani nie suszyłam, także nigdy nie malowałam. Jedno co mi się nasuwa na ich widok to słowo : siano.


Nożyczki poszły w ruch i to zostało na mojej głowie:

długość: 37cm; grzywka: 40cm; grubość kitki: ok.11cm

Włosy zostały skrócone, od razu poczułam, że jest ich mniej. Jednak "sianko" jeszcze pozostało. Włosy stały się jakby się lżejsze, delikatnie poprawił się ich skręt.


długość: 36 cm; grzywka: 28cm; grubość kitki: ok.10,5cm


Jeszcze jedno podcięcie. Centymetrów dużo nie poleciało jednak  włosy delikatnie zostały ścieniowane. (dziwnie się układają ale były przed myciem.) Zostałam też posiadaczką a'la grzywki ;D 


Włosów nie chciałam radykalnie skracać. I tak mi jest dziwnie bo są krótsze niż przez ostatni czas. Myślę, że za jakiś czas (2 tygodnie) znów je podetnę/ścieniuję. 

Co planuję w włosowej pielęgnacji na najbliższy czas?:
  • od poniedziałku zaczynam pić siemię lniane
  • muszę zaopatrzyć się w delikatniejszy szampon
  •  wcierki + masaż skóry głowy
  • nawilżanie i odżywiane
  • oleje
Najbardziej zależy mi na tym, żeby wyglądały na zdrowsze i nawilżone, przyrost także byłby mile widziany. I chcę jeszcze podkreślić jedno : wiem, że tego mojego sianka nie da się naprawić/zregenerować, jednak tak jak pisałam będę je ścinać stopniowo. ;)

Mam nadzieję, że dotarłyście do końca. To chyba mój najdłuższy post. Coraz bardziej wkręcam się w pielęgnacje włosów. :)

9 września 2012

Włosowa pielęgnacja - czas start!

I mnie dopadło włosomaniactwo. No może nie tak zaawansowane jednak muszę zadbać porządnie o włosy.
I już poczyniłam ku temu pierwsze kroki a mianowicie kupiłam kilka kosmetyków do ich pielęgnacji oraz mam duże chęci do polepszenia ich kondycji.  


Wiem, wiem włosy nie są w najlepszym stanie. Ale musicie mi uwierzyć, że nie prostuję włosów( no może raz na miesiąc albo i rzadziej), nie suszę suszarką, nie kręcę lokówką, ani w tym roku nie byłam nad morzem czy nie wystawiałam ich za bardzo na promienie słoneczne. Widocznie takie już są. 
Od kilku dni zaczęłam łykać SkrzypoVit. Mam nadzieję, ze to im pomoże od wewnątrz a ich wyglądem zewnętrznym zajmę się ja ;)
Wiem, że możecie uważać,że powinnam ściąć włosy bo wtedy by odżyły. Rozważałam tą możliwość jednak na razie będę próbowała pomóc im tak. Lubię długie włosy. A co do podcinania to raz na jakiś czas(2-3 miesiące) podcinam końcówki.

Jeśli znacie jakieś dobre odżywki, spraye, maseczki, maski, oleje czy maseczki domowej roboty to piszcie. Może skorzystam z jakiegoś przepisu czy poleconego kosmetyku. ;)

Co powiecie na to, żeby co jakiś czas pojawiały się właśnie takie "włosowe" wpisy. Tzn. takie w których pokazywałabym swoje "kłaki" czy pisała o ich pielęgnacji, kosmetykach itd.? ;)