Dawno nie było tu takiego postu. Tworzę go także i dla siebie żeby zobaczyć jak teraz wyglądają moje włosy i jak się zmieniły od września (bo wtedy była ostatnia aktualizacja). Stwierdziłam, że nie będę dodawać ich co miesiąc bo dopiero po dłuższym okresie widać większą różnicę.
wrzesień grudzień
Niestety fotograf się nie postarał i zdjęcia zrobił z różnych odległości. Jednak mimo to można zauważyć, że włosy urosły i to wg mnie nie tak mało, choć może i na pierwszym zdjęciu mają lepszy skręt.
Ich jakość za bardzo nie poprawiła się, a nawet przydałoby się podciąć końce bo znowu się rozdwajają.W pielęgnacji nic za bardzo się nie zmieniło. standardowo szampon + odżywka/maska i czasami wcierka. Postanowienia noworoczne są i w tym temacie więc mam nadzieję, że włosy będą tylko zdrowsze i piękniejsze. :)
Przez najbliższe 3 tygodnie będzie mnie jeszcze mniej na blogu i na Waszych blogach. Mimo, że sesja dopiero za 3 tygodnie to ja już teraz mam masę zaliczeń a nawet i 2 zerówki. I jeszcze do tego wszystkiego dochodzi licencjat. Zdecydowanie doba jest teraz dla mnie za krótka. Może pojawią się jakieś osty jednak nie wiem jak wyrobię się z czasem bo niestety nie mam nic przygotowane. A Was proszę o trzymanie kciuków, żebym wszystko pozdawała w pierwszych terminach i mogła blogować tak jak dawniej. :)
wrzesień grudzień
Niestety fotograf się nie postarał i zdjęcia zrobił z różnych odległości. Jednak mimo to można zauważyć, że włosy urosły i to wg mnie nie tak mało, choć może i na pierwszym zdjęciu mają lepszy skręt.
Ich jakość za bardzo nie poprawiła się, a nawet przydałoby się podciąć końce bo znowu się rozdwajają.W pielęgnacji nic za bardzo się nie zmieniło. standardowo szampon + odżywka/maska i czasami wcierka. Postanowienia noworoczne są i w tym temacie więc mam nadzieję, że włosy będą tylko zdrowsze i piękniejsze. :)
Przez najbliższe 3 tygodnie będzie mnie jeszcze mniej na blogu i na Waszych blogach. Mimo, że sesja dopiero za 3 tygodnie to ja już teraz mam masę zaliczeń a nawet i 2 zerówki. I jeszcze do tego wszystkiego dochodzi licencjat. Zdecydowanie doba jest teraz dla mnie za krótka. Może pojawią się jakieś osty jednak nie wiem jak wyrobię się z czasem bo niestety nie mam nic przygotowane. A Was proszę o trzymanie kciuków, żebym wszystko pozdawała w pierwszych terminach i mogła blogować tak jak dawniej. :)









