24 maja 2013

I ja byłam w Rossmanie - moje zakupy.

Jak wskazuje tytuł posta i ja również odwiedziłam Rossmana. Byłam wczoraj od samego rana, żeby uniknąć tłumów. Wybrałam się razem z siostrą. Tak naprawdę to nic z tych rzeczy, które kupiłam nie jest mi potrzebne na już i wszystko wyląduje w zapasach, czekając na swoją kolej. No ale jak przy takiej okazji to żal nic nie kupić ;)  


1. maseczka oczyszczająca Efektima - 1,59zł
2. maseczka regenerująca Ziaja-  0,89zł
3. maseczka z Perfecty - 1,09zł
4. maseczka nawilżająca Ziaja - 0,89 zł
5. maseczka Care&Control Soraya - 1,99zł
 Maseczek nigdy za wiele zwłaszcza jeśli są tak tanie. 
 
6. krem siarkowa moc Barwa - 9,89zł - chciałam już go dawno wypróbować ale zawsze nie było nam jakoś po drodze, mam nadzieję, że będzie dobrze się sprawował ;D 
7. fluid Lirene - 14,59zł - miała go już kilka razy i zawsze byłam zadowolona.
8. puder Rimmel - 14,99 - również jest to już wypróbowany przeze mnie produkt, do którego wracam.
9. peeling morelowy Soraya - 7,39 - nowość w moich kosmetykach, nigdy go nie miałam jednak na jego temat czytałam dużo pozytywnych recenzji.
10.  lakier do paznokci Wibo - 3,09
11. lakier do paznokci Wibo - 3,59
12. lakier do pzanokci Miss Sporty - 3,89

 Na szczęście w portfelu zabrakło pieniędzy bo zakupy byłyby większe. I tak z siostrą pod czytnikiem liczyłyśmy ile musimy zapłacić i czy starczy nam gotówki. Niestety kilka produktów wróciło na półkę. Ale może to i lepiej. Jednak nachodzą mnie myśli czy nie odwiedzić jeszcze jutro Rossmana...

17 maja 2013

Maska oczyszczająca z glinką szarą - Ziaja

Cena: 1,50zł

Pojemność: 7ml

Dostępność:  drogerie


Od producenta:  " matuje, normalizuje, oczyszcza
*zmniejsza widoczność rozszerzonych porów*
glinka szara oczyszczająca - zawiera siarkę, magnez, wapń oraz mangan, jest źródłem mikroelementów : głównie krzemu, glinu i żelaza
*normalizuje pracę gruczołów łojowych*
kompleks proteinowo-cynkowy - łączy właściwości antybakteryjne cynku i łagodzące protein. Zapobiega powstawaniu podrażnień, wywołanych nadmiernym gromadzeniem się sebum na powierzchni skóry. Reguluje proces keratynizacji naskórka oraz przed nadmierną utratą wody.
*skutecznie łagodzi podrażnienia skóry*
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
alantonina - pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek. Skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania. "

 Skład:  Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Kaolin, Octyldodecanol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Hydrogenated Coco-Glycerides, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Dimethicone, Titanium Dioxide, Saccharomyces/Zinc Ferment, Allantoin, Panthenol, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Buthylphenyl Methylpropional, Sodium Hydroxide.



 Maseczkę kupiłam jakiś czas temu. Wybrałam wersję oczyszczającą z glinką, przeznaczoną do skóry trądzikowej, mieszanej czyli takiej jaka ja mam. Jednak maseczka nie spełniła moich oczekiwać. Nie pogorszyła stanu mojej skóry ani też jakoś mnie nie przekonała, żebym sięgnęła po nią jeszcze raz. Maseczkę dostajemy w 7ml saszetce co starczyło mi na jeden raz, jednak o położeniu jej na dekolt mogłam tylko pomarzyć. Zapach jest przyjemny, nie nachalny. Łatwo się ją rozprowadza o twarzy, nie spływa z twarzy. Wyrównuje lekko koloryt i lekko rozjaśnia cerę. Jednak zwężenia porów nie zauważyłam. Skóra staje się lekko matowa, nawilżona, jest gładka jednak na krótko.  Ciężko się ją zmywa  z twarzy, po usunięciu jej miałam wrażenie, że nadal mam coś na twarzy.  
Na 100% nie kupię sama nie kupię jej, ale kto wiem, może wypróbuje inne z tej serii :)

A Wy lubicie maseczki z Ziaji? Używałyście tej? :)

13 maja 2013

Żel do mycia twarzy- all about BEAUTY

Cena:  4,49zł
 Pojemność:  150ml
Dostępność:  Tesco


Od producenta:  "Łagodny nisko pieniący żel do twarzy z aktywną witaminą C. Przeznaczony dla skóry ze skłonnością do trądziku. Unikalna formuła żelu, bez soli, oparta o detergenty roślinne, wzbogacona o wyciąg z zielonej herbaty oraz witaminy B5 i aktywną witaminę C, pozostawia skórę nawilżoną oraz zachowuje równowagę płaszcza lipidowego. Aktywna witamina C wspomaga walkę z trądzikiem poprzez silne działanie bakteriobójcze, szczególnie na bakterię Propionibacteriue, odpowiedzialne za zmiany trądzikowe w skórze. Znacząco redukuje blokowanie porów. Przywraca skórze zdrowy, promienny wygląd.

Żel do mycia twarzy nie zawiera mydła dzięki czemu może być stosowany w codziennej pielęgnacji przez osoby o skórze skłonnej do podrażnień, alergicznej i wrażliwej. Niskopieniący żel zawiera aktywną witaminę C, która ma działanie antyoksydacyjne i rozświetlające. "



 Skład:  Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Olive Oil PEG-7 Esters, Cocamide Dea, Camelia Sinensis Leaf Extract, Carbomer, Triethanoloamine, Panthenol, Sodium Ascorbyl Phosphate, Parfum, Sodium Methylparaben, Citric Acid, Isothiasolinone
Opakowanie:  Jak możecie zobaczyć na zdjęciu opakowanie ma pompkę, co jest bardzo fajnym i praktycznym rozwiązaniem .Pompka działa bez zarzutu, nie zacina się, ma również "opcję" zablokowania, dzięki czemu mamy pewność, że nic nam się nie wyleje np. podczas podróży. Buteleczka jest w średnio przezroczysta, jednak bez problemu możemy sprawdzić ile żelu nam jeszcze zostało.  

 Zapach: Zapach jest świeży, lekki, przyjemny i cytrusowy(?). 

 Konsystencja: Żel jest średnio-gęsty,  fajnie rozprowadza się po twarzy. Tak jak obiecuje producent jest nisko pieniący. Do minusów zaliczam to, że jest mało wydajny jednak za taką cenę można mu to wybaczyć.



 Działanie: I przechodzimy do najważniejszego czyli działania. Żel przeznaczony jest do skóry ze skłonnością do trądziku czyli takiej jak moja. Jednak nie jestem zadowolona z jego działania. Mimo, że dobrze oczyszcza skórę jednak wysusza skórę. Po użyciu skóra jest ściągnięta. Bardzo nie lubię tego uczucia. Nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień czy też nowych wyprysków. Jednak to, że wysusza moją twarz dyskwalifikuje go.
 
  Podsumowanie: Tani produkt jednak nie dla mnie. Nie kupię go więcej. Myślę, że bardziej warto zainwestować w żele z BeBeauty.

9 maja 2013

Rosyjskie kosmetyki mam i ja!

Już od dłuższego czasu czaiłam się, żeby kupić jakieś rosyjskie kosmetyki. Na blogach pojawiało się coraz więcej recenzji  W decyzji o zakupie pomogła mi promocja na stronie kokardi.pl, gdzie na wszystkie rosyjskie kosmetyki był upust -13% . Długo się nie zastanawiałam i kliknęłam aż 7 produktów.
Czas realizacji zamówienia, od zaksięgowania wpłaty wyniósł tylko 2dni.

Zobaczcie jak produkty są zabezpieczone. Super rozwiązanie. Mamy pewność, że nic się nie wyleje ani nie uszkodzi podczas wysyłki.


A zamówiłam:


Jak możecie zobaczyć 6 rzeczy to kosmetyki do włosów. Jak już wspominałam albo i nie od czerwca zaczynam porządnie dbać o włosy bo aktualnie są okropne.

Kupiłam:
1. maskę łopianową do włosów
2. balsam na łopianowym propolisie
3.serum na porost włosów
4. olejek regenerujący do włosów
5. wzmacniający lotion do włosów
6. regenerujący lotion do włosów
7. krem do twarzy do 35 lat

Z tymi produktami wiążę duże oczekiwania. Mam nadzieję, że ograniczą wypadanie włosów, wzmocnią je i odżywią. Na pewno zrecenzuję każdy z nich, i mam nadzieję, że będą to pozytywne recenzje.


A Wy używałyście rosyjskich kosmetyków, a może któryś z tych, które ja kupiłam? Jak wrażenia? A może macie zamiar je kupić?

1 maja 2013

Kwietniowe denko


Czas na kwietniowe denko. Wygląda troszeczkę lepiej niż poprzednie. Łącznie zużyłam 6 kosmetyków. Ale kupiłam również 6, za które zapłaciłam 35,97zł. Czyli ilość wszystkich moich kosmetyków się nie zmieniła i nadal jest to 165sztuk.


1. błyszczyk do ust, Quiz - fajny, tani błyszczy, recenzja TU
2. krem do rąk, Avon - jeden z moich ulubionych kremów do rąk, więcej TU
3. woda toaletowa, Avon - całe szczęście udało mi się skończyć, na początku podobała mi się jednak im dłużej ją używałam zapach był coraz bardziej męczący.
4. balsam do ciała, Avon - fajny balsam do ciała, świetne zapachy,
5. peeling do ciała, Avon - nie spełnił moich oczekiwań jako peeling, myślałam, że będzie to fajny "zdzierak" ale niestety bardziej przypominał mi żel niż peeling, recenzja TU
6. wazelina, Ziaja - nie wyobrażam sobie bez niej życia, stosuję ją jako balsam do ust, jest dla mnie niezastąpiona.