Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do ciała. Pokaż wszystkie posty

5 listopada 2013

Joanna - peeling myjący z pomarańczą

                    Chyba każda z nas zna ten peeling. Kuszą swoimi małymi opakowaniami i kolorami.


Peelingi są praktycznie wszędzie dostępne - od drogerii po supermarkety. Ich cena waha się od 3,5 do 5zł. Peelingi dostępne są w różnych wersjach zapachowych (truskawka, kawa, kiwi itd) - więc każdy znajdzie coś dla siebie. Buteleczki są bardzo poręczne, dobrze wydobywa się z nich kosmetyk. Nakrętka ma zatrzask, który działa bez zrzutu. Dzięki przeźroczystej buteleczce możemy kontrolować ile produktu nam zostało.


Peelingi pachną obłędnie. Ja mam wersję z pomarańczą i kocham ten zapach! Szkoda tylko, że nie za długo utrzymuje się na skórze.
Dobrze oczyszcza skórę. Ma fajne drobinki, które świetnie wygładzają skórę, sprawiają, że jest miękka w dotyku. Nie podrażniają ani nie uczulają.Co do wydajności to jest średnia - jednak buteleczka też nie jest za duża.


Podsumowując uważam te peelingi za bardzo dobry produkt. Fajnie spełniają swoją funkcję. Może nie są bardzo mocnymi zdzierakami jednak dają radę. Na pewno wypróbuję jeszcze któreś wersje. Ich zapachy są świetne ;D

Znacie, używacie, uwielbiacie?? :D

17 lipca 2013

Peeling kawowy.


Już kilka razy spotkałam się na blogach/stronach z peelingiem kawowym. Ale zawsze myślałam, że nie będzie on dobry, że nie sprawdzi się w swojej roli. Jednak nadszedł czas, kiedy spróbowałam. I muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w nim od pierwszego użycia. 

Do jego wykonanie potrzebne nam będzie: 
- kawa
- cukier lub sól
- jakiś żel pod prysznic
- opcjonalnie oliwka, cynamon itd



 Z tego co widziałam na blogach to dziewczyny używały fusów z kawy. Ja postawiłam na kawę zmieloną (nie parzoną).

Tak peeling wygląda po zmieszaniu wszystkich składników ze sobą.



Używałam go już kilka razy. I jestem bardzo zadowolona z jego działania. Dzięki zawartości żelu dobrze się pieni, poślizg również jest bardzo dobry.  Drobinek jest bardzo dużo dzięki czemu efekt ścierania jest bardzo dobry.  Skóra po wykonaniu takiego peelingu jest oczyszczona, miła w dotyku, gładka.
Zapach jest również ładny. Możemy go także modyfikować np. poprzez dodanie cynamonu czy ulubionego żelu. 
Minusem tego kosmetyku może być to, że bardzo brudzi. Trzeba bardzo uważać, żeby nie pobrudzić całej łazienki.
Co do kwestii ujędrniania czy zwalczania cellulitu to nie wypowiem się za bardzo, ponieważ używam go za krótko.
Jestem zadowolona z jego działania. Na pewno zagości w mojej łazience na dłużej, tym bardziej, że jest łatwy do wykonania i tani. Jest fajną alternatywą dla sklepowych specyfiką, które nie raz nie sprawdzają się i nie należą do najtańszych.
Następnym razem muszę użyć fusów z kawy. Kto wie może jego działanie będzie jeszcze lepsze. 



Robiłyście kiedyś taki peeling? I jak wrażenia, spełnił Wasze oczekiwania?

7 września 2012

Czy to aby na pewno peeling? Avon, Gruboziarnisty peeling do ciała


Gruboziarnisty peeling do ciała Tropics.

Od jakiegoś czasu poszukiwałam fajnego, tańszego peelingu. I tak w moje łapki wpadł avonowski produkt.
Zapach ma bardzo ładny, przynajmniej mi  się podoba, długo utrzymuje się w powietrzu i na ciele. Opakowanie ładne, wygodne, nic się nie psuje, możemy zobaczyć ile produktu zostało nam do końca. Zakrętka solidna, z zatrzaskiem. I chyba na tym kończą się plusy. Bo ja bym tego nie nazwała peelingiem tylko żelem z "drobinkami" czy jakoś tak.
Niby jest to gruboziarnisty peeling jednak jak widzicie na zdjęciu drobinek jest mało i są one przede wszystkim małe i łatwo się rozpuszczają. Potrzeba też go dużo aby porządnie "się peelingować" czyli jest mało wydajny. Plusem jest to, że bardzo dobrze się pieni i może bez problemu w łazience pełnić bardziej funkcję żelu niż peelingu. Nie ma porównanie z innym peelingem z Avonu, o którym pisałam TU, chociaż ten jest tańszy bo kosztuje ok.9zł.

Używałyście? Jak się u Was spisywał? ;)

27 czerwca 2012

Avon, Planet Spa - Peeling do ciała


Wiadomo Avon ma zwolenników jak i przeciwników. Są słabsze i lepsze produkty jak wszędzie. Jednak serii Planet Spa jak na razie nie mam nic do zarzucenia.

Dziś na tapetę bierzemy Wygładzający peeling z minerałami z Morza Martwego. 


Pojemność: 150ml

Cena: Jak to z Avonem bywa. Teraz jest za ok. 20zł. Jednak są promocje, że można go kupić taniej.

Opakowanie: Tubka z nakrętką z zatrzaskiem. Porządne opakowanie, nie ma mowy o samoistnym otwarciu się tubki. Pod światło możemy zobaczyć ile zostało produktu.

Zapach: Nie każdemu musi podpasywać Jest dość mocny, taki jak specyficzne, zresztą jak zapach całej tej linii. Dość długo utrzymuje się na skórze po użyciu.




Konsystencja: Jest gęsta. Peeling ma wiele, średnich drobinek, co jest widoczne na zdjęciu.

Działanie: Spełnia swoje podstawowe działanie czyli wygładza skórę. Bardzo dobrze usuwa martwy naskórek, dobrze ściera. Skóra po użyciu jest miękka, wygładzona, jest również trochę zaczerwieniona ale szybko "wraca " do normalnego wyglądu. Nie podrażnia, dobrze się pieni.


Ogólnie peeling jest godny polecenia. Jednak zauważyłam również kilka minusów.
Po pierwsze mógłby mieć pojemność 200ml. Z wydajnością jest średnio.
Jednak największym minusem jest tutaj cena. Regularna to coś ok.30zł. W katalogach pojawia się za ok.20zł. Jednak warto polować na niego w jakiś promocjach ;)