17 lipca 2013

Peeling kawowy.


Już kilka razy spotkałam się na blogach/stronach z peelingiem kawowym. Ale zawsze myślałam, że nie będzie on dobry, że nie sprawdzi się w swojej roli. Jednak nadszedł czas, kiedy spróbowałam. I muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w nim od pierwszego użycia. 

Do jego wykonanie potrzebne nam będzie: 
- kawa
- cukier lub sól
- jakiś żel pod prysznic
- opcjonalnie oliwka, cynamon itd



 Z tego co widziałam na blogach to dziewczyny używały fusów z kawy. Ja postawiłam na kawę zmieloną (nie parzoną).

Tak peeling wygląda po zmieszaniu wszystkich składników ze sobą.



Używałam go już kilka razy. I jestem bardzo zadowolona z jego działania. Dzięki zawartości żelu dobrze się pieni, poślizg również jest bardzo dobry.  Drobinek jest bardzo dużo dzięki czemu efekt ścierania jest bardzo dobry.  Skóra po wykonaniu takiego peelingu jest oczyszczona, miła w dotyku, gładka.
Zapach jest również ładny. Możemy go także modyfikować np. poprzez dodanie cynamonu czy ulubionego żelu. 
Minusem tego kosmetyku może być to, że bardzo brudzi. Trzeba bardzo uważać, żeby nie pobrudzić całej łazienki.
Co do kwestii ujędrniania czy zwalczania cellulitu to nie wypowiem się za bardzo, ponieważ używam go za krótko.
Jestem zadowolona z jego działania. Na pewno zagości w mojej łazience na dłużej, tym bardziej, że jest łatwy do wykonania i tani. Jest fajną alternatywą dla sklepowych specyfiką, które nie raz nie sprawdzają się i nie należą do najtańszych.
Następnym razem muszę użyć fusów z kawy. Kto wie może jego działanie będzie jeszcze lepsze. 



Robiłyście kiedyś taki peeling? I jak wrażenia, spełnił Wasze oczekiwania?

44 komentarze:

  1. akurat nie jest dla mnie, bo nie lubię zapachu kawy, ale często robię sobie peeling cukrowy z owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię ten peeling, trochę z nim zachodu ale warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jeszcze nigdy nigdy a to nigdy nie robiłam go, ale w planach mam to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam z fusów - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam podobny, z cukru, kawy i oliwy z oliwek. Tanio a dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam dużego opakowania i puki lato to trzeba wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie duże opakowanie nie jest potrzebne. Możesz go też np. przygotować w szklance ;)

      Usuń
  7. też koniecznie muszę w końcu spróbować ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. robiłam sobie ten peeling:D
    super jest ujędrnia
    zapraszam obserwuje
    rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. oo kurcze! muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. wroc koniecznie, podobno nie ma nic lepszego na posladki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też go robię, świetny piling :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajjj wlasnie osttanio kolezanka miala mi dac troche takiej kawy i zapomnialysmy ;( a jestem tak ciekawa efektow ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię peeling kawowy ale wolę gęstszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pierwszy raz wyszedł mi taki rzadki. Następnym razem wyszedł już gęstszy. ;)

      Usuń
  14. Łoj, peeling dobry, ale jak zapaćka wannę... :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo często taki robię jak potrzebuję mocnego zdzieraka :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj muszę tego wypróbować !:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę w końcu spróbować go zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę go wypróbować, chociaż teraz czekam na przesyłkę z peelingiem gruboziarnistym czekoladowym :D

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze o nim nie słyszałam :) wypadałoby go wypróbować .. ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja odkąd zrobiłam pierwszy raz peeling kawowy nie kupuję już peelingów w sklepie, bo szkoda zwyczajnie mi na to pieniędzy. Zawsze w domu mam różne żele pod prysznic, jakąś oliwkę czy olejek a kawę także (chociaż do tego celu można jakąś najtańszą nawet kupić) i peeling idealny gotowy :). Stosuje różne jego modyfikacje, ale rzadko zaparzam kawę, bo brak mi na to czasu. Zwykła sucha kawa też świetnie działa. Wadą jest brudna wanna czy też prysznic, ale działanie peelingu rekompensuje tę niedogodność, tym bardziej że efekty utrzymują nie długo i taki peeling robię co 1,5-2 tygodnie :). Czasami też żeby oszczędzić sobie bałaganu zamiast kawy stosuję tylko cukier albo sól gruboziarnistą ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie robiłam peelingu kawowego, ale postaram się spróbować gdy opalenizna mi zejdzie, bo nie chcę być w białe plamy. :3

    OdpowiedzUsuń
  22. Musze sobie taki zrobic, nigdy nie probowalam!
    dodatkowo peeling zapewne nie zostawia na skorze takiej tlustawej warstwy, ktorej w peelingach nie lubie ;) no chyba, ze sie doda olejek

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ten peeling, jednak sprzątanie łazienki po nim nie należy już do przyjemnych :D

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię go :) i zapach ma piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam, że jest dobry, mi jednak wystarczają zwykłe peelingi drogeryjne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. muszę koniecznie wypróbować! :)
    świetny blog, pozytywny ;)
    http://rozowo--mi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś też go robiłam, ale dużo z nim zachodu i mam lenia na takie robienie ;D wolę gotowe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny sposób : ) Ja tam tylko kupuje ; D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja sobie raz zrobiłam taki peeling kawowy i byłam z niego bardzo zadowolona. Muszę sobie znowu zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Stosuję go od lat! Najlepszy! moja obecna wersja - kawa + cynamon :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie stosowałam jednak myślę, ze warto ;p

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)