Już kilka razy spotkałam się na blogach/stronach z peelingiem kawowym. Ale zawsze myślałam, że nie będzie on dobry, że nie sprawdzi się w swojej roli. Jednak nadszedł czas, kiedy spróbowałam. I muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w nim od pierwszego użycia.
Do jego wykonanie potrzebne nam będzie:
- kawa
- cukier lub sól
- jakiś żel pod prysznic
- opcjonalnie oliwka, cynamon itd
Z tego co widziałam na blogach to dziewczyny używały fusów z kawy. Ja postawiłam na kawę zmieloną (nie parzoną).
Tak peeling wygląda po zmieszaniu wszystkich składników ze sobą.
Używałam go już kilka razy. I jestem bardzo zadowolona z jego działania. Dzięki zawartości żelu dobrze się pieni, poślizg również jest bardzo dobry. Drobinek jest bardzo dużo dzięki czemu efekt ścierania jest bardzo dobry. Skóra po wykonaniu takiego peelingu jest oczyszczona, miła w dotyku, gładka.
Zapach jest również ładny. Możemy go także modyfikować np. poprzez dodanie cynamonu czy ulubionego żelu.
Minusem tego kosmetyku może być to, że bardzo brudzi. Trzeba bardzo uważać, żeby nie pobrudzić całej łazienki.
Co do kwestii ujędrniania czy zwalczania cellulitu to nie wypowiem się za bardzo, ponieważ używam go za krótko.
Jestem zadowolona z jego działania. Na pewno zagości w mojej łazience na dłużej, tym bardziej, że jest łatwy do wykonania i tani. Jest fajną alternatywą dla sklepowych specyfiką, które nie raz nie sprawdzają się i nie należą do najtańszych.
Następnym razem muszę użyć fusów z kawy. Kto wie może jego działanie będzie jeszcze lepsze.
Robiłyście kiedyś taki peeling? I jak wrażenia, spełnił Wasze oczekiwania?



akurat nie jest dla mnie, bo nie lubię zapachu kawy, ale często robię sobie peeling cukrowy z owocami :)
OdpowiedzUsuńmuszę wypróbować cukrowy ;)
Usuńlubię ten peeling, trochę z nim zachodu ale warto wypróbować.
OdpowiedzUsuńwarto, warto ;)
Usuńja jeszcze nigdy nigdy a to nigdy nie robiłam go, ale w planach mam to :)
OdpowiedzUsuńTo realizuj plany ;)
UsuńRobiłam z fusów - rewelacja!
OdpowiedzUsuńJa z fusami muszę wypróbować;)
UsuńRobiłam podobny, z cukru, kawy i oliwy z oliwek. Tanio a dobrze :)
OdpowiedzUsuńSzukam dużego opakowania i puki lato to trzeba wypróbować :D
OdpowiedzUsuńtakie duże opakowanie nie jest potrzebne. Możesz go też np. przygotować w szklance ;)
Usuńteż koniecznie muszę w końcu spróbować ! :D
OdpowiedzUsuńpróbuj, próbuj ;)
Usuńrobiłam sobie ten peeling:D
OdpowiedzUsuńsuper jest ujędrnia
zapraszam obserwuje
rozaliafashion.blogspot.com/
oo kurcze! muszę spróbować :D
OdpowiedzUsuńwroc koniecznie, podobno nie ma nic lepszego na posladki :)
OdpowiedzUsuńoj, tak chyba muszę wrócić ;)
UsuńTeż go robię, świetny piling :)
OdpowiedzUsuńAjjj wlasnie osttanio kolezanka miala mi dac troche takiej kawy i zapomnialysmy ;( a jestem tak ciekawa efektow ;DDD
OdpowiedzUsuńBardzo lubię peeling kawowy ale wolę gęstszy
OdpowiedzUsuńTak, pierwszy raz wyszedł mi taki rzadki. Następnym razem wyszedł już gęstszy. ;)
UsuńŁoj, peeling dobry, ale jak zapaćka wannę... :/
OdpowiedzUsuńBardzo często taki robię jak potrzebuję mocnego zdzieraka :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam ten peeling!
OdpowiedzUsuńnie robiłam jeszcze :)
OdpowiedzUsuńOj muszę tego wypróbować !:)
OdpowiedzUsuńMuszę w końcu spróbować go zrobić;)
OdpowiedzUsuńMuszę go wypróbować, chociaż teraz czekam na przesyłkę z peelingiem gruboziarnistym czekoladowym :D
OdpowiedzUsuńjeszcze o nim nie słyszałam :) wypadałoby go wypróbować .. ^^
OdpowiedzUsuńJa odkąd zrobiłam pierwszy raz peeling kawowy nie kupuję już peelingów w sklepie, bo szkoda zwyczajnie mi na to pieniędzy. Zawsze w domu mam różne żele pod prysznic, jakąś oliwkę czy olejek a kawę także (chociaż do tego celu można jakąś najtańszą nawet kupić) i peeling idealny gotowy :). Stosuje różne jego modyfikacje, ale rzadko zaparzam kawę, bo brak mi na to czasu. Zwykła sucha kawa też świetnie działa. Wadą jest brudna wanna czy też prysznic, ale działanie peelingu rekompensuje tę niedogodność, tym bardziej że efekty utrzymują nie długo i taki peeling robię co 1,5-2 tygodnie :). Czasami też żeby oszczędzić sobie bałaganu zamiast kawy stosuję tylko cukier albo sól gruboziarnistą ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie robiłam peelingu kawowego, ale postaram się spróbować gdy opalenizna mi zejdzie, bo nie chcę być w białe plamy. :3
OdpowiedzUsuńMusze sobie taki zrobic, nigdy nie probowalam!
OdpowiedzUsuńdodatkowo peeling zapewne nie zostawia na skorze takiej tlustawej warstwy, ktorej w peelingach nie lubie ;) no chyba, ze sie doda olejek
Uwielbiam ten peeling, jednak sprzątanie łazienki po nim nie należy już do przyjemnych :D
OdpowiedzUsuńlubię go :) i zapach ma piękny <3
OdpowiedzUsuńSłyszałam, że jest dobry, mi jednak wystarczają zwykłe peelingi drogeryjne :)
OdpowiedzUsuń+ obserwuję!
OdpowiedzUsuńmuszę wypróbować !
OdpowiedzUsuńmuszę koniecznie wypróbować! :)
OdpowiedzUsuńświetny blog, pozytywny ;)
http://rozowo--mi.blogspot.com
musze wypróbować
OdpowiedzUsuńKiedyś też go robiłam, ale dużo z nim zachodu i mam lenia na takie robienie ;D wolę gotowe kosmetyki.
OdpowiedzUsuńFajny sposób : ) Ja tam tylko kupuje ; D
OdpowiedzUsuńJa sobie raz zrobiłam taki peeling kawowy i byłam z niego bardzo zadowolona. Muszę sobie znowu zrobić :)
OdpowiedzUsuńStosuję go od lat! Najlepszy! moja obecna wersja - kawa + cynamon :)
OdpowiedzUsuńNie stosowałam jednak myślę, ze warto ;p
OdpowiedzUsuń