Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

16 sierpnia 2013

Coś do poczytania czyli co ostatnio Ania przeczytała #3






Dawno nie było takiego postu więc postanowiłam to nadrobić. Jako, że w wakacje mam więcej czasu to znów zaczęłam czytać. Dlatego chciałam Wam kilka słów napisać o książkach jakie przeczytałam w ostatnim czasie. 



Olewnik - śmierć za 300 tysięcy - S. Latkowski

"Przerażająca opowieść o rodzinnej tragedii, wielkich pieniądzach, mętnych interesach, gangsterach, policjantach, politykach i mediach, wciąż pełna znaków zapytania...

Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską i budzi ogromne emocje.
Jak doszło do porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, syna właścicieli zakładu mięsnego spod Drobina? Dlaczego sprawa nabrała rozgłosu dopiero po kilku latach? Czy to możliwe, by z porywaczami współpracowali policjanci? Kto, jak i przeciwko komu próbuje manipulować sprawą, roztrząsaną przez polityków różnych opcji? Czy osądzeni mordercy naprawdę popełnili samobójstwa? Czy - jak twierdzi Włodzimierz Olewnik, ojciec zabitego - czuwał nad nimi jeszcze jakiś mózg?

Autorzy dotarli do zdumiewających materiałów - w tym do ściskających za gardło stenogramów rozmów telefonicznych porywaczy i sterowanej przez nich ofiary z rodziną - oraz rozmawiali z wieloma osobami, którym "sprawa Olewnika" zniszczyła życie."



Muszę przyznać, że sprawą Olewnika interesuję się już od dłuższego czasu.  Ze wszystkimi informacjami jestem na bieżąco, czytam to co się pojawia w prasie. Może jest to też spowodowane tym, że znam Drobin a przy domu Olewnika przejeżdżam kilkanaście razy w roku. W książce znajdziemy wszystkie informacje zebrane w jednym. Tylko jest jeden minus ponieważ część tych informacji jest już nieaktualna. Czytając wiedziałam co będzie dalej jednak i tak dowiedziałam się kilka rzeczy o których nie wiedziałam wcześniej.





Finale - B. Fitzpatrick



"Nora jeszcze nigdy nie była tak pewna swej miłości do Patcha. Upadły czy nie, to on jest tym jedynym. I choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ta dwójka stanowi dla siebie śmiertelne zagrożenie, dziewczyna nie ma zamiaru rezygnować z ukochanego. Teraz muszą połączyć siły, by stoczyć ostateczną walkę o życie.

Starzy wrogowie powrócą, pojawią się nowi, a ktoś zaufany okaże się zdrajcą. I choć role zostały rozdzielone, Nora i Patch nie wiedzą, po której stronie przyjdzie im walczyć.

Czy istnieją takie przeszkody, których nawet miłość nie pokona?
"





 "Finale" to ostatnia już część przygód Nory i Patcha. Cała seria średnio mi się podobała ale może dlatego, że zaczęłam ją czytać jakoś po Zmierzchu  i wtedy była dla mnie bardzo do niego podobna. Ostatnią część przeczytałam bo siostra dostała ją w prezencie. I szczerze czytałam ją  na siłę, nie porywała mnie. A jak się zakończyła? Można się łatwo domyśleć. ;) 




Odgłosy lata - R. Pilcher


"Ciepła opowieść o dwojgu ludziach zagubionych w związku małżeńskim. Laura, młoda mężatka, próbuje znaleźć szczęście u boku ukochanego męża. Jednakże przekonanie, że żyje w cieniu jego pięknej pierwszej żony, staje się źródłem nieustającego stresu dla wrażliwej delikatnej kobiety. Po pobycie w szpitalu wyjeżdża latem na rekonwalescencję do rodziny męża w Kornwalii. Piękne morze, urok starego domu i serdeczność jego mieszkańców pozwalają Laurze odzyskać spokój i wiarę w ludzi. Czy wszystko to zniweczą oszczercze anonimy?"



Z twórczością tej pisarki spotkałam się 2 razy i mogę powiedzieć, że były to udane spotkania. Książkę bardzo przyjemnie się czyta, muszę przyznać, że czas z nią spędzony nie był czasem straconym. Książki mają swój klimat. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po jakąś książkę tej pani.







List w butelce - N. Sparks


"Wyrzucona za burtę butelka, zdana na kaprys losu, mogła trafić w najodleglejszy zakątek świata. Zamiast tego, po niecałym miesiącu podróży, wypłynęła na plaży nad zatoką Cape Cod, gdzie znalazła ją spędzająca nadmorskie wakacje Theresa Osborne, dziennikarka z Bostonu, samotnie wychowująca dwunastoletniego syna. W środku był list miłosny napisany do zmarłej żony i zaczynający się od słów: "Moja najdroższa Catherine, tęsknię za Tobą, ukochana, tak jak zawsze, ale dzisiaj było mi bardzo ciężko, bo ocean śpiewał o naszym wspólnym życiu." Zaintrygowana i przejęta do głębi historią pary kochanków, Theresa rozpoczyna poszukiwania człowieka, który potrafił tak mocno i wiernie kochać. Kim był mężczyzna? Gdzie się teraz znajduje? Jej spotkanie z tajemniczym Garrettem zaowocuje wielką miłością..."


Książek Sparksa już kilka przeczytałam. Dopiero teraz sięgnęłam po jedną z pierwszych jego książek. List w butelce przeczytałam bardzo szybko, wciągnęłam mnie historia głównych bohaterów. Koniec bardzo mnie zaskoczył , nie spodziewałam się takiego zakończenia. Polecam Wam ją z czystym sumieniem. Według mnie jest to jedna z lepszych książek Sparksa.


Okładki i opis : lubimyczytac.pl



 Czytałyście, którąś z tych książek? Jak Wam się podobała? A może dopiero macie w planach jakąś przeczytać? 

24 marca 2013

Coś do poczytania czyli co ostatnio Ania przeczytała #2




"Logan Thibault jest urodzonym szczęściarzem. Służył w piechocie morskiej, ma za sobą służbę w Iraku, gdzie wielokrotnie otarł się o śmierć. Przeżył i wrócił do domu z pamiątką? znalezionym na pustyni zdjęciem młodej kobiety, które traktuje jako talizman. Kiedy w bezsensownym wypadku ginie jego przyjaciel, Logan stawia sobie za cel odszukanie dziewczyny z fotografii. Przemierzając pieszo kraj, odnajduje ją w Hampton, miasteczku w Karolinie Północnej. Beth nie jest jednak księżniczką z bajki, ale rozwódką z dziesięcioletnim synem, która ma sporo kłopotów z byłym mężem, zastępcą szeryfa i wnukiem najbardziej wpływowego obywatela miasta. Pomiędzy mężczyznami wybucha ostra rywalizacja..."

 Jest to kolejna książka Sparksa, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Sparks pisze w określonym schemacie, który pojawia się w każdej jego książce, którą dotychczas przeczytałam. "Szczęściarz" to jedna z książek Sparksa, która podobała mi się najbardziej. Bohaterowie są idealni, podobnie jak miłość głównych bohaterów. "Szczęściarz" to książka o miłości, przeznaczeniu i szczęściu. Przyjemna pozycja, szybko się czyta. Zakończenie troszeczkę mnie zdziwiło, myślałam, że będzie inne. Jednak jak się pewnie domyślacie było szczęśliwe.


 
"Książka "Trucicielka" i inne historie o namiętnościach to zbiór czterech wyjątkowych opowiadań bestsellerowego francuskiego autora. Schmitt porusza w nich kwestie poszukiwania miłości, nadziei, zwątpienia, ale tym razem wzbogaca je o coś nowego. O namiętność, analizę naszych najskrytszych pragnień, emocji. Uczuć, które w jednej chwili mogą nas wyzwolić lub doprowadzić do zbrodni.
Jego bohaterowie nie są kryształowi. Często wzbudzają prawdziwy lęk. Pewna starsza kobieta podejrzewana jest o zamordowanie swych trzech mężów. Nikt nie zna prawdy i tylko jeden człowiek, będzie miał szansę ją usłyszeć. Zmieni ona jego życie, zabierając tak potrzebną jego duchowemu rozwojowi niewinność. W drugim opowiadaniu pewien marynarz dowiaduje się o śmierci córki. Nie wie tylko której. Przerażony uświadamia sobie, że nie wszystkie kocha równie mocno. Kolejne opisuje rywalizację dwóch młodych muzyków. Chęć wyrównania rachunków odkrywa mroczne kulisy życia ludzi, którzy mogli mieć wszystko, ale zmarnowali swój dar. Ostatnie opowiadanie opisuje wzruszającą miłość za kulisami pałacu prezydenckiego. W pustych ścianach wytwornej rezydencji toczy się dramat samotnej, umierającej kobiety.
"

Przeczytałam już kilka książek Schmitta. Jedne podobały mi się bardziej inne mniej. W książce "Trucicelka" możemy przeczytać 4 opowiadania. Najbardziej podobało mi się opowiadanie o marynarzu, które kończy się zupełnie inaczej zaskakująco. Książka skłania nas w pewnym stopniu do przemyśleń nad naszym życiem, zachowaniem.



"Po śmierci matki, która w młodości zerwała kontakt z rodziną, Rebeka postanawia odwiedzić dziadków. Jedzie do Kornwalii, gdzie Baylissowie mieszkają, i tam wkracza w świat, który tylko wyrywkowo zna ze wspomnień matki. Stopniowo odkrywa rządzące nim prawa, zgłębia zasady zawiłej gry, jaką życie toczy z prawdą, aż uświadamia sobie, że to co ważne nie dzieje się z dnia na dzień."

Książkę kupiłam w antykwariacie za jakieś 4 zł, już jakiś czas temu. I tak stała na polce i stała, aż do teraz. Jadąc autobusem do Olsztyna pochłonęłam ją bardzo szybko. Czyta się ją bardzo szybko, przyjemnie. Opowiada historię samotniej dziewczyny, która szuka i poznaje swoją rodzinę. Fabuła jest prosta, przewidywalna, jednak zbyt dużo zbiegów okoliczności.




"Bohaterem "Buszującego w zbożu" jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni "buszuje" po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe."

"Buszujący w zbożu" to książka, którą chciałam przeczytać od dawna. Jednak książka nie spodobała mi się, sama nawet do końca nie wiem dlaczego. Fabuła się ciągnie, myślałam, że zakończenie mnie zaskoczy ale nic takiego się nie stało. Główny bohater, Holden, również nie zyskał mojej sympatii.


Czytałyście którąś z tych pozycji? 


źródło okładek i opisów; lubimyczytac.pl

28 grudnia 2012

"Ostatnia spowiedź" Nina Reichter - recenzja książki

Dziś chciałam Wam przedstawić książkę jaką ostatnio przeczytałam. "Ostatnia spowiedź " bo o tę książkę chodzi, została wydana 15.11.2012r. i jest obecnie hitem wydawniczym polecanym np. przez lubimyczytac.pl.


 Książka jest bardzo porządnie wydana. Ma miękką okładkę ze skrzydełkami, która jest  "miła w dotyku". Kartki są grube, a wręcz delikatnie sztywne, co moim zdaniem zapewnia książce większa wytrzymałość. Grzbiet powieść Niny Reichter świetnie się prezentuje na mojej półce.
Książka okazała się bardzo wciągająca, przeczytałam ją w ciągu niecałych dwóch dni. Uważam, że był to bardzo fajnie i miło spędzony czas.
Na bocznych zakładkach możemy przeczytać co o książce sądzą inni czytelnicy, a z tyłu w skrócie możemy dowiedzieć o czym jest fabuła:

"HIT INTERNETU! ZAKOCHAJ SIĘ W HISTORII, KTÓRĄ POKOCHAŁY SETKI LUDZI.

Pełna napięcia, romantyczna opowieść o miłości w szponach show biznesu.
Poznaj tom I cyklu Ostatnia spowiedź.

Bradin Rothfeld jest dziewiętnastoletnim rockmanem. Kobiety w całej Europie wzdychają do jego brązowych oczu i cudownej, niemal dziewczęcej urody. Wracając z trasy koncertowej Brade spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na opustoszałym lotnisku. Jeszcze nie wie, że będzie to najdziwniejsza noc w jego życiu. Spotyka wtedy Ally Hanningan. Tajemniczą Amerykankę, która go nie rozpoznaje. Spędzają ze sobą kilka magicznych, niezapomnianych godzin. A późnej wspaniała noc się kończy.
I oboje już wiedzą, że nie spotkają się więcej.
Nigdy więcej.
Bo zbyt mocno czują, co rodzi się między nimi.

Żadne z nich nie może się teraz zakochać.
Ally jest zajęta – uwikłana w dziwny związek, z którego na razie nie może się wyplątać, a Brada obowiązuje kontrakt płytowy, który mówi – „prasa nie może odkryć twoich kobiet”. Brade jednak używa podstępu i ciągnie tę znajomość. Pozostaje tylko jeden szkopuł. Ally nadal nie ma pojęcia, kim jest Bradin.
I również skrywa pewien sekret.
Co zrobi Bradin, pragnąc dziewczyny, której nie powinien nawet tknąć?

Miłość, zazdrość, show biznes.
Ostatnia spowiedź

Poczuj, jak kocha ten, którego kochają tysiące…"



Główna bohaterka- Ally- jest młodą, zagubioną w świecie dziewczyną, która według moich odczuć wciąż szuka swojego miejsca na Ziemi. Jej ogromną pasją jest fotografia, którą interesowały się już w najmłodszych latach. Spóźniony lot, opustoszałe lotnisko, ciemna noc. Właśnie w takich okolicznościach Ally spotyka Bradina, młodego i bardzo zdolnego piosenkarza, którego spotkał podobny los. Właśnie do tego momentu nie byłam w pełni przekonana do książki. Jednak ciekawość sprawiła, że zaczęłam czytać dalej i nie żałuje tej decyzji. Książkę "pochłonęłam" w  2 dni. Jak skończy się ich spotkanie? Czy któreś z nich poczuło coś więcej? A może ich życiowe ścieżki rozejdą się w zupełnie inne strony?
Ja już wiem. Jedyne co mogę Wam zdradzić na temat zakończenia to fakt, że było bardzo zaskakujące i zostawia duży apetyt na kolejny tom i dalsze losy Ally.

Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania. Książkę bardzo dobrze się czyta, czas spędzony z nią w dłoni nie jest czasem straconym. 
Osobiście gorąco polecam "Ostatnią spowiedź". Jest to bardzo miła i wprowadzająca w przyjemny nastrój opowieść, która z pewnością sprawi, że zimny, zimowy wieczór choć odrobinę stanie się cieplejszy.




A może przed przeczytaniem książki jesteście ciekawi czym jest "Ostatnia spowiedź"? Jeśli tak, to tutaj:
  http://www.facebook.com/OstatniaSpowiedz/app_244941278899099
możecie przeczytać darmowy, obszerny fragment książki. 
Zapraszam Was również na fb (TU) książki, gdzie możecie dołączyć do jej miłośników. ;)

19 listopada 2012

Coś do poczytania czyli co ostatnio Ania przeczytała #1


Pamiętacie jak jakiś czas temu recenzowałam Wam książkę Ostatnia piosenka? Postanowiłam wrócić i utworzyć serię na blogu w której będę Wam przedstawiała książki, które przeczytałam w ostatnim czasie. Ale teraz nie będzie to recenzja/opis jednej książki tylko kilku. Wiecie lub nie ale bardzo lubię czytać. Ostatnio po dość długiej przerwie "nie czytania" powróciłam do tego zajęcia.  No to zaczynamy.


Pierwszą książkę, którą chcę Wam przedstawić jest seria A.Pilipiuka Oko jelenia.

źródło; Google

Seria składa się z 6 części. Poznajemy 3 głównych bohaterów : Marka, Staszka i Helę, którzy towarzyszą nam przez całą serię.  Zostają oni przeniesieni do XVI-wiecznej Norwegii gdzie otrzymują zadanie odnalezienia tytułowego Oka jelenia. Razem z z bohaterami przenosimy się do XV|Iw gdzie poznajemy kulturę, obyczaje i zwyczaje tamtejszego świata. Seria ma lepsze i gorsze tomy. Pilipiuk pisze fajnym, prosty językiem.Czyta się szybko choć są fragmenty, które nic nie wnoszą do akcji czy książki. Zakończenie jak dla mnie było przewidywalne. jest też kilka zwrotów akcji czy elementów, które były dla mnie zaskoczenie. 

"A.B.C. " Agata Christie

źródło: Google
"Seryjny morderca zabija ludzi w porządku alfabetycznym. Odpracował już litery "A", "B" i "C"… Czy zostanie schwytany, zanim dojdzie do "Z"?
Sprytny przestępca umyka wymiarowi sprawiedliwości, mimo że przed każdą zbrodnią wysyła list z informacją, gdzie i kiedy należy szukać następnej ofiary. Koło zwłok zawsze zostawia rozkład jazdy pociągów, potocznie zwany ABC. Co więcej, w listach również podpisuje się "A.B.C.". Czyżby zabójca cierpiał na kompleks alfabetyczny? Herkules Poirot czuje jednak, że za tym pozornym szaleństwem musi skrywać się umysł przebiegły i metodyczny, a zostawiane wskazówki mają sprowadzić policję na błędny trop."

Ta książka to moje pierwsze spotkanie z twórczością A. Christie. I coś mi się wydaje że nie ostatnie. Książka napisana przyjemnym językiem.  Choć czytałam ją bardzo uważnie, starałam się domyślić kto jest tym tytułowym A.B.C to niestety nie udało mi się to. Christie zaskoczyła mnie!  Na pewno sięgnę po jej inne książki.


Piąta góra P. Coelho

 źródło: Google
  "Prorok Eliasz w IX wieku p.n.e. opuszcza z rozkazu Jahwe ojczysty Izrael i chroni się przed prześladowaniami Jezabel w sąsiedniej Fenicji, gdzie od niemal trzech stuleci panuje pokój i dobrobyt. Na karkołomnej ścieżce, którą prowadzi go Bóg, Eliasz ujrzy widmo wojny, śmierć i zgliszcza, utraci wiarę i pokłóci się z Bogiem. Ale i odkryje, że każda tragedia, która wtargnęła znienacka w życie człowieka, nie jest wcale karą a jedynie wyzwaniem, próbą, której każdy musi stawić czoła..."

 Książka przez przypadek trafiła w moje łapki. Czytałam już kilka pozycji Coelho i jedne podobały mi się a inne nie. I tą zaliczam do tej drugiej grupy. Książkę w miarę szybko się czyta(zresztą jak każdą), styl typowy dla Coelho. Książka w jakimś stopniu zmusza, żebyśmy się zastanowili nad swoim życiem, jest w niej bardzo dużo filozoficznych myśli. Niestety to nie dla mnie. 


Czytaliście, którą z tych książek? Podobały Wam się? Chcecie, żeby na blogu pojawiała się dalej ta seria?


7 lutego 2012

"Ostatnia piosenka"

Dziś słów kilka napiszę o książce "Ostatnia piosenka".  Wracając do Olsztyna zapomniałam kabelka usb i niestety nie mogę przegrać zdjęć do recenzji a bez zdjęć czy zdjęcia z internetu nie wchodzą w grę. Ostatni egzamin mam już za sobą i chyba go zdam, tak na 99%. No ale już o książce.

Nie tak dawno temu wypożyczyłam książkę "Ostatnia piosenka". Kilka książek Sparks'a już przeczytałam, a ta zdawałam mi się wyjątkowo godna uwagi. Co do tego nie pomyliłam się. 


Książki Sparksa mają dla mnie moc odprężenia. Czytając je, odpoczywam w bardzo przyjemny sposób,  styl autora, w którym praktycznie w każdej książce spotykamy, poważne kłopoty, problemy ze zdrowiem, samotność czy nieszczęśliwą miłość, zupełnie mi nie przeszkadza.
Główna bohaterka na samym początku drażniła mnie i nie dała się lubić. Z upływem stron przechodziła przemianę i powoli, powoli stawała się coraz bardziej przyjazna. Zauważyłam, że podczas lektury wielu bohaterów się zmieniło, w większości na lepsze. Ronnie, bo tak ma na imię główna postać, jest nastolatką, która po wielu sprzeciwach i kłótniach z matką zostaje przywieziona do małej miejscowości wraz z bratem. Mają spędzić całe lato z ojcem w małym domku, położonym przy plaży. Ronnie jest nieszczęśliwa i chce jak najszybciej stąd uciec. Poznaje Blaze i zaprzyjaźnia się z nią. Później wszystko dzieje się tak szybko, że dziewczyna nie zdaje sobie sprawy z powagi niektórych sytuacji i dopiero po jakimś czasie odnajduje się w nowej sytuacji. Ronnie spotyka też chłopaka na którym zaczyna jej zależeć.

Książka ma też swoją filmową wersję, którą również oglądałam. Film i książka podobają mi się. Myślę, że wrócę do obu tych pozycji w przyszłości.


A Wy czytałyście tą książkę bądź oglądałyście film? Jak Wasze wrażenia?