4 listopada 2014

Październikowe denko '14

I przyszedł czas na kolejne denko. W tym miesiącu jest małe bo tylko 4 sztuki jednak ważne, że jest. :)


1. Odżywka do paznokci, BeneteNails - to niestety nie odżywka na moje paznokcie, nie nadaje się pod lakier ani nie pomaga paznokciom.
2. Płyn micelarny, BeBeauty - również nie byłam zadowolona z niego w 100%. Zużyłam 3 opakowania jednak więcej po niego nie sięgnę.RECENZJA.
3. Żel do oczyszczania twarzy, Avon - ot taki zwykły żel, na szczęście krzywdy mojej twarzy nie zrobił. RECENZJA.
4.Tonik oczyszczający do twarzy, Ziaja - jeden z moich ulubionych toników. Teraz używam już 2 opakowania i coś czuję, że nie ostatniego. Recenzja pojawi się wkrótce.

A jak Wasze denka?


28 października 2014

Żel oczyszczający do twarzy (pore penetrating) - Avon


Bez zbędnych wstępów zapraszam Was na recenzję żelu do oczyszczania twarzy od Avon.





Dostępny tylko w Avon. Jego pojemność to 125ml a cena ok. 7-10zł.
Opakowanie jest standardowe dla tego typu kosmetyków Avon. Zakrętka niestety jest odkęcana - wolałabym typu klik, która jest praktyczniejsza. A ta także się popsuła przy zakręcaniu.
Żel jest gęsty, zielonego koloru z drobnymi "granulkami". których jest bardzo mało i nawet nie wiem po co one tam są. Kosmetyk jest wydajny, dobrze się pieni.
Co do działania to dobrze oczyszcza, zmywa zanieczyszczenia czy też resztki makijażu. Niestety wysusza skórę. Nie powoduje podrażnień czy jakiegoś uczulenia (przynajmniej u mnie). Nie spowodował także wysypu czy zapchania porów.
Szczerze to więcej go nie kupie. Nie chodzi o samo działanie tylko o to, że żegnam się z kosmetykami Avon. Teraz wydobywam resztki tych kosmetyków z zapasów i "pozbywam" się ich.

A Wy używałyście tego żelu? :)




20 października 2014

Ziaja - tonik ogórkowy.


Ostatnio coraz więcej u mnie kosmetyków polskiej firmy Ziaja. I dzisiaj przyszedł czas na kolejny kosmetyk od nich - tonik ogórkowy.



Tonik zamknięty jest w 200ml buteleczce, typowej już dla kosmetyków tej firmy. Dostępny jest praktycznie wszędzie czy to w aptekach, sklepach czy drogeriach. Cena to ok.5zł.
Tonik bardzo fajnie pachnie, odświeża skórę, nie uczula ani nie podrażnia. Delikatnie oczyszcza twarz. Plusem jest brak alkoholu w składzie więc jest delikatny. Jest wydajny. Minusów nie widzę.

Skład: Aqua (Water), Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragnance), Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropian, Linalool, Citric Acid.

Jestem zadowolona z jego działania. Myślę, że jeszcze kiedyś go kupię albo jakiś z tej serii. A Wy używacie toników? :)

 

15 października 2014

Facelle - płyn do higieny intymnej Fresh



Już jakiś czas temu zużyłam ten kosmetyk więc czas na jego recenzję. A mowa o płynie do higieny intymnej - Facelle.




Płyn dostępny jest wyłącznie w Rossmanie. W promocji kosztuje ok.4zł za 300ml.
Używałam tego kosmetyku wyłącznie z przeznaczeniem czyli do higieny intymnej. Płyn zamknięty jest w plastikowym, solidnym opakowaniu, dobrze się go wydobywa. Ma dość gęstą konsystencję, dobrze się pieni. Zapach jest przyjemny.
Płyn jest bardzo wydajny - starczył mi na prawie 4 miesiące. 
Bardzo dobrze myje, nie wysusza ani nie podrażnia - jest delikatny.

Jestem zadowolona z jego działania. W tej kwestii sprawdza się bardzo dobrze. Wiem, że jest jeszcze inna wersja tego płynu i mam zamiar ją wypróbować.

A Wy znacie ten kosmetyk? Jak go odbieracie?

13 października 2014

Płyn micelarny - BeBeauty

Dziś czas chyba na najbardziej odwlekaną recenzję w historii bloga. Jest to chyba jeden z najpopularniejszych płynów micelarnych opisywanych na blogach. Napisano pewnie o nim już wszystko jednak jeszcze ja dorzucę coś od siebie.



Opakowanie jest praktyczne, wygodne a szata graficzna przejrzysta i miła dla oka. Płyn możemy dostać w każdej Biedronce za ok.4,5zł/200ml.
Zapach jest dość dziwny, z nutami zielonej herbaty(?) (wiadomo jest to kwestia subiektywna) jednak da radę się do niego przyzwyczaić. Płyn dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jednak nie używałam go za długo do oczu ponieważ szczypie. Płyn jest wydajny.
Jednak ma on i pewne minusy. Pozostawia na skórze lepiącą się warstwę co nie jest przyjemne. Miałam także wrażenie, że po użyciu tego kosmetyku skóra lekko czerwieniała.

Mimo, że zużyłam 3 buteleczki (tak, tak zapasy) to już więcej do niego nie wrócę. Będę dalej poszukiwać idealnego płyny micelarnego.

A u Was jak się sprawdził? A możenie nie miałyście z nim jeszcze styczności?


8 października 2014

Wrześniowe denko '14


Wróciłam. Po najdłuższej przerwie jaka była na blogu pojawiam się znowu z denkiem. Miałam różne myśli dotyczące bloga ale postanowiłam, że spróbuje raz jeszcze.

Jak możecie zauważyć z tą zmianą pojawił się nowy wygląd bloga. Przede wszystkim po kilku latach blogowania doczekałam się nagłówka, który mi odpowiada. Jest także nowe rozwijane menu a także kilka innych kosmetycznych zmian. Jeszcze muszę zrobić porządek w postach i etykietach i będzie tak jak powinno być. Za nagłówek i pozostałe zmiany odpowiedzialna jest Justyna z bloga http://w-temacie.blogspot.com/ (na którego Was serdecznie zapraszam, Justyna już za chwilkę wraca do regularnego pisania).


Tradycyjnie pierwszy post w miesiącu to denko. We wrześniu udało mi się zużyć 11 rzeczy co dla mnie jest bardzo dobrym wynikiem.


Część produktów które możecie zobaczyć na zdjęciu zostały już zrecenzowana a pozostałe czekają na swój czas. Najbardziej zadowolona byłam z szamponu do włosów od Timotei i z pianki do golenia od Isany. Produkty które mnie rozczarowały to: żel do twarzy Choisee (zużyłam jako bazę do peelingu kawowego), plastry do depilacji Veet (nie dla mnie takie zabawy, wolę depilator). A np. maskę do ciała i roll-on z Avonu wyrzuciłam ponieważ kompletnie nie spełniły moich oczekiwań.

A jak Wasze denka? :)

1 września 2014

Sierpniowe denko '14

Dziś zapraszam na sierpniowe denko:)


1. Balsam na łopianowym propolisie -kolejny fajny rosyjski kosmetyk.
2. Płyn do higieny intymnej - bardzo dobry produkt, już wkrótce recenzja.
3. Antyperspirant - nawet fajny jednak na upały się nie nadaje.
4. Cedrowy szampon do włosów - lubiłam ten kosmetyk choć za słabo się pienił.
5. Mineralny żel pod prysznic - średnio się polubiłam z tym żelem.
6. Oliwka do demakijażu - polubiłam ten produkt, bez problemu zmywał makijaż i był bardzo wydajny.
7. Oczyszczająca maseczka do twarzy - jedna  z fajniejszych maseczek jaką ostatnio używałam.

Jak Wasze sierpniowe denka?


25 sierpnia 2014

Balsam na łopianowym propolisie - Receptury Babuszki Agafii.



Mam wrażenie, że robi się tu monotematycznie. Ostatnio praktycznie piszę tu tylko o włosowych produktach. I dzisiaj jeszcze Wam napiszę o łopianowym balsamie do włosów od Babuszki Agafii.




Balsam ma aż 600ml czym na początku byłam trochę przerażona bo co będzie jak mi nie podpasuje? Kosztował on jak dobrze pamiętam ok.16zł, a kupić go można głównie w sklepach internetowych lub jak ktoś ma dostęp - stacjonarnie.
Balsam nie jest "zbity" jest raczej rzadki jednak nie ścieka z włosów. Gdy go nakładałam na włosy dobrze się pienił. Miałam nawet czasem ochotę umyć nim włosy jednak zawsze zapomniałam. Myślałam, że tą pojemność będę dłużej zużywać jednak nie było tak źle.
Co do opakowania to jest solidne, zakrętka jest praktyczna. Przez cały czas użytkowania spisywało się bez zarzutu.
Zapach jest bardzo przyjemny, nie natrętny czy duszący.  Nie zostaje na włosach.
Balsam sprawia, że włosy dobrze się rozczesują. Nie powoduje powstawania "strąków" na włosach. Zauważyłam także lekkie nawilżenie włosów (do ideału dużo jeszcze im brakuje) oraz to, że po jego zastosowaniu fajnie się błyszczą

Podsumowując polubiłam się nawet z tym kosmetykiem ale znowu nie aż tak żeby zamawiać jeszcze jedną butlę. Fajny, lekki produkt.
A Wy używałyście? :)


17 sierpnia 2014

Szampon z organicznym olejem cedrowym - Planeta Organica



Sama nie wiem ile czasu zbierałam się do tej recenzji. I nareszcie zmobilizowałam się i jest. Dziś zapraszam Was na recenzję szamponu do włosów z Planety Organica. :)


Pojemność: 360ml
Cena: 12-15zł
Dostępność: głównie internetowe sklepy z rosyjskimi kosmetykami, ja kupiłam na skarbysyberii.pl


Butelka jak widzicie na zdjęciu jest fajna, praktyczna i nic się nie psuje.
Zapach jest mocny jednak przyjemny. Nie jest duszący ani nic z tych rzeczy. Po użyciu zostaje na włosach jednak nie utrzymuje się na nich długo.
Szampon jest średnio wydajny. Na moje dość długie włosy sporo go potrzeba aby się dobrze spienił. Ale jak już zacznie się pienić to porządnie. Dobrze myje włosy, domywa oleje i inne specyfiki. Włosy po nim są miękkie oraz fajnie się układają, są także jakby lepiej nawilżone. Nie powoduje swędzenia głowy czy łupieżu. Nie zauważyłam także żeby wpłynął na przetłuszczanie włosów.

Podsumowując jestem nawet zadowolona z tego szamponu. Znacie go? Używałyście? :)




8 sierpnia 2014

Płukanka octowa z malin - Yves Rocher




Skład: Aqua, Acetum/Vinegar, Parfum, Palmutamidopropltrimonium Chloride, Caprylyl/Capryl Glucoside, Propylene Glycol, Salicylic Acid, Aroma, Cetrimonium Chloride, Alcohol, Citric Acid, CI 14700, CI 17200, CI 42090

Tradycyjnie już zacznę od odpakowania, które od samego początku wpadło mi w oko. Kosmetyk dostajemy w 150ml buteleczce z oryginalną zakrętką. Samo opakowanie jest bardzo ładne. No ale jak wiadomo to nie jest najważniejsze. Dozowanie produktu jest bardzo wygodne dzięki 'aplikacji kropelkowej'.
Po drugie zapach, który jest intensywny, mocny i pachnie jak guma balonowa. Niestety nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. A szkoda.
Włosy po użyciu płukanki są bardziej miękkie, gładsze i błyszczące. I to tyle. Co do wydajności to jest dobra. Mi starcza na ok.10-12 użyć.
Nie wiem czy te efekty są warte wydania 25zł (bez promocji). Mi wydaje się, że raczej nie. Ja osobiści nie wydałam na nią 25zł a ok.10zł (kocham promocje), a drugą buteleczkę dostałam od siostry.


Używałyście? Lubicie ten kosmetyk? 
Udanego weekendu! :)


2 sierpnia 2014

Lipcowe denko '14


Kto śledzi moje denka zauważy dziś jedną różnicę. Nie chodzi o ilość zużytych kosmetyków tylko o tło do zdjęcia. Nie ma już zdjęcia na tle okna tylko takie. Jak myślicie jest lepiej czy gorzej?



1. Woda toaletowa Jet Femme - fajny, przyjemny zapach w sam raz na lato.
2. Płyn do kąpieli, Avon - płyny z Avonu kupuję regularnie i jestem z nich zadowolona. Uwielbiam je za zapachy i jakość.
3.Regenerujący olejek do włosów, RBA - mój ulubiony olejek do włosów. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
4.Mleczko do ciała, Bielenda - bardzo fajny, lekki kosmetyk do smarowania. I świetnie pachnie! :)
5.Płukanka octowa z malin, Yves Rocher - pełnej recenzji jeszcze nie było jednak na dniach to nadrobię.Jestem zadowolona z jej działania, bardzo ładnie pachnie, jest wydajna. 
6. Tonik antybakteryjny, Ziaja - recenzowałam TU.
7. Peeling oczyszczający, Avon - jeden z moich ulubionych peelingów. Więcej znajdziecie TU.

Denko może i skromne jednak dla mnie jest wystarczające. Najważniejsze, że mam ciągłość w zużywaniu.

A jak Wasze denka? :)


29 lipca 2014

Maseczka drożdżowa, silnie oczyszczająca - Soraya Care&Control

Ostatnio zaniedbałam kwestię maseczek do twarzy. I dlatego postawiłam, że przez wakacje gdy mam więcej czasu przynajmniej raz w tygodniu będę jakąś stosowała. W związku z czym dziś zapraszam Was na krótką recenzję maseczki drożdżowej od Sorayi.


Obietnice producenta:


Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Hydrolyzed Yeast, Stearic Acid, Octyldodecanol, Ethylhexyl Stearate, Panthenol, Sodium Cetearyl Sulfate, Zinc Oxide, Cymbopogon Nardus Rendle, 10-Hydroxydacenoic Acid, Sebacic Acid, 1,10-Decanediol, Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris, Maris Aqua, Allantoin, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate. 


Maseczkę jak widzicie otrzymujemy w 2 saszetkach po 7,5ml. Mi taka jedna saszetka starczyła na 2 użycia. Jej cena to ok. 3-4zł. Konsystencja jest kremowa, dobrze się rozprowadza. Również nie ma problemów ze zmyciem. Maseczka nie zasycha 'na skorupę'.  Zapach do najgorszych nie należy.


Moja opinia:

*   Nie powoduje zaczerwienień, podrażnień czy uczuleń.
*   Nie przesusza skóry, nie ściąga jej.
*   Nie powoduje wysypu nowych nieprzyjaciół.
*   Po użyciu twarz jest zmatowiona, nie świeci się.
*   Fajnie oczyszcza, wygładza, pozostawia twarz gładką i promienną.
*   Skóra jest po niej 'uspokojona', wszelkie zaczerwienienia bladną.

Minusów nie zauważyłam.


 Polecam Wam ją do wypróbowania. U mnie sprawdziła się bardzo dobrze. A może już ją miałyście?


26 lipca 2014

Nawilżająca 2-fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust - Bielenda


Dziś chciałam Wam napisać o kosmetyku, który już za chwilkę się skończy. A mowa tu o nawilżającej 2-fazowej oliwce do demakijażu oczu i ust od Bielendy.



Kosmetyk otrzymujemy w 125ml buteleczce, odkręcanej, Oliwkę wydobywamy przez otwór, który jest w sam raz. Szata graficzna jest prosta, jednak mi się podoba. 
Przed użyciem musimy produktem wstrząsnąć, tak aby uzyskać jednolitą konsystencję. Produkt jest praktycznie bezzapachowy choć coś tam można wyczuć :D
Oliwka dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia ani nie powoduje pieczenia. Oczy także po niej nie szczypią.
Pozostawia tłusty film na skórze, jednak mi osobiście to nie przeszkadza bo po demakijażu oczy i tak zawsze myję twarz. Nie wysusza skóry, jest wydajna.

Myślę, że jeszcze kiedyś ją kupię bo polubiłam ją. A Wy używałyście tej oliwki do demakijażu? Jak u Was się sprawdziła? :)

Udanego weekendu! :)


23 lipca 2014

Tonik antybakteryjny - Ziaja Nuno

Toniki do twarzy zaczęłam używać od niedawna. Wcześniej uważałam, że nie są mi potrzebne. Jednak teraz lubię ich używać. Jeśli jesteście ciekawe jak wypadł ten tonik to zapraszam na recenzję :)


Tonik otrzymujemy w standardowym opakowaniu dla toników Ziaji. Buteleczka otwierana na zatrzask. Pod światło możemy sprawdzić ile produktu nam jeszcze zostało.
Pojemność to 200 ml, cena to ok. 5-6zł, a kupić go możemy w drogeriach, aptekach a nawet i niektórych supermarketach.
Zapach toniku jest przyjemny. Po przetarciu  twarzy nie pozostawia na niej zapachu. Jest wydajny.
Dzięki temu, że nie zawiera alkoholu to nie przesusza ani nie ściąga skóry. Przyjemnie odświeża skórę, oczyszcza ją z zanieczyszczeń. Skóra po jego użyciu nie świeci się jednak nie jest to efekt długotrwały. Co do przeciwdziałaniu pryszczom to wiem, że sam tonik cudów nie zdziała jednak na pewno nie wpłynął na ich pojawienie się.
Minusów jako takich nie widzę i myślę, że warto go wypróbować.

 Lubicie kosmetyki Ziaji? A może znacie ten tonik?

21 lipca 2014

Niedziela dla włosów #2


Czas na kolejną niedzielę dla włosów, która w większości znowu była rosyjska. Ale co zrobić jak te kosmetyki najwyraźniej służą moim włosom.


Moja niedziela dla włosów zaczęła się już po południu, kiedy położyłam na włosy regeneracyjny olejek do włosów Babuszki Agafii (pisałam o nim TU). Trzymałam go ok.3h po czym zmyłam go szamponem oczyszczającym.
Następnie wszystkie włosy umyłam szamponem z olejkiem cedrowym. Po umyciu całość osuszyłam delikatnie ręcznikiem i na długość włosów nałożyłam balsam na łopianowym propolisie. Zmyłam go po ok.10minutach.
Kolejną rzeczą jaką zrobiłam było rozrobienie płukanki malinowej z YR z wodą i polanie nią włosów. Włosy, jak zwykle naturalnie wyschły.

Wiem, że włosy nie są idealne (jeszcze dużo im brakuje, przede wszystkim nawilżenia) ale skręt jaki udało mi się wydobyć - podoba mi się. Dzięki płukance z YR fajnie się błyszczą.



Dziś porównałam te zdjęcia z tymi, które zrobiłam rok temu. Różnica jakaś tam jest. Jeśli jesteście chętne mogę zrobić porównanie:)

Udanego tygodnia! :)

17 lipca 2014

Rosyjskie nowości w mojej kosmetyczce.


Ci co śledzą mnie na fb wiedzą, że znowu uległam rosyjskim kosmetykom. Była bardzo fajna promocja na skarbachsyberii gdzie było można  zrobić zakupy bez VAT-u. Długo się nie zastanawiałam i kliknęłam kilka rzeczy. 

Kosmetyki do twarzy

1. Nawilżająca maseczka do twarzy - Aloes i Bambus
2. Oczyszczający krem do twarzy do cery tłustej
3. Balsam do demakijażu
4. Tonizujące serum do twarzy
5. Krem do twarzy na dzień

 Kosmetyki do włosów

1. Odżywcza maska do włosów suchych i rozdwajających się.
2. Szampon z efektem laminowania
3. Cedrowe mydło do ciała i włosów

Miniaturki czyli kosmetyki po 100ml do twarzy i włosów

1. Szampony: 
* odzywiający szampon do włosów
* szampon aktywator wzrostu
2. Maski do włosów: 
* ekspresowa maska do włosów "regeneracyjna"
* balsam do włosów "Odżywczo-regeneracyjny"
* maska do włosów "Siedmiu sił"
* balsam "aktywator wzrostu"
3. Maseczki do twarzy:
* maseczka do twarzy dziegciowa "oczyszczająca"
*niebieska oczyszczająca maseczka do twarzy


I to byłoby na tyle. Tych 100ml kosmetyków żal było nie brać gdyż ich cena to nie więcej niż 4,5 a najtańsze wyszły po 3zł. Resztę już dawno miałam na oku jednak zawsze nie było okazji.
Już nie moge się odczekać aż zacznę używac tych nowości. Ciekawa jestem jak się sprawdzą i czy warto było je kupić.
A i od dzisiaj mam bana na wszelkiego rodzaju kosmetyczne zakupy do odwołania :D


Znacie coś z tych kosmetyków? Jeśli tak, to jak się u Was sprawdziły? :) 



14 lipca 2014

Regenerujący olejek do włosów - Receptury Babuszki Agafii


Mimo, że kosmetyków rosyjskich jest coraz więcej w mojej kosmetyczce to na blogu ich nie za dużo. Dziś postanowiłam to zmienić i dlatego zapraszam Was na recenzję regenerującego olejku do włosów Babuszki Agafii.



Skład: Arctium Lappa Root Extract (ekstrakt z korzenia łopianu), Pinus Sibirica Seed Oil (olej z cedru syberyjskiego), Ribes Aureum Seed Oil (olej z nasion białej porzeczki), Arctostaphylos Uva Ursi Oil (olej z mącznicy lekarskiej), Glycine Soya Oil (olej sojowy), Olea Europaea (olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek), Tocopherol (witamina E).

Tradycyjnie już zacznę od opakowania. Jest ono bardzo solidne, twarde, nieprzeźroczyste. Jego pojemność to 150ml a cena w zależności od sklepu to ok. 15-18zł. Natomiast kupić ten kosmetyk możemy w sklepach internetowych zajmujących się sprzedażą rosyjskich kosmetyków jak i czasami stacjonarnie.
Olejek należy nałożyć podgrzany na włosy na ok. 60minut. Przyznam szczerze, że zawsze dłużej go trzymałam a z podgrzewaniem było różnie, raz tak raz nie.
Olejek ma przyjemny, delikatny, ziołowy zapach. Jest rzadki, wodnisty. Po nałożeniu można zauważyć, że włosy go "piją". Mimo to jest w miarę wydajny.
Działanie jest jak najbardziej na plus. Włosy po jego użyciu są miękkie, gładkie, sprężyste. Moje włosy bardzo fajnie się po nim kręcą. Bez problemu możemy go zmyć z włosów, nie obciąża ich, nie powoduje strąków.

Podsumowując jestem zadowolona z działania tego kosmetyku. Myślę, że jeszcze kiedyś zagości ponownie w mojej kosmetyczce.Spełnia swoje zadanie i podoba mi się wygląd moich włosów po jego użyciu. :)





11 lipca 2014

RIVAL de Loop - dwufazowy płyn do demakijazu oczu


Preparat do demakijażu oczu to ważna rzecz. Dlatego też lubię wypróbowywać coraz to inne demakijażowe pozycje. A jak było tym razem? Zapraszam na recenzję :)


Płyn możemy kupić w Rossmanie (marka własna), jego pojemność to 50ml (miniaturka) a cena to ok. 3zł. Wygląd buteleczki nie jest zbyt wyszukany. Płyn na wacik wylewamy przez otwór z małą dziurką dzięki czemu możemy bez problemu dozować jego ilość. Niestety nakrętkę trzeba odkręcać.
Kosmetyk ten jest dwufazowy czyli przed użyciem musimy wstrząsnąć. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny.
Płyn dobrze zmywa makijaż, jest bardzo wydajny. Nie podrażnia ani nie uczula. Jednak niestety jego wadą jest to iż powodował u mnie szczypanie/pieczenie oczu. Chwilkę po demakijażu skóra pod oczami też lekko piecze. Pozostawia także lekki tłusty film, jednak nie jest to zbyt uciążliwe. 

Podsumowując nie żałuję, że wypróbowałam ten kosmetyk. Jednak to szczypanie w oczy dyskryminuje go u mnie. Już wiem, że na 100% go nigdy nie kupię. 

Uzwałyście tego kosmetyku? Jak u Was się sprawdził? 


8 lipca 2014

Złuszczająca maska do stóp L'biotica czyli złuszczające skarpetki do stóp

Skarpetki złuszczające miałam ochotę przetestować bardzo dawno. Jednak nie uśmiechało mi się zamawiać ich przez eBay (nawet nie wiem jak to się tam robi ;p) a na allegro nie chciało mi się płacić dodatkowo za przesyłkę. Aż wreszcie, któregoś pięknego czerwcowego dnia pani w aptece przy zakupie maści do stóp zaproponowała mi te skarpetki. Bez zastanowienia kupiłam je. Czy spełniły moje oczekiwania? Ciekawych zapraszam na recenzje:)


Maskę otrzymujemy w opakowaniu kartonowym. skarpetki są w foliowym opakowaniu. Jest to rozmiar duży, uniwersalny (na moje 41 są dobre i nawet trochę miejsca jeszcze zostało). W skarpetkach jest płyn, który nawet fajnie pachnie. Gdy włożyłam stopy w skarpetki - to uczucie nie było zbyt przyjemne. Nawet było mi bardzo dziwnie w nich wstać i przetransportować się w inne miejsce. ;)



Po zdjęciu skarpetek skóra była lekko zmarszczona i taka "wymoczona". Później już wszystko było ok. Po ok. 2-3 dniach skóra na nogach zmieniła się, stała się tak jakby była papierowa. Na opakowaniu jest informacja o tym, że skóra zacznie się złuszczać po ok. 4-5 dniach jednak u mnie to nastąpiło po ok 7 dniach. Z każdym dniem było tego coraz więcej. Z "podeszwy" zeszła najpierw a po bokach zajęło jej to trochę więcej czasu. Podsumowując czas złuszczania w moim przypadku to ok. 12-14 dni. Jest to czas po którym stopy były już całkowicie gładkie i wolne od złuszczonego naskórka.
Stopy po zabiegu są bardzo delikatne, gładkie i przyjemne w dotyku. Gołym okiem widać efekt. Ich cena to 12-13zł. Co do dostępności to widziałam tylko w aptekach. Jak z drogeriami niestety nie mam pojęcia.

Podsumowując jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam tymi skarpetkami. Teraz nic tylko smarować stopy kremami i dbać o to, żeby efekt został jak najdłużej. Jednak nie mam porównania z skarpetkami z innych firm.
A już od 10 lipca w nowej kosmetycznej gazetce Biedronki będą do kupienia za 14zł skarpetki z innej firmy. 
Brak zdjęć ponieważ chcę Wam zaoszczędzić tych widoków :) 

Miałyście styczność z takim produktem? Jak Wasze wrażenia? :)

1 lipca 2014

Czerwcowe denko '14


Kolejny miesiąc więc czas i na denko. Zapraszam :)


1. Woda brzozowa, Isana - jakoś mi nie podpasowała, wolę inne wcierki.
2. Nafta kosmetyczna, Anna - i tutaj kolejne rozczarowanie, nafta chyba na moje włosy nie działa.
3. Żel pod prysznic, Apart - jedne z moich ulubionych żeli pod prysznic. Bardzo lubię je za wydajność, cenę i zapachy. :)
4. Krem do stóp, Venita - średni kosmetyk, sama nie wiem co tu więcej o nim pisać ;p
5. Skarpetki złuszczające, L'biotica -  na skarpetki "napaliłam się" już jakiś czas temu. Jednak spodziewałam się większego Wow. Recenzja już za kilka dni.
6. Podkład, Lirene - kolejne opakowanie tego podkładu już zużyte. Lubię je.
7. Srebro koloidalne -  produkt, który myślałam, że nigdy się nie skończy. Ogólnie z jego działania byłam zadowolona.

Znacie któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawowały? :)

22 czerwca 2014

Rosyjska niedziela dla włosów #1


Już od dłuższego czasu planowałam żeby dołączyć do serii, która zapoczątkowała Anwen pt. Niedziela dla włosów. Jednak zawsze była jakaś wymówka, a to brak czasu, a to złe światło do zdjęć i na koniec brak aparatu. Teraz postanowiłam, że trzeba to zmienić.

Jak w tytule możecie zauważyć dziś w roli głównej będą kosmetyki rosyjskie. Dość długo zbierałam się, żeby je zamówić a później jeszcze dłużej czekały na użycie. Ale się doczekały.

Na początek nałożyłam na włosy regenerujący olejek do włosów. Mimo, iż na opakowaniu jest informacja aby trzymać go 60 minut to ja nie zastosowałam się do tego i miałam go na włosach ponad 2h. Następnie włosy umyłam szamponem z organicznym olejkiem cedrowym. Na sam koniec nałożyłam balsam na łopianowym propolisie. Co do działania (i nie tylko) poszczególnych kosmetyków nie chcę za dużo pisać ponieważ już wkrótce pełne recenzje.


Po całym "zabiegu" włosy po pierwsze bardzo fajnie, naturalnie się zakręciły. Nie były obciążone czy sklejone. Włosy lekko się błyszczały, jednak do ideału im jeszcze dużo brakuje (szczególnie nawilżenia i przede wszystkim trzeba podciąć końcówki).

A włosy prezentowały się tak:



A Wy znacie rosyjskie kosmetyki? :)

18 czerwca 2014

BeneteNAILS - regenerująca odżywka do paznokci


Kolejny produkt, który powinien być już zrecenzowany dawno temu. Jednak dopiero dziś zapraszam Was na recenzję regenerującej odżywki do paznokci firmy BeneteNAILS.  Pewnie tak jak ja po raz pierwszy spotykacie się z tą firmą. Także zapraszam do przeczytania.


Odżywkę możemy kupić w aptekach, jej cena to ok.10zł. Ja kupiłam 2 w cenie 10zł (trafiłam na fajną promocję). Kosmetyk otrzymujemy w kartoniku, w którym znajduje się 10ml buteleczka. Pędzelek jest w fajny w użyciu, dobrze się nim rozprowadza kosmetyk po paznokciu.


Po pomalowaniu odżywka szybko wysycha. Kosmetyk jest wydajny. I chyba na tym kończą się jej plusy. Nie nadaje się pod lakier. Mimo, że wysycha na paznokciu, to lakier na niej wyschnąć nie chce. Próbowałam z różnymi firmami. Odżywka po jakimś czasie (dzień czy 2) odchodzi płatami z płytki paznokcia.


Co do działania to nic a nic mi nie pomogła. A wydaje mi się, że tylko pogorszyła stan moich paznokci. Nie wpłynęła na ich twardość ani też nie poprawiła ogólnego stanu paznokcia. Paznokcie po niej zaczęły się rozdwajać jeszcze bardziej. Pewnie jest za to odpowiedzialny formaldehyd, o którym producent informuje na opakowaniu.

I jeszcze na koniec skład:



Podsumowując nie wrócę do tej konkretnej odżywki. Firmie nie mówię jeszcze "nie" ponieważ mam jeszcze jedną odżywkę z tej firmy. Mam nadzieję, że lepiej się sprawdzi niż ta.

A Wy znacie tą firmę? :)

15 czerwca 2014

Krem kojąco-osłaniający - Himalaya


Krem kupiłam jak i zużyłam już jakiś czas temu. Jednak przez mały zastój na blogu dopiero dziś zapraszam na jego recenzję.





Krem można kupić w m.in. w aptekach czy w SuperPharm. Jego cena to ok. 4-6zł, natomiast pojemność to 20g.
Opakowanie to tubka o szacie kolorystycznej, typowej dla kosmetyków Himalaya. Tubka jest miękka, z dużą dziurką. :)
Krem jest gęsty, dzięki czemu nie potrzeba go dużo aby rozprowadzić go po twarzy. Według mnie nie nadaje się pod makijaż.
Ma bardzo przyjemny zapach (mi bardzo odpowiada choć wiadomo jest to ocena subiektywna), dobrze się rozprowadza po twarzy.Jest wydajny.
Co do działania to byłam z niego zadowolona. Uspokaja zmiany skórne, nie powoduje nowych. Wysusza zmiany skórne i koi zaczerwienienia.

Myślę, że warto go przetestować i zobaczyć jak u Was będzie się sprawdzał. Ja na pewno go jeszcze kiedyś kupię.

A może już go znacie? Jak sprawdził się u Was? :)


2 czerwca 2014

Majowe denko '14



Kolejne denko. Jak ten czas szybko ucieka. Teraz powinnam mieć już więcej czasu więc i mnie będzie tu więcej. A teraz zapraszam na denko.

1. Żel pod prysznic, Avon - jedne z moich ulubionych żeli pod prysznic. Już nawet nie wiem ile zużyłam opakowań.
2. Zmywacz do paznokci, Isana - kolejny z moich ulubionych produktów. Zmywacze Isany bardzo lubię i często używam.
3. Płyn do demakijażu, BeBeauty - Już za jakiś zacz recenzja.
4. Krem, choise - chyba większość osób pamięta aferę z tą firmą. I ja skusiłam się na ich "naturalne" kosmetyki. Do twarzy do nie używałam jednak wykorzystałam jako krem do stóp i dobrze się spisywał.
5. Krem do twarzy, Ziaja - kolejny kosmetyk, który czeka w kolejce na recenzje.
6. Krem do oczy, Avon - j.w.
7. Puder, Avon - szczerze to myślałam, że nigdy się nie skończy. Jednak polubiłam go.
8. Odżywka dp paznokci, BeneteNails - nie dla mnie, recenzja jeszcze w czerwcu.

A jak Wasze denka? Dużo udało Wam się zużyć w  maju? :)

24 maja 2014

Nawilżający preparat do demakijażu 3w1 - Avon

To chyba najdłuższa przerwa jaka była na tym blogu. Nigdy nie zdarzyło mi się aż tyle nic nie dodać na bloga. A powód jest prosty: uczelnia i praca licencjacka. Tak to jest jak wszystko zostawia się na ostatnią chwilę. Ale powoli wszystko wychodzi na prostą.

Dziś chciałam Wam napisać o produkcie firmy Avon - a dokładniej o Nawilżającym preparacie do demakijażu 3w1.

Opakowanie jest proste, szata graficzna typowa dla tej serii kosmetyków z Avonu. Co do opakowania to mogę się przyczepić że otworek przez który wydobywa się produkt jest bardzo mały i trochę czasu to zajmuje.

Zapach jest bardzo przyjemny, konsystencja jest ok. Żel dobrze zmywa makijaż jednak do zmywania oczu go nie stosowałam. Ale wiem jedno, że szczypie po dostaniu się do oka. Nie ściąga twarzy nie wysusza jej ale też i nie nawilża. Jest wydajny. Kosztował ok. 8zł za 125ml więc myślę, ze jest to korzystna cena.



 

Nie wiem czy  kupię go  kiedyś jeszcze. Jednak uważam, że jest to fajny produkt (przynajmniej u mnie się sprawdził).

A Wy używałyście go kiedyś? :)