W marcu jak w garncu hmm, dzisiejszy dzień w 100% wpisuje się w to przysłowie. Jednak marzec już się kończy więc mam nadzieję, że pogoda bd fajniejsza.
Dziś wstałam już o 8 aby pouczyć się na kolokwium. Jednak gdy dotarłam na uczelnie, pokonując deszcz, wiatr a nawet grad, okazało się, że zajęć dziś nie będzie bo jest jakiś spotkanie z dziekanem. Byłam trochę zła bo chciałabym mieć to już za sobą a tak będziemy pisać to po świętach.
Jednak dzięki wolnemu popołudniu posprzątałam, wyprałam, poukładałam w szafie. Jutro wybieram się zakupy, szczególnie do Rossmana ;p
***
Dziś chciałam Wam pokazać jednego kaktusa z mojej kolekcji. Zostaje on wyróżniony ponieważ przepięknie rozkwitł. Kupując go nawet przez myśl mi nie przeszło, że zakwitnie. Zrobił mi piękną niespodziankę! ;)
A wy lubicie kaktusy, macie jakieś? Piszcie. ;)
To już setny post!. Dziękuje Wam za to, że jesteście;*


