1 maja 2012

lakier do paznokci Jumpy

Ostatnio przeglądając posty u siebie na blogu zauważyłam, że dawno nie było lakierowej recenzji. I dziś postanowiłam to zmienić. Dziś do recenzji przygotowałam lakier Vipery - Jumpy.


Na zdjęciu mam 2 warstwy, które są konieczne. Dobrze się rozprowadza. Pędzelek jest mały ale dla mnie jest wygodny. Lakier szybko zasycha. Mam go już 2 dni i żadnych odprysków nie ma. Nie przebarwia paznokcia, dobrze się go zmywa.
Pojemność to 5,5 ml za ok. 3,5zł. Duży wybór kolorów co też jest na plus. Lubię lakiery o mniejszych pojemnościach bo wtedy udaje mi się je wykorzystywać prawie do końca. ;)

16 kwietnia 2012

o dzisiejszym śniadanku ;)

 
Dziś zrezygnowałam z tradycyjnego śniadania, którym w moim przypadku są kanapki lub po prostu nic. 
 I na 100% będę takie śniadania robiła częściej.



Do wykonania użyłam:
 
* jednego jajka
* trochę wody
* trzy łyżki mąki
* troszeczkę proszku do pieczenia
* sól, pieprz
*  wędlina
* pomidor
* rzeżucha
* ketchup

Wiadomo, dodawałam tyle ile potrzebowała tego konsystencja. Na koniec polałam jeszcze ketchupem.  Mniam <3

14 kwietnia 2012

o czerwonej herbacie

Dziś kolej na czerwoną herbatę. W lutym pisałam o zielonej.
Czerwoną piję rzadziej od zielonej jednak staram się o niej pamiętać. Jednak od dziś będę piła ją systematycznie.


Uprawiana w Chinach od ponad 1700 lat. Ojczyzną pu-erh jest region Pu'er w prowincji Junnan na południu Chin. Istnieje 10 kategorii jakościowych tej herbaty. Pochodzi z tej samej rośliny co herbata czarna, ale różni się od niej tym, że zostaje poddana dodatkowemu procesowi fermentacji. Ma ona smak bardziej gorzki niż czarna, Jej zdrowotne działanie jest tym skuteczniejsze, im dłużej pozwala się jej dojrzewać w odpowiednich warunkach. Herbata ta zawiera dużo więcej mikroelementów, teiny, manganu, wapnia, fluoru, olejków eterycznych i białka niż herbata czarna.

 
Herbatę tą można parzyć trzykrotnie, w temperaturze 90- 100°C przez 3-4 minut. Można ją pić właściwie bez ograniczeń, zawiera mało kofeiny. 


Ma ona czerwony intensywny kolor jak i smak.  Jedna często są one dostępne z jakimiś dodatkami ( np. z cytryną czy grejpfrutem). Herbaty, podobnie jak zielonej nie wolno słodzić, gdyż spowodowało by to „zabicie” większości właściwości.


Właściwości czerwonej herbaty:
  • wspomaga pracę wątroby - skutecznie walczy z nadwagą – nazywana jest też „zabójcą tłuszczu”, dzięki regularnemu spożywaniu wpływa na spadek masy ciała. Co ciekawe działa ona jedynie na zbędny tłuszczyk więc powoduje naturalny proces odchudzania.
  • obniża poziom cholesterolu
  • pobudza procesy trawienne
  • zapobiega powstawaniu agresywnych związków tlenu - wolnych rodników
  • łagodzi skutki spożycia alkoholu  (spożycie pozwala obniżyć poziom alkoholi w krwi o 0,45 promila w ciągu dwóch godzin )
  • wzmacnia organizm
  • zmniejsza wchłanianie tłuszczu w jelitach 
  •  pobudza mikrokrążenie
  • poprawia pamięć
  • obniża ciśnienie 
  •  uspokaja
  • poprawia samopoczucie
  • przywraca utraconą jasność umysłu 
  •  oczyszcza organizm

                                                            Lubicie czerwoną herbatę? Pijecie ją? 

11 kwietnia 2012

Oczyszczający tonik przeciw wągrom z 2% kwasem salicylowym – Avon Clearskin

Od producenta: Tonik opracowany przy wykorzystaniu technologii eliminowania wągrów. Usuwa nadmiar sebum, zapobiega powstawaniu wągrów. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną.


 Opakowanie ma 125ml, cena ok. 10-12 zł. Dostajemy buteleczkę, bez atomizera, tylko z zakrętką z klipsem.
Jak już wcześniej wspominałam mam cerę skłonną do wyprysków i powstawania wągrów. Tonik ten jest z 2% kwasem salicylowym, więc jest mocny, alkohol jest na pierwszym miejscu w składnikach. Dla osób z suchą, delikatną cerą się nie nadaje.  Po nałożeniu na twarz czuć spirytus
Jednak ja lubię go czasami użyć, żeby zdezynfekować, porządnie oczyścić buźkę. Nie używam go tak jak jest napisane na etykiecie (1-3 razy dziennie) ale tak z 2 razy w tygodniu. 


Troszeczkę wysusza ale nie jest źle. Jest w miarę wydajny. Dobrze oczyszcza. Co do eliminacji wągrów to nie usuwa ich tylko po jego użyciu są mniej widoczne. 

***
Przepraszam za mają nieobecność w blogowym świecie. Dni, w domu chciałam wykorzystać w 100%. Jutro wracam do Olsztyna i blogowanie będzie na porządku dziennym. ;)