10 czerwca 2012

maseczka do twarzy - Rival de Loop + Euro





Opakowanie: Typowe 2 saszetki po 2 ml każda. Do nabycia w Rossmanie, cena 2/2,5. Mi 1 saszetka starczyła na 2 razy.
Konsystencja: Jest przezroczysta, w miarę gęsta, nie spływa nam z twarzy. Również dobrze się rozprowadza.
Zapach: Po otwarciu czuć alkohol dlatego musimy starannie ominąć okolice oczu. W miarę zasychania zapach jest coraz mniej wyczuwalny.
Działanie: Jest to maseczka peelingująca z ekstraktem z aloesu i rumianku, typu peel-off. Według opisu maseczka powinna głęboko oczyścić pory i nadać skórze gładki, jedwabisty wygląd. Co do oczyszczania to zauważyłam jakąś tam różnicę. Pory są w jakimś stopniu oczyszczone. Skóra jest gładka, stonowana. Mnie maseczka nie uczuliła, nie podrażniła, nie spowodowała pojawienia się nieprzyjaciół na twarzy. 

Wyschnięcie trwało ok. 20 minut, ale wiadomo zależy to od ilości rozprowadzonej maseczki. Podczas wysychania trochę ściąga skórę. Rozmawiać damy radę;D Łatwo się odrywa, nie pęka, schodzi w całości.


***

A teraz odnoście słów kilka do piątkowego meczu. Było dobrze ale jak zawsze mogłoby lepiej zwłaszcza w 2 połowie. Szkoda, że Wojtek nie będzie grał z Rosją. 

A do szans Polski to mamy jeszcze duże szanse. Musimy wygrać z Czechami i przydałoby się chociaż zremisować z Rosją, co będzie bardzo trudne. Ale nasz awans zależy również od gry innych drużyn. Bo jeśli Grecy z Rosją przegrają. My wygramy z Czechami a Czesi wygrają z Grekami to awansujemy do ćwierćfinału.
To takie moje marzenie, żeby się nam w końcu udało. Ale zobaczymy jak to będzie. Już we wtorek będzie wiadomo czy mamy szansę na awans. :)

8 czerwca 2012

EURO 2012

Aaaa jeszcze 80 minut!!!!
 Nie mogę się doczekać.
 Mimo, iż nie mam telewizora w Olsztynie to już znalazłam stronę internetową gdzie za darmo będę mogła oglądać. Start już o 18.00.


Oczywiście Nasi wygrają ;) Trzymam mocno kciuki i już nie mogę doczekać się pierwszego gwizdka!!!!;)


A Wy jaki wynik obstawiacie? 
Bo ja 2:0, 2:1, oczywiście dla POLSKI!

6 czerwca 2012

Uwodziciel/Bel Ami - recenzja

Dziś czas na recenzję film- Uwodziciel. Wiadomo egzaminy się zbliżają to Ania robi wszystko tylko żeby się nie  uczyć. No ale od dziś pełna mobilizacja i biorę się porządnie za robotę! ;)


Do obejrzenia filmu zachęcił mnie zwiastun, który obejrzałam przypadkiem jakiś czas temu. Chciałam również zobaczyć Pattinsona w jakiejś innej roli.

Młody, przystojny George Duroy przyjeżdża do Paryża, miasta gdzie łatwo się wzbogacić. Dzięki swojemu urokowi, pewności siebie, udaje mu się bardzo szybko "wkraść" na paryskie salony. Robi karierę, bogaci się dzięki uwodzeniu pięknych, zamożnych kobiet. Jego urok osobisty "łamie" każdą kobietę. Jest bezwzględny, liczy się tylko przyjemność, pieniądze, nie kocha uwodzonych kobiet, są one dla niego tylko przepustką do pieniędzy, władzy.  Uwodząc je nie ma żadnych skrupułów, idzie po trupach do celu.

Pattinson gra tutaj amanta. Jednak myślałam, że bardziej mu to wyjdzie. Jednak uśmiech znamy z sagi Zmierzch pojawia się tu często. A co do wyglądu to jednak wolę Edwarda- jest jakiś taki ładniejszy, bardziej "ogarnięty".  Jednak jako "drań " spisuje się bardzo dobrze. Może to być rozczarowanie dla nastolatek wpatrzonych w idealnego wampira jakim jest Edward.

Paryż, społeczeństwo XIXw czy stroje wszystko jest bardzo dobrze przedstawione, realistyczne. Gra aktorska jest bardzo dobra bo oprócz wspomnianego Pattinsona grają tu takie aktorki jak Uma Thurman czy Christina Ricci. 

A co do ogólnej oceny filmu to mi osobiście się podobał. Może dlatego, że czekałam już na niego jakiś czas czy dlatego, że po prostu lubię takie filmy, pełne intryg itd.

Warto jeszcze zaznaczyć, że jest to któraś już z kolei ekranizacja książki "Bel Ami"  Guy'a de Maupassanta. Książkę mam zamiar przeczytać ale na razie nie mam dostępu do niej. Wydaje mi się, że głośno o tym filmie jest dzięki zaangażowaniu Roberta do roli tytułowego Bel Ami. Bo w końcu Pattinson na plakacie filmu przyciągnie zauroczone nim nastolatki.


A Wy oglądałyście już ten film lub macie zamiar obejrzeć?  Podzielcie się wrażeniami.

A na koniec jeszcze zwiastun:



Chcecie, żeby o czasu do czasu pojawiały się tu recenzje filmów/książek jakie obejrzę/przeczytam?

2 czerwca 2012

Majowe denko

Od czwartku jestem w domu więc stąd moja nieobecność w blogowym życiu. Tym bardziej wczoraj cały dzień zabiegany ponieważ moja siostra robiła urodziny.

Zgodnie z wynikami ankiety, w której pytałam się czy wprowadzać projekt denko, dziś przedstawiam Wam majowe zużycia. 


Jak na pierwsze "denko" nie jest źle. Wyrzuciłam/zużyłam kilka lakierów do paznokci ale zapasy zostały już uzupełnione.