28 listopada 2012

Fluid matująco-wygladzający Lirene City Matt


 

Fluidu używam już od jakiegoś czasu więc mogę Wam trochę o nim napisać:)
Zaczniemy od ceny - kosztuje ok.24zł jednak dość często możemy go kupić w promocji. Buteleczka ma 30 ml. Z dostępnością nie ma problemu, gdyż możemy go kupić np. w Rossmanie czy Naturze. Z tego co kojarzę to zostało zmienione jego opakowanie.

Zacznę od opakowania, które jest bardzo solidne, nie pęknie czy nie otworzy nam się samo. Podoba mi się  praktyczna pompka, dzięki której możemy dozować ilość produktu jaką potrzebujemy. Jednak nie możemy zobaczyć ile produktu nam zostało.
Kolejna rzecz jaka bardzo przypadła mi do gustu, a raczej mojemu nosowi jest zapach. Jest dość intensywny, ale przyjemny. Po nałożeniu na twarz utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas co mi wcale nie przeszkadza.


Fluid jest wydajmy, bardzo dobrze rozprowadza się po buźce, nie zapycha porów czy nie tworzy plam. Konsystencja jest bardzo przyjemna, fluid nie jest rzadki.
 Producent obiecuje 16h matowienie ale wiadomo w cuda nie wierzymy ;D  Jednak z tym matowaniem jest dobrze. Mam cerę mieszaną, skłonna do świecenia się to ten fluid radzi sobie z nią bardzo dobrze. Cera jest zmatowiona przez ok.4h a gdy dodatkowo nałożę puder efekt utrzymuje się jeszcze dłużej. Na buźce mam czasami co ukryć i z tym też radzi sobie świetnie. Bardzo dobrze kryje, skóra jest gładka, bardzo fajnie wygląda.  Dopasowuje się do koloru twarzy, nie tworzy efektu maski.
  204 naturalny 


Polubiłam się z tym fluidem i myślę, że go kupię jeszcze kiedyś kupię choć mam jeszcze w zapasie jakieś inne do wykorzystania. Nawet ostatnio podczas rossmanowskiego szału skusiłam się na fliud. ;)

A Wy używałyście go? Lubiłyście czy nie? ;D

23 listopada 2012

B jak Blogier i Bohater czyli blogowa Szlachetna Paczka!

Nie da się ukryć święta coraz bliżej. Pojawiają się ozdoby świąteczne, słodycze, myślimy już o prezentach czy o potrawach jakie zagoszczą na naszym świątecznym stole. Jednak nie możemy zapomnieć o potrzebujących, którzy potrzebują pomocy. I tu Paulina wpadła na świetny pomysł jak MY BLOGERZY możemy zrobić coś razem, pomóc rodzinie. 
Jestem pewna, że słyszeliście o akcji Szlachetna Paczka, która organizowana jest już po raz kolejny przed świętami BN. Para prezydencka czy aktorzy/celebryci biorą w niej udział więc czemu nie MY?


Rodzina, której chcemy pomóc jest już wybrana więc teraz nie ma nic prostszego niż przelanie jakiejś kwoty na konto lub wysłanie do Pauliny paczki z produktami. Osobiście uważam, że lepiej przelać pieniążki bo wtedy nie płacimy za przesyłkę, tylko te pieniądze również możemy przelać. I nie chodzi tu o jakieś wielkie sumy, rozumiem, że każdy ma swoje wydatki, zwłaszcza teraz przed świętami itd. Chodzi o to, żeby jakoś wspomóc tą akcję, pomóc tej rodzinie. I nie ważne czy przelejemy 5, 15 czy 50zł, to zawsze dołożymy jakąś cegiełkę.


Tu macie informacje o rodzinie: 

Pani Małgorzata (47 l.) jest samotną matką dwójki dzieci: Emmy (16 l.) oraz Antoniego (13 l.).
Sytuacja rodziny diametralnie się pogorszyła w ubiegłym roku, kiedy to zmarł chory na raka i schizofrenię mąż pani Małgorzaty. Materialne konsekwencje odejścia męża rodzina odczuwa do dziś w postaci wysokich długów, którymi są obarczone dzieci. Dodając do tego niepewną pracę pani Małgorzaty i wysokie zadłużenie w gazowni, tworzy to realne zagrożenie eksmisją.
Rodzina utrzymuje się ze skromnej pensji matki (1500 zł) oraz zasiłku w wysokości 500 zł, co po odliczeniu opłat mieszkaniowych daje 447 zł na osobę miesięcznie. Kwota ta pozwala na pokrycie jedynie podstawowych potrzeb życiowych. Ciągle narastające długi nie pozwalają rodzinie wyjść z finansowego dołka. Mieszkanie wymaga generalnego remontu począwszy od wymiany klamki w drzwiach wejściowych, nie wspominając o większych wydatkach takich jak wymiana nieszczelnych okien. Mimo wielu przeciwności losu pani Małgorzata za wszelką cenę stara się dbać o rozwój edukacyjny swoich dzieci, posyłając je dodatkowo do szkoły muzycznej, gdyż nauka gry na instrumentach jest ich największą pasją.
Wśród największych potrzeb pani Małgorzata wymienia żywność, środki chemiczne oraz materiały szkolne, w tym niezbędny do dalszej edukacji muzycznej dzieci metronom.

Uwaga: dla zachowania anonimowości, imiona członków rodziny mogły zostać zmienione.


Potrzeby rodziny:

Żywność trwała: Herbata, Kawa, Ryż, Kasza, Makaron, Mąka, Cukier, Olej, Dżem, Konserwy mięsne, Konserwy rybne, Warzywa w puszkach Inne: mleko, płatki śniadaniowe

Środki czystości Proszek do prania, Płyny czyszczące, Płyn do mycia naczyń, Szampon, Pasta do zębów, Szczoteczka do zębów, Mydło/żel myjący Inne: odżywka do włosów, środki higieny

IV. ODZIEŻ I OBUWIE 

LpPłećRodzaj (letnia / zimowa / przejściowa)Kategoria (bluzka, spodnie, kurtka itp.)RozmiarTyp budowyUwagi
1Kzimowaskarpetki41
czarne, białe
2Kzimowaskarpetki41
czarne. białe
3Mzimowaskarpetki41
czarne, białe


Obuwie
LpPłećRodzaj (letnie / zimowe / przejściowe)Kategoria (klapki, tenisówki, kozaki itp.)RozmiarUwagi
1Mprzejściowetrampki41czarne

Pomoce szkolne: Zeszyty Inne: Metronom, bardzo ważna rzecz dla dzieci, niezbędna do edukacji muzycznej. Przyrządy geometryczne. 

Wyposażenie mieszkania: Inne: patelnie, garnki, naczynia Brakujące sprząty gospodarstwa domowego: suszarka do włosów, maszynka do włosów

INNE POTRZEBY: klamka do drzwi wejściowych

Szczególne upominki: Antoni - Railworks 3-train simulator (symulator do komputera) Emma - zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych dla cery trądzikowej Małgorzata - grube rajstopy na zimę (rozmiar 3L)

Najważniejsze potrzeby: środki chemiczne, żywność, materiały szkolne (metronom)


Co możecie zrobić?
- przelać pieniędze (w takiej sytuacji każda suma pieniędzy jest warta, więc nie będzie rozliczana kwota, jaką przelejecie, ale chęci i to, że chcecie pomóc!) Po szczegóły, nr konta itp piszcie na maila: xhopefulx@gmail.com, czy na numer gg: 4116584
- osobiście zakupić niektóre z produktów i przesłać je do mnie , w ten sposób będziecie mogli sami poczuć, jak to jest i jak wielką radość to daje! ;), rzeczy muszą być nowe ;) (proszę mi dać znać o tym na maila, żeby rzeczy się nie powtórzyły)
- rozprzestrzeniać tę informację na swoich blogach, stronach internetowych, tak aby jak najwięcej osób mogło dowiedzieć się o tej akcji i nas wesprzeć
- zapraszać do udziału również rodzinę, przyjaciół, znajomych niekoniecznie związanych z blogosferą
- jeśli macie również jakieś inne sugestie lub pomysły... piszcie do mnie śmiało, na pewno wezmę je pod uwagę!
 Bardzo Was proszę udostępniajcie to u siebie na blogach. więcej informacji znajdziecie u Pauliny. 
Dziewczyny zobaczcie można przesłać jakieś kosmetyki, rodzina na 100% ucieszy się z tego, a nam nie będą zajmować miejsca.
Zróbmy coś razem!  Mam nadzieję, że nie zawiedziecie i uda nam się razem stworzyć ogromną Szlachetną Paczkę.  

Pomożecie? ;)

19 listopada 2012

Coś do poczytania czyli co ostatnio Ania przeczytała #1


Pamiętacie jak jakiś czas temu recenzowałam Wam książkę Ostatnia piosenka? Postanowiłam wrócić i utworzyć serię na blogu w której będę Wam przedstawiała książki, które przeczytałam w ostatnim czasie. Ale teraz nie będzie to recenzja/opis jednej książki tylko kilku. Wiecie lub nie ale bardzo lubię czytać. Ostatnio po dość długiej przerwie "nie czytania" powróciłam do tego zajęcia.  No to zaczynamy.


Pierwszą książkę, którą chcę Wam przedstawić jest seria A.Pilipiuka Oko jelenia.

źródło; Google

Seria składa się z 6 części. Poznajemy 3 głównych bohaterów : Marka, Staszka i Helę, którzy towarzyszą nam przez całą serię.  Zostają oni przeniesieni do XVI-wiecznej Norwegii gdzie otrzymują zadanie odnalezienia tytułowego Oka jelenia. Razem z z bohaterami przenosimy się do XV|Iw gdzie poznajemy kulturę, obyczaje i zwyczaje tamtejszego świata. Seria ma lepsze i gorsze tomy. Pilipiuk pisze fajnym, prosty językiem.Czyta się szybko choć są fragmenty, które nic nie wnoszą do akcji czy książki. Zakończenie jak dla mnie było przewidywalne. jest też kilka zwrotów akcji czy elementów, które były dla mnie zaskoczenie. 

"A.B.C. " Agata Christie

źródło: Google
"Seryjny morderca zabija ludzi w porządku alfabetycznym. Odpracował już litery "A", "B" i "C"… Czy zostanie schwytany, zanim dojdzie do "Z"?
Sprytny przestępca umyka wymiarowi sprawiedliwości, mimo że przed każdą zbrodnią wysyła list z informacją, gdzie i kiedy należy szukać następnej ofiary. Koło zwłok zawsze zostawia rozkład jazdy pociągów, potocznie zwany ABC. Co więcej, w listach również podpisuje się "A.B.C.". Czyżby zabójca cierpiał na kompleks alfabetyczny? Herkules Poirot czuje jednak, że za tym pozornym szaleństwem musi skrywać się umysł przebiegły i metodyczny, a zostawiane wskazówki mają sprowadzić policję na błędny trop."

Ta książka to moje pierwsze spotkanie z twórczością A. Christie. I coś mi się wydaje że nie ostatnie. Książka napisana przyjemnym językiem.  Choć czytałam ją bardzo uważnie, starałam się domyślić kto jest tym tytułowym A.B.C to niestety nie udało mi się to. Christie zaskoczyła mnie!  Na pewno sięgnę po jej inne książki.


Piąta góra P. Coelho

 źródło: Google
  "Prorok Eliasz w IX wieku p.n.e. opuszcza z rozkazu Jahwe ojczysty Izrael i chroni się przed prześladowaniami Jezabel w sąsiedniej Fenicji, gdzie od niemal trzech stuleci panuje pokój i dobrobyt. Na karkołomnej ścieżce, którą prowadzi go Bóg, Eliasz ujrzy widmo wojny, śmierć i zgliszcza, utraci wiarę i pokłóci się z Bogiem. Ale i odkryje, że każda tragedia, która wtargnęła znienacka w życie człowieka, nie jest wcale karą a jedynie wyzwaniem, próbą, której każdy musi stawić czoła..."

 Książka przez przypadek trafiła w moje łapki. Czytałam już kilka pozycji Coelho i jedne podobały mi się a inne nie. I tą zaliczam do tej drugiej grupy. Książkę w miarę szybko się czyta(zresztą jak każdą), styl typowy dla Coelho. Książka w jakimś stopniu zmusza, żebyśmy się zastanowili nad swoim życiem, jest w niej bardzo dużo filozoficznych myśli. Niestety to nie dla mnie. 


Czytaliście, którą z tych książek? Podobały Wam się? Chcecie, żeby na blogu pojawiała się dalej ta seria?


14 listopada 2012

Isana Hair Proffesional odżywka do włosów łamliwych i rozdwajających się

Odżywki używam już od jakiegoś czasu, zużyłam już połowę opakowania więc mogę napisać jej recenzję. 

Zacznę od opakowania. Otrzymujemy 500ml butelkę. Z jednej strony to dobrze, że jest tak duże a z drugiej nie. Bo co jeśli odżywka nam nie podpasuje? Opakowanie plastikowe z bardzo fajną nakrętką, taką inną niż wszystkie. (możecie zobaczyć na zdjęciu). Zakrętka nie psuje się i bardzo dobrze dozuję się przez nią ilość produktu. Opakowanie choć duże jest bardzo poręczne i praktyczne.  Plusem jest to, że możemy kontrolować ile produktu nam jeszcze zostało.


Cena to ok. 10zł, w promocji można ją dostać za ok 6zł więc cena jak najbardziej przyjazna dla portfela. Możemy ją kupić tylko i wyłącznie w Rossmanie.

Zapach bardzo mi się podoba, podobnie jak wszystkich produktów olejkiem arganowym, jest miły przyjemny dla nosa. Można go wyczuć także po spłukaniu odżywki z włosów, więc bardzo dobrze. 

Odżywka ma konsystencję, nie za gęstą i nie za rzadką – taką w sam raz. Nie spływa z reki więc jest dobrze. Na włosy bardzo dobrze się ją nakłada. Odżywka jest średnio wydajna, jednak ja mam dość długie włosy. Trzymam ją na włosach ok.10 minut. 


  A teraz działanie. Odżywka spektakularnych efektów nie powoduje. Może jakbym dodawała ja do jakiś masek czy olejów efekty byłyby lepsze. Włosy po niej są średnio nawilżone, jednak końcówki nie. Nie są obciążone, łatwiej się rozczesują. Jednak moje włosy po niej są  miłe w dotyku jednak końcówki szorstkie(ale to pewnie przez to, że w tej odżywce nie ma silikonów). Jednak po podcięciu końcówek mogę powiedzieć, że szorstkość zniknęła. Niestety nie zapobiega rozdwajaniu końcówek. 

 
A teraz przejdźmy do składu:

Aqua  woda, rozpuszczalnik
Cetearyl alcohol  emolient, chroni włosy przed zbędną utratą wilgoci, nadaje włosom elastyczności i miękkości
Glycerin  środek utrzymujący wilgoć, substancja nawilżająca
Glyceryl Stearate SE tworzy film, który zapobiega odparowywaniu wody czyli zmiękcza I nawilża
Citrid Acid  regulator pH, kwas cytrynowy pochodzenia  naturalnego, rozpuszczalny w wodzie
Stearamidopropyl Dimethylamine emollient, tworzy film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody przez co kondycjonuje włosy. Działa również antystatyczne
Hydrolized Wheat Protein  (hydrolizat protein pszenicy) substancja rozpuszczalna w wodzie, nawilża, zmiękcza, wygładza, substancja antystatyczna
Argania Spinosa Oil olej arganowy, nawilża
Panthenol precursor witaminy B5, wnika w strukturę włosa przez co nadaje mu miękkość
Quaternium-87 
Niacinamide  witamina PP, wzmacnia cebulki włosów
Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate  zapobiega elektryzowaniu się włosów
Propylene Glycol  Hydrofilowa substancja nawilżająca skórę.
Linalool  składnik zapachowy
Sodium Benzoate  substancja konserwująca
Potassium Sorbate   substancja konserwująca
Phenoxyethanol substancja konserwująca 

 Na moje oko skład do najgorszych nie należy, przede wszystkim nie ma silikonów. Co do odżywki to chyba jej ponownie nie kupię bo jest jeszcze tyle do przetestowania i kilka czeka też w kolejce na półce ;D