1 marca 2013

Lutowe denko



Kolejne już denko. Ci co śledzą bloga zauważą, że to pierwsze denko zrobione nie na tle okna ;D 
Ale do rzeczy. W tym miesiącu zużyłam tylko 3 produkty. Ostatnio zaniedbałam zużywanie, po prostu otwieram nowe produkty, nie kończąc już otwartych, np. mam otwartych 7 kosmetyków do mycia ciała. 

Zużyłam:
* fluid matujący Avon - całe szczęście, że już się skończył, nie kupie i nie polecam
* krem nawilżająco-matujący Under20 - fajny, wydajny, jednak już więcej nie kupię, recenzja TU
* krem do depilacji Veet - dobry produkt, jak trafię na niego w dobrej promocji to kupię, recenzja TU


Jednak też trochę kupiła, 6 produktów. nie jest źle. ;)
W marcu nastawiam się na zużywanie a nie kupowanie! 

6 lutego 2013

Maseczka błyskawicznie nawilżająca AA




Tak wiem, że po zdaniu sesji miałam się bardziej systematycznie uczestniczyć w blogowym świecie. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko 3-dniowy brak internetu i moje wielkie lenistwo. Ale dziś się przemogłam i przygotowałam dla Was recenzję. Mam nadzieję, że wrócę do blogowego świata.

 Na tapetę dziś bierzemy Błyskawicznie nawilżająca maseczkę AA.



Pod postem o styczniowym denku dostałam komentarz, że co można napisać więcej o maseczce za 1,99 z biedronki, poza tym, że nawilża. W sumie jest w tym trochę racji bo najważniejszą funkcję ta maseczka spełnia.  
Nawilża bardzo dobrze, twarz po niej jest bardzo delikatna, przyjemna w dotyku. 
Nie podrażnia, nie uczula- tak jak obiecuje producenta na opakowaniu. Ja nadmiaru nie usuwałam przez godzinę i nie zrobiła mi ona krzywdy.
Jest treściwa, nie spływa z twarzy po nałożeniu, bardzo fajnie się ją nakłada na buzię. Ma konsystencję gęstego kremu i fajny, przyjemny zapach.
Możemy ją dostać np. w Biedronce, tak jak już pisałam za 1,99zł. Jest wydajna. Składa się z 2 saszetek po 5 ml gdzie mi 5 ml wystarcza na 2 użycia.

Ogólnie fajna maseczka, efekt dla mnie zadowalający, kupiłam już kolejne opakowanie.
A Wy używałyście jej? :)

 A tu skład dla zainteresowanych. 

1 lutego 2013

Styczniowe denko

Tradycyjnie na początku każdego miesiąca pokazuję Wam kosmetyki, które udało mi się zużyć. Mimo, że  w styczniu udało mi się wykończyć tylko 4 produkty to i tak jestem z siebie bardzo dumna ponieważ nie kupiłam ani jednego kosmetyku w tym miesiącu. 
Choć wiem, że w lutym już tak pięknie nie będzie bo zdążyłam już zakupić fluid....


1. krem do rąk Avon - cieszę się bardzo, że już go zużyłam bo nie polubiłam się z tym kremem. Już go nie kupię, nawet nie chcę i nawet już go nie ma w ofercie.
2.szampon GlissKur- pewnie jeszcze kiedyś kupię, jak nie ten sam to pewnie jakiegoś jego brata
3.żel do mycia twarzy Under20 - przyjemny żel , jednak ja raczej nie kupię, TU recenzja
4. nawilżająca maseczka AA - bardzo fajna maseczka do twarzy, super nawilża, recenzja wkrótce

30 stycznia 2013

Muffinkowe reniferki


Witam wszystkich po dłuższej nieobecności, która jak pisałam spowodowana była sesją. Jednak od poniedziałku mam już ferie, egzaminu pozdawane, indeks już zdany do dziekanatu.

Dziś chciałam Wam pokazać muffinki, a może bardziej reniferki, które zrobiłam z siostrą na święta. Tak wiem, wiem, że święta były ale myślę, że można zrobić je także na inne okazje. Ja na pewno zrobię je jeszcze nie raz.





A Wam jak się podobają?