1 sierpnia 2013

Lipcowe denko '13


Kolejny miesiąc za nami więc czas na kosmetyczne podsumowanie. Stan na koniec lipca wszystkich moich kosmetyków wynosi 200 sztuk. Mam nadzieję, że będę coraz bardziej redukowała ilość kosmetyków.



 W tym miesiącu zużyłam:
1. Avon, żel do twarzy 3w1 - recenzja TU
2. BeBeauty, odmładzający krem do rąk -  recenzja TU
3. Avon, nawilżająca mgiełka do ciała - nawilżający kosmetyk ale tylko z nazwy, już za kilka dni recenzja
4. Nivea, krem do twarzy -  recenzja TU
5. Timotei, szampon do włosów -  recenzja TU
6. Avon, żel pod prysznic -  lubię te żele pod prysznic jednak ten zapach mnie powoli denerwował. Na szczęście już się go pozbyłam choć myślałam, że nigdy się nie skończy.
7. Apart, żel pod prysznic - recenzja TU


Sprzątając w szafkach, kosmetyczkach natknęłam się na kilka produktów, których data ważności już minęła. Musiałam je wyrzucić. 2 kosmetyki znalazły również nowy "dom", oddałam je siostrze.



Zakupy oczywiście były. Niestety. Wydałam 62,53zł a kupiłam 10 sztuk. Co dokładnie wpadło do mojej kosmetyczki możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Chyba nie muszę pisać, że były to praktycznie zachcianki i prawie wszystkie te kosmetyki wylądowały w zapasach? :)

  
Jak już pisałam udało mi się z ilością wszystkiego zejść do pięknej okrągłej liczby - 200. Mam nadzieję, że już jej nie przekroczę. Chciałabym mieć tak na koniec roku 160-170 kosmetyków. Mam nadzieję, że się uda. 

Wy też jesteście takie zakupoholiczki? Jak Wasze lipcowe denka? :) 


27 lipca 2013

Timotei Intensywna Odbudowa - odżywka do włosów

Jakiś czas temu opisałam Wam szampon do włosów z tej samej serii, z którego jestem zadowolona. Dziś chciałam Wam napisać kilka zdań o odżywce Timotei - Intensywna Odbudowa do włosów suchych i zniszczonych.
Odżywkę możemy kupić za ok.8zł. Dostaniemy ją praktycznie wszędzie, od małych sklepików po duże supermarkety.


Otrzymujemy ją w bardzo poręcznej, plastikowej 200ml buteleczce. Możecie na zdjęciu zobaczyć dozownik przez który wydobywamy odżywkę. Butelka bez problemu "staje na głowie". Przez opakowanie możemy sprawdzić ile nam produktu zostało w opakowaniu i czy musimy zaopatrzyć się w nowy kosmetyk. 
Zapach, zapach. Jak Wam już wcześniej piałam jestem zakochana w zapachu tej serii. Dla mnie pięknie pachną. Jest taki słodki, przyjemny. Aż go teraz poczułam :) I na dodatek zapach jeszcze po wysuszeniu włosów utrzymuje się. 


Konsystencja jest gęstsza niż szamponu. Odżywka ma kolor zielony. Bardzo dobrze się ją rozprowadza po włosach. Jednak trzeba przyznać, że odżywka jest mało wydajna. Trochę jej potrzeba, żeby nałożyć jej na włosy.  

Odżywka nadaje włosom poślizg, który jest wyczuwalny podczas spłukiwania. Włosy, po użyciu są miękkie, przyjemne w dotyku, wygładzone i całe szczęście odżywka nie obciąża włosów. Dzięki odżywce włosy dobrze się rozczesują i ładniej wyglądają.


Skład dla zainteresowanych

Odżywka fajna i warta wypróbowania. Bardzo lubię jej używać i lubię moje włosy po niej. Szkoda tylko, że jest mało wydajna. Myślę, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Jednak nie teraz bo jak już pisałam zapasy mi na to nie pozwalają.

Lubicie kosmetyki z Timotei?

24 lipca 2013

Na słodko: Jagodzianki

Jagodzianki, jagodzianki - chodziły już za mną dobre kilka dni. Kupna nie smakowała - zamiast jagód znalazłam w niej coś podobnego do jagód. Bułka pachniała tylko jak jagodzianka. Postanowiłam, że muszę sama je upiec więc wczoraj kupiłam jagody i zabrałam się za ich wykonanie.


Składniki :

 Na ciasto:
  • 1 kg i 1 szklanka mąki
  • 8 żółtek
  • 10 dag drożdży
  • 1/2 litra mleka
  • 1/2 kostki margaryny lub masła
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3 łyżki cukru
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • jagody zmieszane z cukrem

Wykonanie:

Żółtka ucieramy z drożdżami, mleko z margaryną rozgrzewamy, a mąkę, olej, cukier waniliowy wsypać do miski. Następnie dodać do tego żółtko z drożdżami a na koniec dodać cukier wraz z tłuszczem. Ciasto wyrabiamy ręką. Ciast w misce niech nam nie rośnie tylko od razu przystąpmy do robienia jagodzianek. Już po przygotowaniu jagodzianki układamy w blaszce i czekamy aż trochę urosną.
Jagodzianki pieczemy w temperaturze ok. 170*C przez ok. 30minut. (Będziecie widziały jak się odpowiednio zarumienią :)).
Możemy przygotować również na nie lukier. Kilka łyżeczek mleka ucieramy z cukrem pudrem aż mieszanka będzie odpowiednio gęsta. 



Lubicie jagodzianki? Robiłyście w tym roku?

23 lipca 2013

W moim ogrodzie: Lilie i liliowce

Dziś będzie troszeczkę inaczej. W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać część ogrodu a konkretnie kilka lilii i liliowców.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć. :)

















I jak Wam się podoba? Lubicie kwiaty?