9 września 2013

Yves Rocher - Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów




Od producenta:
"Maseczka z glinką marokańską oraz olejkiem arganowym z upraw ekolgicznych zapewnia oczyszczoną, promienną skórę oraz sprężyste, jedwabiście lśniące włosy.

Stosowanie: zwilż włosy i skórę twarzy, a następnie nałóż maseczkę. Dokładnie spłucz po 5 minutach.Sekret roślin: drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko” Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,  występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko, pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.  Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb: olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”. Tłoczeniem oleju zgodnie z tradycją zajmują się marokańskie kobiety w żeńskich spółdzielniach.
Naukowcy Yves Rocher wyselekcjonowali olejek arganowy w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany  tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po ich zbiorze." 


Skład :  Aqua, Moroccan Lava Clay, Kaolin, Rosa Damascena Flower Water, Alcohol, Zea Mays (Corn) Starch, Magnesium Aluminium Silicate, Glycerin, Argania spinosa Kernel Oil, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Ceteth-20, Mica, Parfum, Cellulose Gum, Methylparaben, Acrylates/C1030 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Cocamidopropyl Betaine, Allantoin, Ethylparaben, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, Tetrasodium EDTA, CI 77163 (Bismuth Oxichloride), CI77491 (Iron Oxides), CI77499 (Titanum Dioxide) 




Cena i pojemność: 100ml za 50zł. Ja miałam pojemność 30ml jednak nie znam ceny. Cena jest trochę wysoka jednak w YR bardzo często zdarzają się promocje.

Opakowanie: Maseczka 30ml zapakowana jest w 30ml tubkę z zakrętką. Otwór przez który wydobywamy produkt jest mały dzięki czemu możemy kontrolować ilość wyciskanego produktu.

Zapach: Z określeniem zapachów, jak już pisałam, mam mały problem. Ten jest dość specyficzny. Mi osobiście podoba się jednak moja siostra np bardzo go nie lubi/ Jest dość świeży, intensywny, orientalny, lekko słodki.

Konsystencja: Przed użyciem maseczki radzę nią intensywnie potrząsnąć. Bardzo dobrze się ją rozprowadza po twarzy, nie jest za rzadka ani za gęsta.


Działanie: I tutaj maseczka spisuje się naprawdę świetnie. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, która po jej użyciu jest wygładzona, przyjemna w dotyku. W maseczce znajdują się małe drobinki peelingujące, które przy zmywaniu działają jak peeling. Po jej użyciu pory są zwężone, skóra rozjaśniona. Produkt nie uczula, nie podrażnia oraz nie powoduje powstawania niespodzianek. Muszę jeszcze dodać, że jest wydajna. Ta 30ml wersja wystarczyła mi na ok. 5-6 użyć.Producent zaleca ją zmyć po 5 minutach jednak ja ją trzymam dłużej. Przez 5 minut to maseczka nawet nie zdąży zaschnąć. Maseczkę można używać również do włosów jednak ja sobie to darowałam.

Podsumowanie:  Bardzo polubiłam się z tym produktem i coś mi się wydaję, że jeszcze go kiedyś kupię. Maseczka spełnia swoją funkcję, nie szkodzi mojej skórze, dobrze oczyszcza. Cena za 100ml może Was trochę przerażać ale jak już pisałam w Yves Rocher promocje są bardzo często (ostatnio wszystkie kosmetyki można był kupić o 50% taniej), a czasami zdarza się, że maseczka może być gratisem do zamówienia. Szczerze Wam ją polecam.

6 września 2013

Włosowa aktualizacja - wrzesień 2013

Trochę myślałam nad tym czy opublikować tu kolejną włosową aktualizację. Jednak stwierdziłam, że może ja to zrobię to bardziej się zmotywuję do ich większej pielęgnacji.Niby mam dużo kosmetyków do włosów czy to maski, maseczki, oleje a jednak trudno zebrać mi się za ich stosowanie.
Olej nakładam przed każdym myciem, podobnie z odżywką. Jednak gorzej jest z wcierkami, które mimo, że stoją i spoglądają na mnie, nie są mi po drodze. Obiecywałam sobie, że od pierwszego zacznę ale jak zwykle nic nie wyszło. Wakacje rozleniwiają. I to porządnie ;)

Koniec tego gadania bez składu czas na pokazanie kłaków;D

Tak moje włosy prezentowały się 03.09.2013r.  Są trochę roztrzepane, ale i tak najważniejsze widać. I tak na marginesie - tą niebieska bluzkę zakładam świadomie i specjalnie;D

z lampą                                                                                bez lampy

 A tu porównanie z poprzednią aktualizacją czyli z 19.07.2013r.


Jak możecie zauważyć znowu podcięłam włosy i to nie tylko końcówki. Jednak przez najbliższy czas nie mam już zamiaru nic podcinać. Co ja mogłabym napisać, poprawy nie widzę żadnej - ale to też moja wina.
Muszę być bardziej systematyczna i wytrwała w postanowieniach i będzie lepiej. Mam nadzieję, że wrzesień i zbliżająca się jesień tylko mi w tym pomogą.

Co do używanych kosmetyków to stosowałam:
* olej lniany
* szampon do włosów brązowych Yves Rocher
* maska do włosów Revitale
* kilka razy wodę brzozową
* odzywka z Timotei (dokładnie to raz)

Kosmetyki te same co w tamtym miesiącu. Teraz stopniowo będę wprowadzała nowe. I obserwowała jak moje włosy będą się zachowywały. Sama nawet nie wiem ile włosy mają cm. Nie ukrywam, że przyrost jest ważny jednak mi bardziej zależy na jakości.

4 września 2013

BeBeauty - żel pod prysznic Brazylia






Dziś będzie krótka recenzja. Bo ile można napisać o żelu pod prysznic. Dziś na tapetę bierzemy żel pod prysznic firmy BeBeauty. Żele te dostępne są w sieci sklepów Biedronka. Ich pojemność to 300ml a cena 5zł.
Żel jest zamknięty w poręcznej, plastikowej butelce przez którą możemy kontrolować zużycie kosmetyku. Zatrzask nie sprawia problemu. Zapach żelu jest przyjemny, a konsystencja w sam raz. Dobrze się pieni i jest wydajny. Dobrze oczyszcza ciało jednak nie zauważyłam innych właściwości. Nawet tego nie wymagam od żelu bo co może sprawić kosmetyk po tak krótkim zetknięciu ze skóra. Żel nie wysusza skóry ani jej nie nawilża.

Ot taki zwyklaczek, który spełnia swoją podstawową funkcję jaką jest mycie. Myślę, że jeszcze kiedyś do tych żeli wrócę jednak najpierw muszę uporać się z zapasami w tej kategorii kosmetyków.

Sama nie wiem czy te żele są jeszcze dostępne w Biedronce. Ja dostałam go w wielkiej paczce od Paulinki i postanowiłam go dla Was zrecenzować. ;)

Miałyście styczność z tymi żelami? Jak Wasze wrażenia? :) Lubicie je?

1 września 2013

Sierpniowe denko '13




1. Avon Solutions, Delikatny żel oczyszczająco-tonizujący do skóry wrażliwej - całe szczęście, że się już skończył (no dobra trochę mu pomogłam). Nie, nie i jeszcze raz nie. Ten żel z delikatnym żelem nic wspólnego nie ma. Recenzja TU.
2. Avon Planet Spa, nawilżająca maseczka do twarzy - jestem z siebie dumna bo zdenkowałam pełnowymiarową, 75ml maseczkę. Trochę mi zeszło jednak mogę Wam ją śmiało polecić. Recenzja TU.
3. Bell, fluid do twarzy - bardzo fajny fluid, kupiony za ok 6zł w Biedronce. Całe szczęście mam ich jeszcze zapas. Recenzja pojawi się wkrótce.
4.BeBeauty, wygładzające mleczko do demakijażu twarzy i oczu - fajny produkt w niskiej cenie, na pewno jeszcze wrócę do niego. Recenzja TU.
5.Timotei, odżywka do włosów Intensywna Odbudowa - fajna odżywka, którą polubiłam Może jeszcze kiedyś do niej wrócę. Recenzja TU.
6. Avon, woda perfumowana BaliBliss- sezonowy zapach od Avon, fajny, przyjemny ale dobrze, że się już skończył.

I podsumowując dalej, w sierpniu kupiłam 8 kosmetyków za które zapłaciłam 45,75zł. Niestety zakupów jest więcej od zużyć. Ale we wrześniu będę grzeczna i nie będę szalała w drogerii. ;)