Wiadomo Avon ma zwolenników jak i przeciwników. Są słabsze i lepsze produkty jak wszędzie. Jednak serii Planet Spa jak na razie nie mam nic do zarzucenia.
Dziś na tapetę bierzemy Wygładzający peeling z minerałami z Morza Martwego.
Pojemność: 150ml
Cena: Jak to z Avonem bywa. Teraz jest za ok. 20zł. Jednak są promocje, że można go kupić taniej.
Opakowanie: Tubka z nakrętką z zatrzaskiem. Porządne opakowanie, nie ma mowy o samoistnym otwarciu się tubki. Pod światło możemy zobaczyć ile zostało produktu.
Zapach: Nie każdemu musi podpasywać Jest dość mocny, taki jak specyficzne, zresztą jak zapach całej tej linii. Dość długo utrzymuje się na skórze po użyciu.
Konsystencja: Jest gęsta. Peeling ma wiele, średnich drobinek, co jest widoczne na zdjęciu.
Ogólnie peeling jest godny polecenia. Jednak zauważyłam również kilka minusów.
Po pierwsze mógłby mieć pojemność 200ml. Z wydajnością jest średnio.
Jednak największym minusem jest tutaj cena. Regularna to coś ok.30zł. W katalogach pojawia się za ok.20zł. Jednak warto polować na niego w jakiś promocjach ;)



