7 września 2012

Czy to aby na pewno peeling? Avon, Gruboziarnisty peeling do ciała


Gruboziarnisty peeling do ciała Tropics.

Od jakiegoś czasu poszukiwałam fajnego, tańszego peelingu. I tak w moje łapki wpadł avonowski produkt.
Zapach ma bardzo ładny, przynajmniej mi  się podoba, długo utrzymuje się w powietrzu i na ciele. Opakowanie ładne, wygodne, nic się nie psuje, możemy zobaczyć ile produktu zostało nam do końca. Zakrętka solidna, z zatrzaskiem. I chyba na tym kończą się plusy. Bo ja bym tego nie nazwała peelingiem tylko żelem z "drobinkami" czy jakoś tak.
Niby jest to gruboziarnisty peeling jednak jak widzicie na zdjęciu drobinek jest mało i są one przede wszystkim małe i łatwo się rozpuszczają. Potrzeba też go dużo aby porządnie "się peelingować" czyli jest mało wydajny. Plusem jest to, że bardzo dobrze się pieni i może bez problemu w łazience pełnić bardziej funkcję żelu niż peelingu. Nie ma porównanie z innym peelingem z Avonu, o którym pisałam TU, chociaż ten jest tańszy bo kosztuje ok.9zł.

Używałyście? Jak się u Was spisywał? ;)

31 komentarzy:

  1. Peelingi z Senses są bardzo słabiutkie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Avon to Avon. Teoretycznie to peeling, praktycznie uwodniony żel z drobinkami. Słabo masuje, a dodatkowo wysusza moją skórę. Gdyby nie zapach, nigdy nie dałabym się skusić...

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam i mam mega podobną opinię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam nadzieję właśnie go wczoraj wykończyć ale się nie udało. Nie lubię go i już! Głównie z tych powodów co TY;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nie używałam i chyba nic nie straciłam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach tak śliczny, ale dla mnie to po prostu żel pod prysznic z granulkami do codziennego użytku a nie peeling.

    Obserwuje i zapraszam do mnie
    kosmetykoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Malo pellingujace dzialanie z tego, co piszesz. A szkoda ;( bo wyglada zachecajaco. Ale moze lepiej zainwestowac w cos lepszego!

    OdpowiedzUsuń
  8. no fakt, trochę mnie zdziwiło, że takie malutkie kuleczki są nazwane 'gruboziarnistym'. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam z avonu żele i peelingi z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję zapachową Lagoon i też uważam, że jest tam za mało peelingu w peelingu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że mało drobinek:(, ale na pewno ładny zapach bo używałam tej serii pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak czytam Wasze komentarze i dochodzę do wniosku, że możemy mówić o żelu do mycia, jedynie nazwanego peelingiem. Szkoda, bo dalej uważam, że zapach ma kuszący...

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś nie miałam okazji próbować

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm wlansie mialam pisac ze jakos nie wyglada to na peeling ;)) jeszcdze nie mialam zadnego produktu avonowskiego ;))

    btw ladnie tu \! ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę uparcie powtarzać to na każdym blogu AVON nie, nie i nie

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja wlasnie nei wiem niby swojego czasu slsyzalam ze sa jakos takie ebznadziejne ale duzo pozytwnych recenzji nawte jest o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że taki żelowy, bo ja lubię mocne zdzieraki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za odwiedziny, dołączam do Twoich obserwatorów, bo lubię czytać to i tamto o kosmetykach :) Używałam kilka peelingów z tej serii. Pod względem zapachu ubóstwiam Lagoon, ale rzeczywiście, bardziej nadaje się jako żel pod prysznic, ma niewiele ziarenek i niezbyt dobrze ścierają.

    Pozdrawiam, P! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nie miałam...

    http://palistory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. po przeczytanie Twojej notki stwierdzam, że ten peeling nie jest dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go. Zapach może i ładny, ale raczej nie jest to peeling gruboziarnisty:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam go nigdy, ale macałam u znajomej i jakoś również mnie drobinki nie powaliły...

    OdpowiedzUsuń
  23. wow ! Świetne opakowanie ma ten peeling , odrazu rzuciło mi się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie używałam, ale słyszałam/czytałam opinie o nim podobne do Twojej...

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używałam , ale jakoś nie jestem przekonana do kosmetyków z avonu :(

    OdpowiedzUsuń
  26. nie jestem fanką produktów z avonu - faktycznie na zdjęciu mało co widać drobinki - spróbuj zrobić sobie peeling kawowy - tanio, łatwo i eko ;) i jaki piękny zapach jest:)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)