Skład:
Dzisiaj krótka recenzja. Kosmetyk dostajemy w dwóch 5g saszetkach. Cena to ok.2,5zł. Możemy go dostać w drogeriach czy supermarketach.
Peeling: Jest bardzo kremowy, posiada liczne ziarenka, które są dość ostre. Bardzo dobrze rozprowadza się po skórze i dobrze się go zmywa. Zapach jest bardzo przyjemny. Skóra po jego użyciu jest przyjemna w dotyku, wygładzona oraz oczyszczona.
Maseczka: Maseczka ma również bardzo przyjemny zapach. Dobrze się rozprowadza. Dość szybko wysycha, zmycie nie jest problemem. Po jej zmyciu zostaje nam na twarzy delikatny film. Skóra jest wygładzona, lekko nawilżona.
Oba te produkty starczyły mi na 2 zużycia. Ani peeling ani maseczka nie podrażnia czy też nie uczula.
Używałyście? :)


Nigdy nie używałam, ale chętnie się skuszę :)
OdpowiedzUsuńNie używałam, ale wygląda fajnie:)
OdpowiedzUsuńnie miałam :) ale brzmi ciekawie :)
OdpowiedzUsuńnie używałam, ale stwierdzam, ze bardzo fajnie czyta się takie krótkie recenzje ;P
OdpowiedzUsuńz Bielendy z serii czarna oliwka miałam kiedyś krem do twarzy i mus do ciała-uwielbiałam oba produkty,dzięki Twojej maseczce przypomniałaś mi o ich istnieniu :)
OdpowiedzUsuńnie miałam takiej maseczki, ale po Twojej recenzji zapowiada się całkiem super :)
OdpowiedzUsuńMuszę się na nią przyczaić :)
OdpowiedzUsuńMuszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńTo coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńNie używałam, ale bardzo lubię bielendę więc chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńLubie maseczki wiec chętnie i czarna oliwkę bym przetestowala
OdpowiedzUsuń