Dziś o: dezodorancie w kulce z balsamem, melisa lekarska i szałwia Alterra
Cena: 8,49zł
Pojemność: 50ml
Dostępność: tylko Rossmann
Skład: wodno-alkoholowy wyciąg z melisy lekarskiej, włókna bambusowe, ester glicerynowy, rycynooleinian cynku, gliceryna roślinna, ksantan, tlenek cynku,olej kokosowy, hydrolat szałwiowy, woda oczarowa, ekstrakt ze skrzypu, olejek z jojoby, lecytyna, mieszanina olejków eterycznych.
Opakowanie: Opakowanie jest szklane, ma prostą szatę graficzną. Nakrętka odkręcana. Kulka jest mała,co mi bardzo odpowiada bo możemy "wydostać produktu" tyle ile nam potrzeba. Opakowanie jest solidne. Jednak nie wiem jak zareagowałoby na bliskie zetknięcie z podłogą. Wydaje mi się, że nic by się nie stało bo szkło jest dość grube.
Zapach: I właśnie zapach mnie urzekł najbardziej. Jest bardzo przyjemny, świeży, orzeźwiający, taki cytrusowy(?). Jednak nie jest długo wyczuwalny po nałożeniu.
Działanie: Kupując go myślałam, że kupiłam antyperspirant. Dopiero w domu doczytałam się, że to jest dezodorant w kulce z balsamem. Jednak jak już kupiłam to i zaczęłam używać.
Chroni przed brzydkim zapachem jednak nie chroni mnie przed poceniem. Teraz nie potrzebuję aż tak dużej ochrony więc radzi sobie nawet ok, jednak gdy w lato go kilka razy użyłam niestety w ogóle się nie sprawdził. Można go używać po depilacji, nie powoduje podrażnień a nawet je łagodzi. Skóra jest nawilżona i gładka co jest bardzo przyjemne. Jest średnio wydajny.
Moja opinia: Tak naprawdę, już po zorientowaniu się, że to nie antyperspirant tylko dezodorant stwierdziłam, że jego właściwością nie jest zahamowanie pocenia. oczywiście fajnie byłoby jakby to robił. Jego wielkim plusem jest naturalny skład,gdzie nie ma aluminium. Dodatkowo nie zawiera produktów pochodzenia zwierzęcego. Jako dezodorant spełnia swoje funkcje. Myślę, że pewnie go kiedyś jeszcze kupię.
A Wy stosowałyście go? Jak wrażenia?
Skład: wodno-alkoholowy wyciąg z melisy lekarskiej, włókna bambusowe, ester glicerynowy, rycynooleinian cynku, gliceryna roślinna, ksantan, tlenek cynku,olej kokosowy, hydrolat szałwiowy, woda oczarowa, ekstrakt ze skrzypu, olejek z jojoby, lecytyna, mieszanina olejków eterycznych.
Opakowanie: Opakowanie jest szklane, ma prostą szatę graficzną. Nakrętka odkręcana. Kulka jest mała,co mi bardzo odpowiada bo możemy "wydostać produktu" tyle ile nam potrzeba. Opakowanie jest solidne. Jednak nie wiem jak zareagowałoby na bliskie zetknięcie z podłogą. Wydaje mi się, że nic by się nie stało bo szkło jest dość grube.
Zapach: I właśnie zapach mnie urzekł najbardziej. Jest bardzo przyjemny, świeży, orzeźwiający, taki cytrusowy(?). Jednak nie jest długo wyczuwalny po nałożeniu.
Konsystencja:
Dezodorant ten jest dość gęsty o białym kolorze.Czasami przed użyciem
muszę nim potrząsnąć. Jest lekki, przyjemny, wchłania się dłuższą
chwile, nie klei się po aplikacji.
Działanie: Kupując go myślałam, że kupiłam antyperspirant. Dopiero w domu doczytałam się, że to jest dezodorant w kulce z balsamem. Jednak jak już kupiłam to i zaczęłam używać.
Chroni przed brzydkim zapachem jednak nie chroni mnie przed poceniem. Teraz nie potrzebuję aż tak dużej ochrony więc radzi sobie nawet ok, jednak gdy w lato go kilka razy użyłam niestety w ogóle się nie sprawdził. Można go używać po depilacji, nie powoduje podrażnień a nawet je łagodzi. Skóra jest nawilżona i gładka co jest bardzo przyjemne. Jest średnio wydajny.
Moja opinia: Tak naprawdę, już po zorientowaniu się, że to nie antyperspirant tylko dezodorant stwierdziłam, że jego właściwością nie jest zahamowanie pocenia. oczywiście fajnie byłoby jakby to robił. Jego wielkim plusem jest naturalny skład,gdzie nie ma aluminium. Dodatkowo nie zawiera produktów pochodzenia zwierzęcego. Jako dezodorant spełnia swoje funkcje. Myślę, że pewnie go kiedyś jeszcze kupię.
A Wy stosowałyście go? Jak wrażenia?

