Czy jest ktoś obecny kto nie słyszał o Carmexie? Myślę, że nie. Nawet jeśli nie używaliście to i tak pewnie o nim słyszeliście czy widzieliście na sklepowej półce.
Mam przyjemność używać Carmex o smaku jaśminu&zielonej herbaty. Pierwszy raz spotkałam się z jaśminem w kosmetykach. Zieloną herbatę pije na co dzień więc ucieszyłam się, że będę miała ją także na ustach.
Pojemność: Tubka ma 10g.
Cena: Kosztuje ok. 8-10zł
Opakowanie: Balsam dostajemy w poręcznej tubce z zakręcaną nakrętką. Nowością w tego typu opakowaniach był kulisty aplikator, który jest bardzo praktyczny. Opakowanie ma bardzo ładne kolory, które są miłe dla oka.
Zapach: Jest dość intensywny. Jak nazwa wskazuje jest to zapach jaśminu i zielonej herbaty. Przez jakiś czas zapach utrzymuje się na ustach.
Konsystencja: Carmex jest dość gęsty, jednak nie przeszkadza to w aplikacji. Jest bezbarwny, po nałożeniu usta delikatnie się błyszczą.
Działanie: Po nałożeniu delikatnie mrowi usta. Niektórzy lubią to uczucie innym ono przeszkadza. Można poczuć również lekkie chłodzenie. Bardzo dobrze nawilża, sprawia, że popękane usta stają się gładkie a przesuszone usta odzyskują zdrowy wygląd.
Inne: Balsam jest wydajny. Dodatkowym jego atutem jest SPF15. Jest więc idealny na lato, kiedy nasze usta są narażone na intensywne słońce. Jest idealny do torebki czy kieszeni. Dostępność bardzo dobra, spotkacie go m.in w każdym Rossmanie.
Polecam, polecam. Myślę, że moja przygoda z Carmex'em dopiero się zaczyna.
Bardzo serdecznie Was zapraszam do polubienia oficjalnej strony Carmex'u na Facebook'u. Pojawiają się tam bardzo często konkursy w których możecie wygrywać produkty Carmex!

