Ostatnie dni kalendarzowego lata niestety nas nie rozpieszczają. Ciągle pada, jest pochmurno i na nic oprócz spania nie mam ochoty. Jednak dziś się zmobilizowałam i przygotowałam dla Was recenzję kremu do rąk.
Dziś będzie krótko i na temat kremu do rąk z aloesem o zapachu zielonej herbaty.
Krem ma opakowanie typowe dla tego rodzaju kosmetyku, z zatrzaskiem, który jest solidnie wykonany. Pojemność kremu wynosi 130 ml i można go kupić za ok. 4zł. Dostępny jest w wielu miejscach, od drogerii przez supermarkety, po małe osiedlowe sklepiki
Konsystencja kremu jest dość lekka, dobrze się go rozprowadza po dłoniach. Krem dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.
Zapach jest nawet przyjemny, nienachalny, delikatny.
Co do działania lekko nawilża dłonie. Nie jest to jednak efekt długotrwały. Jest bardzo wydajny, mam go już 2 miesiąc i myślę, że mi jeszcze na trochę wystarczy.
Podsumowując: krem ani mnie nie zawiódł ani nie zachwycił. Za taką cenę nie spodziewałam się nie wiem jak silnego nawilżenia. Myślę, że jeszcze kiedyś wypróbują jakąś inną wersję tego kremu. :)
A Wy używałyście/używacie tych kremów.
Dziś będzie krótko i na temat kremu do rąk z aloesem o zapachu zielonej herbaty.
Krem ma opakowanie typowe dla tego rodzaju kosmetyku, z zatrzaskiem, który jest solidnie wykonany. Pojemność kremu wynosi 130 ml i można go kupić za ok. 4zł. Dostępny jest w wielu miejscach, od drogerii przez supermarkety, po małe osiedlowe sklepiki
Konsystencja kremu jest dość lekka, dobrze się go rozprowadza po dłoniach. Krem dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.
Zapach jest nawet przyjemny, nienachalny, delikatny.
Co do działania lekko nawilża dłonie. Nie jest to jednak efekt długotrwały. Jest bardzo wydajny, mam go już 2 miesiąc i myślę, że mi jeszcze na trochę wystarczy.
Podsumowując: krem ani mnie nie zawiódł ani nie zachwycił. Za taką cenę nie spodziewałam się nie wiem jak silnego nawilżenia. Myślę, że jeszcze kiedyś wypróbują jakąś inną wersję tego kremu. :)
A Wy używałyście/używacie tych kremów.

