Taka krótka recenzja na szybko.
Dziś chcę Wam przedstawić lakier do paznokci Golden Rose. Niestety nr nie pamiętam a sprawdzić nie mogę ponieważ nie mam go w Olsztynie. Lakier prezentuje się tak:
Ogólnie dobrze się maluje nim, potrzebujemy dwóch warstw na pokrycie(zadowalające). Jednak z trwałością nie jest za dobrze. Już pierwsze odpryski można zauważyć po 2 dniach przy czym moje ręce nie wykonują ciężkich prac xD. Buteleczka ma jak dobrze pamiętam 7,5ml a cena to 3zł. Wysycha w miarę szybko, dobrze się zmywa. Ogólnie daję mu 4.
***
A teraz kila słów o tym co u mnie.
Jestem z siebie dumna ponieważ wróciłam do blogowego życia. Czytam, komentuje i sama piszę. Jest dobrze. Od południa próbuję zmobilizować się do nauki ale za bardzo mi to nie wychodzi. A to trzeba obiad przygotować, a to poszłam wziąć prysznic,a to skoki narciarskie wypadało by obejrzeć czy pomalować paznokcie. Zatem stwierdziłam, iż napiszę do Was;) Ten tydzień czyli do czwartku włącznie nie zapowiada się ciekawie. Na wtorek muszę nauczyć się na psychologię i sama perspektywa 12h na uczelni mnie już przeraża z ostatnią informatyką. Na środę muszę się przygotować na ćwiczenia. A uwierzcie jest tego sporo. A na czwartek mój "ukochany" niemiecki oraz referacik z prawoznawstwa. Ale po tym wszystkim luźny piątek i weekend.
Pozdrawiam Was serdecznie ;)
A i zapomniałabym, co do tych skoków to Stochowi dziś coś nie wyszło ( może był za bardzo pewny siebie po wczorajszy podium?). Za to Piotr Żyła spisał się bardzo dobrze. Dzisiejsze 7. miejsce Piotrka bardzo cieszy!
A co do siatkarzy. Niby przegrali z Rosją ale najważniejsze, że jedziemy na Igrzyska;)

