16 lipca 2012

o muffinkowych wypiekach

Witajcie. Ostatni jakoś sama nie wiem co mam zrecenzować. Paznokci przez najbliższy tydzień nie będę jeszcze malowała ponieważ stosuje odżywkę Eveline 8w1. Jestem bardzo ciekawa jakie będą efekty.

Od dziś oficjalnie się odchudzam. Nie chodzi tylko o samą dietę. Na chwilę obecną nie będę żadnej stosowała. Do zdrowszego sposobu żywienia dołożę ćwiczenia. A chodzi tu o ćwiczenia z płyty z lipcowego wydania Shape.


Ale wczoraj jeszcze pozwoliłam sobie na małe przyjemności. A wyglądały one tak:

muffinki czekoladowe

muffinki z jagodami

I jak macie ochotę na jedną? Częstujcie się! ;)

13 lipca 2012

Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu - Avon


Dziś pora na przedstawienie Wam: Maseczkę głęboko oczyszczającą pory Tajski kwiat lotosu.

Cena:  Bez promocji kosztuje ok.20 zł, jednak możemy ją w promocji kupić za 10zł
 
Pojemność:  Opakowanie ma75ml.

 
Opakowanie: Klasyczna, solidna tubka. Zakrętka z zatrzaskiem. Pod światło można sprawdzić ile produktu nam jeszcze zostało.
 
 Zapach:  Seria Planet Spa ma już swój charakterystyczny, mocny zapach. Jedni go bez przeszkód tolerują a innym on przeszkadza.Po nałożeniu przez jakiś czas jest wyczuwalny.
   
 
Konsystencja:  Średnia gęstość. Dobrze rozprowadza się po buźce, choć może mogłaby być trochę gęściejsza.
 
 Działanie: Twarz po użyciu staje się jaśniejsza, wygładzona, krostki blakną, strefa Tnie świeci się. Dla mnie efekt oczyszczenia jest wystarczający, nie spodziewam się cudów po kosmetykach. Z tym aspektem jest dobrze.
 
 
Inne: Maseczka po nałożeniu ma lekko fioletowy kolor, który z czasem zmienia się w biały. Po zaschnięciu tak naprawdę moglibyśmy ją "skruszyć"z twarzy. Podczas zmywania trochę maże się jednak tak to jest z maseczkami nie pell-off. Zasycha po ok.15 minutach (zależne od grubości). Ostatnio trzymałam ją na twarzy ponad 30 minut i nie podrażniła mi skóry ani nie spowodowała pojawienia się nieprzyjaciół. 

11 lipca 2012

o jagodziankach wpis krótki


Dziś rodzice pojechali na jagody. Przywieźli pond 5 litrów więc było trzeba jakoś te zbiory wykorzystać. Pierwsze co mi przyszło na myśl : jagodzianki! Jako, że w tym roku jeszcze ich nie jadłam, pomysł szybko zrealizowałam. I tym sposobem powstały pyszne bułeczki.
Ktoś chce się poczęstować?


 

10 lipca 2012

żele pod prysznic Apart czyli nowa współpraca

Jakiś czas temu zostałam wybrana do testowania żeli pod prysznic Apart. Żele dostałam dzięki portalowi Uroda i zdowie oraz dzięki firmie Apart. Chyba nie trudno się domyślić jaka wielka była moja radość! 


Spodziewałam się 4 żeli, jednak w paczce znalazłam jeszcze piękny, czarny kuferek.




Kuferek znalazł już swoje zastosowanie. A mianowicie "zagościły" w nim lakiery do paznokci.


A tu główna zawartość paczki czyli żele. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że pięknie pachną i mają prześliczne, kolorowe opakowania. Już nie mogę doczekać się kiedy je wypróbuję. Spodziewajcie się recenzji w najbliższym czasie.