Na blogu od jakiegoś czasu aktualizacje pojawiają się coraz rzadziej. Tak, wiem moja wina ale pogoda i Olsztyn jakoś na mnie dziwnie działa. No ale przejdźmy do recenzji.
Dziś chciałam Wam przedstawić
Mgiełkę wzmacniającą do włosów zniszczonych i wypadających.
Cena: ok. 8-9zł
Dostępność: drogerie, apteki
Opakowanie: Plastikowa buteleczka o pojemności 200ml. Atomizer działa dobrze, nie zacina się, dobrze rozpyla. Opakowanie solidne, poręczne , wygodne w użyciu.
Zapach: Osobiście mi bardzo się podoba, mogłabym go wąchać i wąchać. Jest taki świeży, przyjemny, ziołowy i przez jakiś czas utrzymuje się na włosach co mi bardzo odpowiada.
Działanie: Zacznę od składu, gdzie na 2 miejscu jest alkohol, który może wysuszać. Jednak mamy również ekstrakt ze skrzypu polnego czy wyciąg z zielonej herbaty, które mają za zadanie wzmocnić i zregenerować nasze włosy.
Mgiełkę używam już od jakiegoś czasu i muszę napisać, że włosy rzeczywiście troszeczkę mniej wypadają. Regeneracji, którą obiecuje nam producent, jednak nie zauważyłam(może po prostu moich włosów nie da się już zregenerować tylko trzeba je obciąć ;p).
Włosy najczęściej psiukałam po umyciu. Jednak nawet po stosowaniu jej na suche włosy nie spowodowała ona przetłuszczenia włosów czy ich obciążenia. Pomaga w rozczesywaniu włosów, nie plącze ich. Jest wydajna.
Myślę, że za tą cenę warto jej spróbować:)
A Wy używałyście jej? Jak Wasze wrażenia?

