16 marca 2013

Wypieki: Bezy, bezy, bezy !

Lubicie bezy? Bo ja tak. I właśnie kilka tygodni temu, kiedy zostały po jakimś cieście białka postanowiłam zrobić bezy. Przepis jest dość prosty. Jednak z suszeniem ich jest już troszeczkę gorzej bo trzeba to robić ok.2h. Same bezy są bardzo dobre, ale po zjedzeniu 2 byłam bardzo zasłodzona.



Lubicie bezy?

12 marca 2013

Alterra - dezodorant w kulce z balsamem, mięta i szałwia


Dziś o: dezodorancie w kulce z balsamem, melisa lekarska i szałwia Alterra
 
Cena:  8,49zł
 
Pojemność:  50ml
 
Dostępność:  tylko Rossmann 


Skład:  wodno-alkoholowy wyciąg z melisy lekarskiej, włókna bambusowe, ester glicerynowy, rycynooleinian cynku, gliceryna roślinna, ksantan, tlenek cynku,olej kokosowy, hydrolat szałwiowy, woda oczarowa, ekstrakt ze skrzypu, olejek z jojoby, lecytyna, mieszanina olejków eterycznych.

Opakowanie:  Opakowanie jest szklane, ma prostą szatę graficzną. Nakrętka odkręcana. Kulka jest mała,co mi bardzo odpowiada bo możemy "wydostać produktu" tyle ile nam potrzeba. Opakowanie jest solidne. Jednak nie wiem jak zareagowałoby na bliskie zetknięcie z podłogą. Wydaje mi się, że nic by się nie stało bo szkło jest dość grube.


 Zapach:  I właśnie zapach mnie urzekł najbardziej. Jest bardzo przyjemny, świeży, orzeźwiający, taki cytrusowy(?). Jednak nie jest długo wyczuwalny po nałożeniu. 

Konsystencja:  Dezodorant ten jest dość gęsty o białym kolorze.Czasami przed użyciem muszę nim potrząsnąć. Jest lekki, przyjemny, wchłania się dłuższą chwile, nie klei się po aplikacji.

 Działanie: Kupując go myślałam, że kupiłam antyperspirant. Dopiero w domu doczytałam się, że to jest dezodorant w kulce z balsamem. Jednak jak już kupiłam to i zaczęłam używać. 
Chroni przed brzydkim zapachem jednak nie chroni mnie przed poceniem. Teraz nie potrzebuję aż tak dużej ochrony więc radzi sobie nawet ok, jednak gdy w lato go kilka razy użyłam niestety w ogóle się nie sprawdził. Można go używać po depilacji, nie powoduje podrażnień a nawet je łagodzi. Skóra jest nawilżona i gładka co jest bardzo przyjemne. Jest średnio wydajny.  


Moja opinia:  Tak naprawdę, już po zorientowaniu się, że to nie antyperspirant tylko dezodorant stwierdziłam, że jego właściwością nie jest zahamowanie pocenia. oczywiście fajnie byłoby jakby to robił. Jego wielkim plusem jest naturalny skład,gdzie nie ma aluminium. Dodatkowo nie zawiera produktów pochodzenia zwierzęcego. Jako dezodorant spełnia swoje funkcje. Myślę, że pewnie go kiedyś jeszcze kupię.

A Wy stosowałyście go? Jak wrażenia? 

5 marca 2013

Glicerynowy krem do rąk i paznokci Avon


Dziś o: Glicerynowym kremie do rąk i paznokci
 
Cena:  ok..5 zł
 
Pojemność: 100ml
 
Dostępność: u konsultantki Avon

Opakowanie: Opakowanie, jak możecie zauważyć ma ładną szatę graficzną  i jest typowe dla kremów do rąk. Pod światło możemy zobaczyć ile kosmetyku nam jeszcze zostało. 
 


 Zapach: Nie ma jakiegoś konkretnego zapachu. Sama nie wiem czym mi pachnie Jednak nie jest to jakiś "natrętny' czy duszący zapach. Po nałożeniu utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. 


Konsystencja: Krem jest gęstawy, dobrze się rozprowadza po dłoniach. Nie jest "lejący' tylko treściwy.

 Działanie: Krem po rozprowadzeniu na dłoniach pozostawia lekki film, który po chwili się wchłania. Nie potrzeba go dużo, jest wydajny. Bardzo dobrze nawilża dłonie, po jego użyciu są przyjemne w dotyku i nie jest to efekt krótkotrwały. Szybko się wchłania.

Inne: To już chyba moja 3 tubka tego kremu i raczej nie ostatnia (choć mam duży zapas kremów do rąk). Ten jest akurat z zeszłorocznej edycji świątecznej ale z powodzeniem możecie go szukać w aktualnych katalogach. Jest to jeden z moim ulubionych kosmetyków z Avonu. Polecam . 

(przepraszam za jakość zdjęć ale tak to jest jak się je robi telefonem) 

1 marca 2013

Lutowe denko



Kolejne już denko. Ci co śledzą bloga zauważą, że to pierwsze denko zrobione nie na tle okna ;D 
Ale do rzeczy. W tym miesiącu zużyłam tylko 3 produkty. Ostatnio zaniedbałam zużywanie, po prostu otwieram nowe produkty, nie kończąc już otwartych, np. mam otwartych 7 kosmetyków do mycia ciała. 

Zużyłam:
* fluid matujący Avon - całe szczęście, że już się skończył, nie kupie i nie polecam
* krem nawilżająco-matujący Under20 - fajny, wydajny, jednak już więcej nie kupię, recenzja TU
* krem do depilacji Veet - dobry produkt, jak trafię na niego w dobrej promocji to kupię, recenzja TU


Jednak też trochę kupiła, 6 produktów. nie jest źle. ;)
W marcu nastawiam się na zużywanie a nie kupowanie!