29 czerwca 2013

Przeżyj czerwiec za 50zł - podsumowanie akcji

Czerwiec minął mi bardzo szybko. Jeszcze tylko weekend i powitamy lipiec. Mam nadzieję, że pogoda poprawi się, będzie więcej słoneczka.
W czerwcu wzięłam udział w akcji "Przeżyj czerwiec za 50zł" u Kamyczka. Szczerze powiedziawszy myślałam, że lepiej mi pójdzie. Jednak wszystko zepsułam przez zamówienia z Avonu. Tak to jest jak katalog dostaję do domu. Ale przejdźmy do najważniejszego czyli podsumowania.


1. nawilżający żel do mycia twarzy, Avon          5,99zł
2. nawilżający krem do twarzy, Avon                 6,00zł
3. wysuszacz do paznokci, Avon                       8,99zł
4. lakier do paznokci, Avon                                 4,99zł 
5. szampon do włosów, Eva Nature Style          3,99zł
6. woda perfumowana, Avon                            15,99zł

                                                          Łącznie:   45,95zł

Udało się! Zmieściłam się w 50zł!.
Mimo, że mi się udało to miałam  nadzieję, że będzie to mniejsza suma. 
Wiem, że mogło być lepiej. Te rzeczy  to kompletne zachcianki. Cały czas walczę ze swoim zakupoholizmem, jednak jest już coraz lepiej. ;)
W lipcu również będę chciała jak najmniej wydać na kosmetyki. Mam nadzieję, że będę bardziej zadowolona niż z czerwca. ;)

Brałyście udział w tej akcji? Dużo kupiłyście kosmetyków w czerwcu? Przekroczyłyście 50zł? :)

26 czerwca 2013

Szampon do włosów z biosiarką i bursztynem - Joanna Naturia


Pojemność: 200ml
Cena: ok. 4-5zł
Dostępność: drogerie, osiedlowe sklepiki


Od producenta: "Szampon z biosiarką został specjalnie opracowany z myślą o pielęgnacji włosów przetłuszczających się i ze skłonnością do łupieżu. Biosiarka jest znanym, aktywnym składnikiem o działaniu przeciwłojotokowym i przeciwłupieżowym. Zapobiega nadmiernemu przetłuszczaniu się włosów oraz powstawaniu łupieżu. Kosmetyk sprawia, że włosy są zdrowe, zadbane, bez oznak łupieżu i mniej się przetłuszczają. Stają się puszyste, lśniące i miłe w dotyku."
Skład: aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, cocamide dea, cocamidopropylamine oxide, sodium laureth-4 carboxylate, glyceryth-7, peg-7 glyceryl cocoate, peg-40 sulfurized castor oil,peg-40 castor oil, succinum propylene glycol, citric acid, disodium edta, sodium chloride, parfum, butylphenyl methylopropional,, linaloool, dmdm hydantoin, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone


Opakowanie: Jest solidne z zatrzaskiem, nic nie ma prawa nam się wylać. Prosta szata graficzna w odcieniach brązu. Wraz z zużywaniem produktu na tylnej ścianie pokazuje nam się bursztyn.
Zapach: Jest dość specyficzny. Nie podoba mi się. Jest mocny i pachnie typową siarką. Jednak z czasem możemy się do niego przyzwyczaić :) 
Konsystencja: Szampon ma piękny, bursztynowy kolor. Konsystencja jest żelowa, lekko rzadka.


Działanie:  Szampon ma zapobiec nadmiernemu przetłuszczaniu się włosów i powstawaniu łupieżu. Jednak tu i tu nie zauważyłam jakiś zmian. Ani w prawą ani w lewą. Ale może to i dobrze ;D  Wydaje mi się jednak, że przez ten szampon skóra głowy mnie swędzi. Jednak bardzo dobrze oczyszcza, nie ma problemów ze zmyciem olejów. Włosy są po nim puszyste, szorstkie w dotyku, lekko się plączą. Dobrze się pieni jednak czasami go dużo potrzeba przez co jest mało wydajny. 
Moja opinia: Dobrze oczyszcza, jest tani i łatwo dostępny. Jednak to, że przez niego swędzi mnie skóra głowy nie kupię go już nigdy więcej.  Jednak szamponów z Joanny nie przekreślam i znając siebie już niedługo jakiś kupię.

Używałyście tego szamponu? A może jakiegoś innego z Joanny, który jest godny polecenia?  :)

23 czerwca 2013

Włosowa pielęgnacja - czas START! :)

Witam Was po dłuższej przerwie. Egzaminy już dawno zdane, walizki prawie rozpakowane, jednym słowem WAKACJE! Zrobiłam sobie mała przerwę w blogowaniu ale teraz wracam już na dobre. Jak możecie zauważyć zmieniłam również szablon, nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Ale jak na razie tak zostanie. Dobra koniec tego gadania przechodzimy do głównego tematu notki.


Pielęgnacja włosów chodziła mi już dłuższy czas po głowie. Ale zawsze jakoś tak wychodziło, że no właśnie nie wychodziło! Łykałam CP, piłam siemię lniane czy olejowałam włosy ale zawsze przerywałam. Jednak teraz nie dam za wygraną, będę systematyczna bo marzą mi się piękne, zdrowe i błyszczce włosy. Kosmetyki także już zakupiłam więc nie ma na co czekać tylko działać.

Teraz pokaże Wam moje włosy jak wyglądały w ostatnim miesiącu. 


długość: 43,5 cm; grzywka: 40cm; grubość kitki: ok.11cm

Wiem, że wyglądają masakrycznie. Chcę zaznaczyć. że przez ostatnie 1,5 roku nie prostowałam ich ani nie suszyłam, także nigdy nie malowałam. Jedno co mi się nasuwa na ich widok to słowo : siano.


Nożyczki poszły w ruch i to zostało na mojej głowie:

długość: 37cm; grzywka: 40cm; grubość kitki: ok.11cm

Włosy zostały skrócone, od razu poczułam, że jest ich mniej. Jednak "sianko" jeszcze pozostało. Włosy stały się jakby się lżejsze, delikatnie poprawił się ich skręt.


długość: 36 cm; grzywka: 28cm; grubość kitki: ok.10,5cm


Jeszcze jedno podcięcie. Centymetrów dużo nie poleciało jednak  włosy delikatnie zostały ścieniowane. (dziwnie się układają ale były przed myciem.) Zostałam też posiadaczką a'la grzywki ;D 


Włosów nie chciałam radykalnie skracać. I tak mi jest dziwnie bo są krótsze niż przez ostatni czas. Myślę, że za jakiś czas (2 tygodnie) znów je podetnę/ścieniuję. 

Co planuję w włosowej pielęgnacji na najbliższy czas?:
  • od poniedziałku zaczynam pić siemię lniane
  • muszę zaopatrzyć się w delikatniejszy szampon
  •  wcierki + masaż skóry głowy
  • nawilżanie i odżywiane
  • oleje
Najbardziej zależy mi na tym, żeby wyglądały na zdrowsze i nawilżone, przyrost także byłby mile widziany. I chcę jeszcze podkreślić jedno : wiem, że tego mojego sianka nie da się naprawić/zregenerować, jednak tak jak pisałam będę je ścinać stopniowo. ;)

Mam nadzieję, że dotarłyście do końca. To chyba mój najdłuższy post. Coraz bardziej wkręcam się w pielęgnacje włosów. :)

1 czerwca 2013

Majowe denko


1. mgiełka Radical - średnia mgiełka, raczej już nie kupię, mam inne do wypróbowania, recenzja TU
2. żel oczyszczający all about BEAUTY - nie, nie i jeszcze raz nie, recenzja TU
3. szampon Pantene - wielka butla kupiona na promocji, fajny, wydajny, jednak raczej nie kupię.
4. odżywka do włosów Isana - fajna odżywka, ale bardzo się cieszę, że już zużyłam, 500ml to za dużo ;D , recenzja TU
5. maseczka do twarzy Ziaja - średnio mi się spodobała, jednak kupiłam jej siostry, zobaczymy jak one będą się sprawowały, recenzja TU
6. dezodorant w kulce Alterra - ładny zapach, bez aluminium, jednak średnio się sprawował w walce z potem, raczej nie kupię, recenzja TU
7. maseczka do stóp Avon - używałam jako kremu do stóp, fajny, gęsty, jednak już jest niedostępny.



Denko jak na mnie ładne i coś czuję czerwcowe będzie jeszcze ładniejsze. 
Ale z zakupami w maju to przesadziłam. Najpierw zamówienie na kokardi.pl, następnie micle z Biedronki a na sam koniec promocja w Rossmanie. Koniec końców wydałam 248,51zł a kupiłam 31 sztuk kosmetyków. Nie ma co komentować. Przesadziłam i to ostro. Łącznie mam 189 kosmetyków (nie liczę lakierów do paznokci).
W czerwcu obiecuję poprawę, biorę już nawet udział w akcji "Przeżyj za 50zł - czerwiec ". Mam nadzieję, że dam radę ;)