19 grudnia 2013

Świąteczne piosenki.

Dawno mnie tu nie było. Jednak jakoś nie miałam nastroju na bloga a z drugiej strony miałam dużo zaliczeń, odpowiedzi na uczelni. Jeszcze do tego ten głupi licencjat ;d Na szczęście już od dziś mam wolne i nareszcie odpocznę od uczelni. Jednak jak sobie pomyślę ile muszę zrobić przez tą przerwą i ile zaliczeń mnie czeka w styczniu to robi mi się niedobrze.

Jako, że klimatu świątecznego praktycznie nie czuję tej magii świąt. Mam nadzieję, że jak wrócę do domu to się to zmieni. A dziś chciałam zaproponować kilka świątecznych piosenek , które ostatnio są bardzo często w moich głośnikach. :)






Są także inne piosenki, które bardzo lubię.
A Wy lubicie słuchać świątecznych piosenek? Jakie są Wasze ulubione? :)

11 grudnia 2013

Dermo Minerały - Maseczka redukująca trądzik.

Lubię robić i kupować wszelkiego rodzaju maseczki. Najbardziej lubię te saszetkowe bo nawet jak mi nie podpasują to i tak szybko się skończą. Dziś chciałam Wam napisać o maseczce, która jakiś czas temu była dostępna  w Biedronce. Mam nadzieję, że za jakiś czas znów się tam pojawi.


Maseczkę otrzymujemy w 2 saszetkach, każda po 10g. Mi wystarczyła ona na 4 użycia. Jej cena to 4-5zł. Maseczka ma dość gęstą konsystencję jednak dobrze się ją rozprowadza po twarzy. Zasycha w ciągu 15-20 minut. Zmywa się trochę gorzej - jak to z glinką bywa. Ma dość specyficzny zapach - mi średnio odpowiada.

Obietnice producenta:


Po użyciu maseczki pory staja się mniej widoczne. Twarz oczyszczona jest z sebum. Jednak maseczka pozostawia delikatnie ściągniętą skórę - podkreśla także skórki. Nie podrażnia ani nie powoduje zaczerwienień. Zmiany skórne są "wyciszone".

A na koniec jeszcze skład:



Lubicie używać maseczek?

8 grudnia 2013

Receptury Babuszki Agafii - Krem do twarzy na dzień do 35lat "Zatrzymanie młodości"

Krem kupiłam ponad pół roku temu ale dopiero teraz przyszedł czas na jego recenzję. Rosyjskie kosmetyki marzyły mi się już od dłuższego czasu i podczas jakiejś promocji zamówiłam je przez internet. Nie będę Wam pisać w którym konkretnie sklepie ale w necie ostatnimi czasy powstało mnóstwo sklepów oferujących właśnie te produkty.



Tak naprawdę to skusiły mnie przede wszystkim informacje o bardzo naturalnym składzie tego kremu. Aż 98% składników tego kremu to te pochodzenia naturalnego. Prawda, że brzmi świetnie?  A tutaj skład:


Krem otrzymujemy w kartoniku w którym kryje się tubka o przyjemnej dla oka szacie graficznej.  Opakowanie jest miękkie, możemy też kontrolować ile kosmetyku jeszcze nam zostało. Pojemność kremu to 50ml a jego cena jest różna tzn. zależy gdzie go zakupimy jednak widziałam go już za 12,90!.


Konsystencja kremu jest lekka, nietłusta. Bardzo szybko się wchłania a skóra po jego użyciu jest matowa. Używam go także pod makijaż. Nie podrażnia ani nie powoduje zaczerwienień czy niespodzianek. Wręcz przeciwnie, po jego użyciu buźka staje się wygładzona, a wszelkie zaczerwienienia "uspokajają się".


Krem nawilża - choć nie jest to jakieś mocne nawilżenie - i właśnie w tym aspektem się troszeczkę rozczarowałam bo miałam nadzieję, że będzie lepiej. Jednak podkreślam nie jest źle. Zapach jest bardzo przyjemny, kwiatowy, nienachalny.


Podsumowując jest to kosmetyk wart zainteresowania i przetestowania. Tak naprawdę minusów nie zauważyłam i myślę, że jeszcze do niego wrócę albo wypróbuję jakieś inne kremu z tej firmy.
Używałyście już kosmetyków Babuszki Agafii? :)


5 grudnia 2013

Yves Rocher - Oczyszczający szampon do włosów przetłuszczających się.

Nareszcie znalazłam czas i chęć żeby tu napisać. I chciałam Wam podziękować za to, że jest Was tu coraz więcej. Jeszcze tylko 2 osoby i dojdziemy do pięknej liczby. :) 
Dziś chciałam Wam trochę napisać o szamponie oczyszczający z Yves Rocher. Jest to produkt, który już dość dawno kupiłam jednak dopiero teraz przyszedł czas na jego recenzję.




Cena i pojemność:  Szampon kosztuje 11,90/300ml i 11,90/200ml. Często jest w promocji za 9,90zł.

Dostępność: Dostępny wyłącznie w sklepach Yves Rocher.




Opakowanie: Szampon jest dostępny w dwóch wariantach - 200ml i 300ml. Oba opakowania sa poręczne jednak zatrzask dość ciężko się otwiera (można sobie połamać paznokcie.)

Zapach: Szampon pachnie przyjemnie, nie wiem dlaczego ale ten zapach przypomina mi zapach słonecznika. Ale np. moja mama uważa, że pachnie pokrzywą czyli tak jak powinien.

Skład i obietnice producenta: 


Konsystencja: Konsystencję możecie możecie zobaczyć na zdjęciu. Nie jest zbyt gęsta ani za rzadka. 


Działanie: Nie wiem dlaczego ale są 2 wersje tych szamponów do włosów przetłuszczających się. Różnią się one między sobą trochę składem i przede wszystkim pojemnością.
Szampon jest do włosów przetłuszczających się jednak nie powoduje on mniejszego przetłuszczania, a nawet można by napisać, że w jakimś stopniu powoduje on, że włosy szybciej stają się nieświeże.
Z wydajnością również nie jest za ciekawie. Ja potrzebuje go dużo żeby porządnie umyć włosy. Potrzeba go także dużo żeby zaczął się porządnie pienić.
Natomiast jeśli chodzi o oczyszczanie to jest ono bardzo dobre. Włosy są porządnie oczyszczone, puszyste, jednak bez użycia odżywki się nie obejdzie.
Podsumowując szampon średnio przypadł mi do gustu. Uważam, że cena jest zbyt wygórowana. Szampony oczyszczające możemy kupić już nawet za 4zł.




A Wy używałyście tego szamponu? Jak u Was się sprawdził?