Tak nadszedł czas na glinkę marokańską od Synesis. Prawie na każdym blogu możemy spotkać jej recenzje(pozytywną). U mnie nie będzie inaczej. Zapraszam do przeczytania recenzji;)
Ulotka od producenta:
Zacznijmy od minusów, choć jest ich naprawdę bardzo mało:
*zapach, nie podobał mi się za bardzo
*trudno ją zmyć z twarzy
I minusów tyle. Teraz przejdźmy do przyjemniejszej części jaką są plusy, zalety produktu:
*skóra staje się oczyszczona, nie świeci się
*nasza twarz jest odprężona, gładka aż chce się ją dotykać.
*nie podrażnia, nie wysusza
Glinka jak najbardziej na tak. Polecam ją każdemu, kto jeszcze jej nie wypróbował. Naprawdę warto



Kupiłaś ją na stronie producenta?
OdpowiedzUsuńPisałam na email, podany na ich stronie w zakładce "kontakt" ale odpowiedź dostałam od p. Magdaleny - hean.kosmetyki@gmail.com
OdpowiedzUsuńJa też jej używałam,ciężko zmyć fakt ale jest pozytywna ;)
OdpowiedzUsuńciekawe to jest, ale powiem Ci że nigdy tego nie uzywałam ;D
OdpowiedzUsuńhmmm trzeba będzie spróbować!
OdpowiedzUsuńlubię jak dziewczyny robią takie recenzję bo dużo się dowiaduję!!
zachęciłas mnie, nigdy o tym nie słyszałam ;p
OdpowiedzUsuńNie używałam, ale może muszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńBardzo ją lubię!:)
OdpowiedzUsuńCiekawe to jest :)
OdpowiedzUsuńtrzeba wypróbować
hehhe dzieki ;p
OdpowiedzUsuńtak to moje naturalne rzęsy i nie pomalowane tuszem itp
Anime wszech czasów :-) próbowałam glinkę, jest dobra, nawet bardzo!
OdpowiedzUsuńKocham cienie ;)
OdpowiedzUsuńa okularki to prezent
Co drugi blog mnie kusi tym produktem i jak tu nie ulec pokusie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny wpis.
OdpowiedzUsuń♥ Zapraszam. ♥
Świetny blog! ; )
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie!
Dlaczego dziwnie? Każdy prowadzi i promuje swojego bloga na swój sposób ;)
OdpowiedzUsuńWiesz może jaka jest cena tej glinki?
mmm jesteśmy zaintrygowane :)
OdpowiedzUsuńKolejny ''+'' dla glinki c;
OdpowiedzUsuńCiekawe ;). ja jej nie umie znaleźć ;(
OdpowiedzUsuńOk 3 miesiace 2. fazy (pierwsza 10 dni zrobilam, bo myslalam, ze tyle trzeba ;P), a potem trzecia, po 10 dni na kazdy stracony kilogram, czyli jakies 70 dni :) tego dnia nie robię ;)
OdpowiedzUsuń