Dziś chciałam troszeczkę napisać o nawilżającej mgiełce do ciała.
Mgiełkę otrzymujemy w 125-ml buteleczce, cena to ok 8zł. Opakowanie to poręczna butelka z wygodnym atomizerem, który nie psuje się ani nie zacina. Przez opakowanie możemy zobaczyć ile produktu nam jeszcze zostało. Do zakupu skusił mnie zapach żelu pod prysznic i postanowiłam ją kupić. Zapach jest bardzo letni, intensywny - idealny na lato. Jednak na skórze długo się nie utrzymuje - niestety. Mgiełka jest rzadka, bardzo łatwo się rozprowadza po skórze, Do minusów musimy zaliczyć jej wydajność, która jest kiepska. Na zdjęciu widzicie jedno psiknięcie. Mgiełka bardzo szybko się wchłania. Co do nawilżenia to niestety go po prostu nie ma. Mgiełka na szczęście nie uczula i nie podrażnia. Nie pozostawia również tłustej warstwy. Skład niestety nie jest za dobry - znajdujemy tam alkohol, parabeny, glicerynę. Niestety cena nie jest adekwatna do jakości i wydajności. Już więcej nie kupię takiego produkty, klasyczne balsamy lepiej się spisują w kwestii nawilżenia.
Tej mgiełki nie znajdziecie już w katalogu Avon. Jednak napisałam o niej kilka słów ponieważ widziałam inne zapachy dostępne w katalogu. I coś mi się wydaję, że działaniem czy składem one się nie różnią.
| jedno "psiknięcie" ;d |
Mgiełkę otrzymujemy w 125-ml buteleczce, cena to ok 8zł. Opakowanie to poręczna butelka z wygodnym atomizerem, który nie psuje się ani nie zacina. Przez opakowanie możemy zobaczyć ile produktu nam jeszcze zostało. Do zakupu skusił mnie zapach żelu pod prysznic i postanowiłam ją kupić. Zapach jest bardzo letni, intensywny - idealny na lato. Jednak na skórze długo się nie utrzymuje - niestety. Mgiełka jest rzadka, bardzo łatwo się rozprowadza po skórze, Do minusów musimy zaliczyć jej wydajność, która jest kiepska. Na zdjęciu widzicie jedno psiknięcie. Mgiełka bardzo szybko się wchłania. Co do nawilżenia to niestety go po prostu nie ma. Mgiełka na szczęście nie uczula i nie podrażnia. Nie pozostawia również tłustej warstwy. Skład niestety nie jest za dobry - znajdujemy tam alkohol, parabeny, glicerynę. Niestety cena nie jest adekwatna do jakości i wydajności. Już więcej nie kupię takiego produkty, klasyczne balsamy lepiej się spisują w kwestii nawilżenia.
Tej mgiełki nie znajdziecie już w katalogu Avon. Jednak napisałam o niej kilka słów ponieważ widziałam inne zapachy dostępne w katalogu. I coś mi się wydaję, że działaniem czy składem one się nie różnią.


Już dawno nie widziałam katalogu Avon...
OdpowiedzUsuńszczerze mówiąc kosmetyki Avon nie przemawiają do mnie :)
OdpowiedzUsuńciekawe po co robili te mgiełki jak ani nie nawilżają ani nie pachną...
OdpowiedzUsuńzapach to jeszcze ale nawilżenie to masakra ;D
Usuńuwielbiam mgiełki są praktyczne :P
OdpowiedzUsuńNie przepadam za produktami Avonu ;)
OdpowiedzUsuńMialam kiedys ten produkt i nie wiedzialam co z nim zrobic...
OdpowiedzUsuńgeneralnie tez za Avonem nie przepadam, szczegolnie za kremami, balsamami, zelami itd
ja go jakoś wysmarowałam.
UsuńJa akurat żele lubię;)
ja lubie kilka rzeczy z kolorowki ;)
UsuńPomysł na kosmetyk dobry, gorzej z wykonaniem ;)
OdpowiedzUsuńdokładnie :)
Usuńtak myślałam, że ta mgiełka zapach ma pewnie ładny, ale nawilżenia nie będzie żadnego, jak to w avonach bywa :)
OdpowiedzUsuńlubie mgielki ;d
OdpowiedzUsuńdla mnie ta mgiełka powinna się nazywać nie nawilżająca, a odświeżająca :) nic specjalnego, chociaż latem fajny wariant :)
OdpowiedzUsuńCiekawa recenzja, chociaż ja osobiście nie przepadam za produktami avon (niestety mnie uczulają).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do zaobserwowania mojego bloga a postaram się odwdzięczyć,
zakochanaroza.blogspot.com
Czyli ogólnie bardzo słabo wypadła :(
OdpowiedzUsuńniestety ;)
UsuńKocham mgiełki, ale z Avonu jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńjak do tej pory używałam tylko tych zapachowych do ciała,
OdpowiedzUsuńja bardzo dawno miałam jakiś zapach do ciała, muszę teraz coś zamówić ;)
UsuńJa nie przepadam za mgiełkami z AVON-u
OdpowiedzUsuńOo ale konsystencję ma ta mgiełka, miałam chyba dwie z Avonu i były 'przezroczyste', bardziej jak woda ;) Ale niezbyt za nimi przepadam.
OdpowiedzUsuńbo tamte są to pachnące mgiełki ciała a ta jest ponoć nawilżająca ;D
Usuńnie kupuję takich mgiełek do ciała
OdpowiedzUsuńHmm czyli tylko taki bajer, żeby troszkę się wypachnić ;p Ale lubię mgiełki z Avonu, np. tę z granatem, fiołkiem albo kwiatem wiśni :)
OdpowiedzUsuńja teraz muszę sobie jakąś zamówić;)
UsuńDla mnie wiśnia bardzo śmierdzi alkoholem. :/
UsuńMoja ulubiona to fiołek i malina.
Tą psikałam się u koleżanki i nie zauważyłam żadnego nawilżenia. :/
ciekawa recenzja, powiem szczerze, że miałam zamiar ją kupić, ale na pewno nie zrobię tego :p
OdpowiedzUsuńTa mgiełka to takie psikadełko dobre na lato, ale w sumie nic nie robi tylko pachnie i odrobinkę nawilża. Miałam tę Summer Breeze a teraz zamówiłam Citrus Burst bo zapach jest prześliczny <3
OdpowiedzUsuńzapachy są świetne ;)
UsuńSama jej nie używałam,ale w zeszłym roku sprzedałam ich całe mnóstwo.
OdpowiedzUsuńJedynym plusem tych mgiełek jest według mnie zapach, który i tak w niektórych przypadkach dość krótko się utrzymuje ale czasem lubię sobie ją kupić :)
OdpowiedzUsuńdokładnie ;)
UsuńWitam:)
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz:)
Nie znam kosmetyków tej firmy, ale moja siostra ma tę mgiełkę:) Jest super:))
Pozdrawiam ciepło- Anna:)
już dawno nie miałam mgiełki z avonu, trochę mi jej brakuje
OdpowiedzUsuńZ chęcią bym wypróbowała tą mgiełkę :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za mgiełkami z Avonu ;)
OdpowiedzUsuńNie ma lepszych nawilżaczy, niż masełka ;) Szczególnie z shea :) Swego czasu bardzo lubiłam mgiełki zapachowe Avon, ale już mi przeszło :D
OdpowiedzUsuńUżywałam kilka razy i byłam zadowolona :)
OdpowiedzUsuń