19 marca 2014

Kuracja wzmacniająca - Joanna Rzepa

Od jakiegoś czasu włosom poświęcam więcej uwagi niż wcześniej. I dlatego liczba kosmetyków przeznaczona do ich pielęgnacji systematycznie się zwiększa. Dziś chciałam Wam napisać o kuracji wzmacniającej z Joanny.




Cena: ok.7zł
Pojemność: 100ml
Dostępność: drogerie, internet

Zacznę od opakowania, które jest bardzo wygodne. Aplikator jest bardzo poręczny, praktyczny i bardzo dobrze dozuje ilość produktu. Buteleczki na pewno nie wyrzucę, zachowam ją dla innych wcierek.
Zapach nie każdemu musi podpasywać, jest dość intensywny, nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak mi się podoba i nie przeszkadza.
Wcierka nie podrażniła mi skóry głowy ani nie spowodowała żeby pojawiła się łupież czy nadmierne przetłuszczanie się włosów. Wcierka jest w miarę wydajna, starczyła mi na ok. 1,5 miesiąca.
Co do działania to nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów, jednak zauważyłam nowe baby hair - co mnie bardzo cieszy! Co do zahamowania wypadania włosów to myślę, że w jakimś stopniu wcierka przyczyniła się do tego ponieważ wypada ich coraz mniej.

Podsumowując jestem zadowolona z działania tego produktu. Myślę, że jeszcze do tej wcierki w przyszłości wrócę, jednak nie prędko bo w kolejce na użycie czekają jeszcze 3wcierki innych firm. :)

Używałyście tej kuracji? Jak Wasze wrażenia?


42 komentarze:

  1. Jeszcze jej regularnie nie używałam, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją ale muszę przyznać, że nie byłam za bardzo systematyczna. Chociaż byłam z niej zadowolona, jeszcze do niej wrócę, myślę że przy regularnym stosowaniu efekty będą bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam,ale wypróbuje w najblizszym czasie

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze wiedzieć, że coś takiego jest

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ją, fajnie się spisywała, chociaż wolę kozieradkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że kozieradkę kupiłam to jeszcze jej nie używałam. :) Ale może kiedyś :)

      Usuń
  6. chyba żadnej wcierki nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  7. ja inwestuje w Seboradin, jeśli nie pomoże biorę się za Joannne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ją, całkiem przyjemna była w stosowaniu, ale działania jakoś nie zauważyłam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale pewnie kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie dawała rezultaty w szybszym poroście włosów. W 2 tygodnie urosły 1 cm, a normalnie w miesiąc tyle rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie jakoś nie kuszą produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę w końcu wypróbować jakąś wcierkę do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, na wypadanie to by mi się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam takie ampułki z tej serii :) jeszcze nie zaczęłam używać, ale mam nadzieję, że również będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam, ale jakoś mnie nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  16. a mnie moje baby hair mega wkurzają... może nie zachwycam się nimi dlatego, że mam włosów na głowie za dużo.. mimo wszystko wkurzają mnie takie sterczące na wszystkie strony małe kłaczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam dużo włosów, nie mam też jakiegoś dużego parcia na bh jednak mnie cieszą :D I też mi odstają na wszystkie strony ;p

      Usuń
  17. Czytałam o tej kuracji sporo dobrego, jednak sama nie próbowałam.. fajnie, że się sprawdza w jakimś stopniu, ale chyba jestem za leniwa na wcierki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm czarna rzepa totalnie źle mi się kojarzy ta nazwa, szczególnie w kwestii zapachu

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej wcierki nie miałam za to bardzo lubię wcierkę z Jantara

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę spróbować, może mi coś pomoże, bo mam wyjątkowo mało włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze sie rozejrzec za tym cudeńkiem :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szukam obecnie czegoś do poprawy kondycji włosa bo szampon z P&R raczej pogorszył ich stan niż poprawił. Może skusze się na rzepę

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiam się nad jej zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę,że w przyszłości skorzystam z tej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam taką kurację Joanna Rzepa w ampułkach, ale u mnie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja stosowałam szampon i odzywkę z rzepowej serii, ale ich zapach mnie bardzo odrzucał :/ Pozostawał długo na włosach i nawet mój chłopak twierdził, że nie jest zbyt przyjemny :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo nie lubię zapachu rzepy.
    Nowe baby hair zawsze cieszą! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam kiedyś szampon z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam tej wcierki, ale może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. nowe baby hair zawsze pożądane :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kilka lat temu używałam, jak miałam krótkie włosy i chciałam żeby szybko urodły :) tylko to był szamopon :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeżeli zapach tego produktu Ci nie odpowiada to zawsze jest coś alternatywnego. Mam na myśli takie ampułki do włosów, również z tej samej firmy:) Swego czasu zażywałam i zauważyłam zmianę na plus, bo długi czas walczyłam z wypadającymi włosami. Jeśli chodzi o produkty oparte na rzepie, to miałam kiedyś również szampon do włosów i bardzo go sobie chwalilam, jednak w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomnieć, z jakiej był firmy:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi zapach się podoba :)

      Usuń
    2. A no to akurat super :) Kilka osób w komentarzach powyżej mówiło, że zapach im nie pasował, stąd ten mój wpis :) Mi też rzepa bardzo pasuje :) Szkoda, że akurat teraz nie mam nic z tej serii, ale chyba szybko to zmienię :D Pozdrawiam!

      Usuń
  34. Zakupiłam niedawno , zużyłam 1/3 buteleczki , na razie ciężko powiedzieć czy coś działa

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)