Od jakiegoś czasu włosom poświęcam więcej uwagi niż wcześniej. I dlatego liczba kosmetyków przeznaczona do ich pielęgnacji systematycznie się zwiększa. Dziś chciałam Wam napisać o kuracji wzmacniającej z Joanny.
Cena: ok.7zł
Pojemność: 100ml
Dostępność: drogerie, internet
Zacznę od opakowania, które jest bardzo wygodne. Aplikator jest bardzo poręczny, praktyczny i bardzo dobrze dozuje ilość produktu. Buteleczki na pewno nie wyrzucę, zachowam ją dla innych wcierek.
Zapach nie każdemu musi podpasywać, jest dość intensywny, nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak mi się podoba i nie przeszkadza.
Wcierka nie podrażniła mi skóry głowy ani nie spowodowała żeby pojawiła się łupież czy nadmierne przetłuszczanie się włosów. Wcierka jest w miarę wydajna, starczyła mi na ok. 1,5 miesiąca.
Co do działania to nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów, jednak zauważyłam nowe baby hair - co mnie bardzo cieszy! Co do zahamowania wypadania włosów to myślę, że w jakimś stopniu wcierka przyczyniła się do tego ponieważ wypada ich coraz mniej.
Podsumowując jestem zadowolona z działania tego produktu. Myślę, że jeszcze do tej wcierki w przyszłości wrócę, jednak nie prędko bo w kolejce na użycie czekają jeszcze 3wcierki innych firm. :)
Używałyście tej kuracji? Jak Wasze wrażenia?
Cena: ok.7zł
Pojemność: 100ml
Dostępność: drogerie, internet
Zacznę od opakowania, które jest bardzo wygodne. Aplikator jest bardzo poręczny, praktyczny i bardzo dobrze dozuje ilość produktu. Buteleczki na pewno nie wyrzucę, zachowam ją dla innych wcierek.
Zapach nie każdemu musi podpasywać, jest dość intensywny, nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak mi się podoba i nie przeszkadza.
Wcierka nie podrażniła mi skóry głowy ani nie spowodowała żeby pojawiła się łupież czy nadmierne przetłuszczanie się włosów. Wcierka jest w miarę wydajna, starczyła mi na ok. 1,5 miesiąca.
Co do działania to nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów, jednak zauważyłam nowe baby hair - co mnie bardzo cieszy! Co do zahamowania wypadania włosów to myślę, że w jakimś stopniu wcierka przyczyniła się do tego ponieważ wypada ich coraz mniej.
Podsumowując jestem zadowolona z działania tego produktu. Myślę, że jeszcze do tej wcierki w przyszłości wrócę, jednak nie prędko bo w kolejce na użycie czekają jeszcze 3wcierki innych firm. :)
Używałyście tej kuracji? Jak Wasze wrażenia?


Jeszcze jej regularnie nie używałam, czeka na swoją kolej :)
OdpowiedzUsuńMiałam ją ale muszę przyznać, że nie byłam za bardzo systematyczna. Chociaż byłam z niej zadowolona, jeszcze do niej wrócę, myślę że przy regularnym stosowaniu efekty będą bardzo dobre.
OdpowiedzUsuńJa wyjątkowo byłam systematyczna :)
UsuńNie stosowałam,ale wypróbuje w najblizszym czasie
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć, że coś takiego jest
OdpowiedzUsuńMiałam ją, fajnie się spisywała, chociaż wolę kozieradkę :))
OdpowiedzUsuńMimo, że kozieradkę kupiłam to jeszcze jej nie używałam. :) Ale może kiedyś :)
Usuńchyba żadnej wcierki nie używałam
OdpowiedzUsuńja nie stosowalam ;)
OdpowiedzUsuńja inwestuje w Seboradin, jeśli nie pomoże biorę się za Joannne ;)
OdpowiedzUsuńMiałam ją, całkiem przyjemna była w stosowaniu, ale działania jakoś nie zauważyłam
OdpowiedzUsuńNie miałam, ale pewnie kiedyś wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńU mnie dawała rezultaty w szybszym poroście włosów. W 2 tygodnie urosły 1 cm, a normalnie w miesiąc tyle rosną :)
OdpowiedzUsuńoo super! muszę kupić!
OdpowiedzUsuńmnie jakoś nie kuszą produkty tej firmy :)
OdpowiedzUsuńmuszę w końcu wypróbować jakąś wcierkę do włosów:)
OdpowiedzUsuńO, na wypadanie to by mi się przydała ;)
OdpowiedzUsuńja mam takie ampułki z tej serii :) jeszcze nie zaczęłam używać, ale mam nadzieję, że również będę zadowolona :)
OdpowiedzUsuńnie znam, ale jakoś mnie nie kusi...
OdpowiedzUsuńa mnie moje baby hair mega wkurzają... może nie zachwycam się nimi dlatego, że mam włosów na głowie za dużo.. mimo wszystko wkurzają mnie takie sterczące na wszystkie strony małe kłaczki...
OdpowiedzUsuńTeż mam dużo włosów, nie mam też jakiegoś dużego parcia na bh jednak mnie cieszą :D I też mi odstają na wszystkie strony ;p
UsuńCzytałam o tej kuracji sporo dobrego, jednak sama nie próbowałam.. fajnie, że się sprawdza w jakimś stopniu, ale chyba jestem za leniwa na wcierki :D
OdpowiedzUsuńhmm czarna rzepa totalnie źle mi się kojarzy ta nazwa, szczególnie w kwestii zapachu
OdpowiedzUsuńTej wcierki nie miałam za to bardzo lubię wcierkę z Jantara
OdpowiedzUsuńmuszę spróbować, może mi coś pomoże, bo mam wyjątkowo mało włosów :(
OdpowiedzUsuńMusze sie rozejrzec za tym cudeńkiem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie :)
Szukam obecnie czegoś do poprawy kondycji włosa bo szampon z P&R raczej pogorszył ich stan niż poprawił. Może skusze się na rzepę
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad jej zakupem :)
OdpowiedzUsuńMyślę,że w przyszłości skorzystam z tej kuracji :)
OdpowiedzUsuńMiałam taką kurację Joanna Rzepa w ampułkach, ale u mnie się nie sprawdziła.
OdpowiedzUsuńJa stosowałam szampon i odzywkę z rzepowej serii, ale ich zapach mnie bardzo odrzucał :/ Pozostawał długo na włosach i nawet mój chłopak twierdził, że nie jest zbyt przyjemny :/
OdpowiedzUsuńBardzo nie lubię zapachu rzepy.
OdpowiedzUsuńNowe baby hair zawsze cieszą! :)
Miałam kiedyś szampon z tej serii
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńNie używałam tej wcierki, ale może kiedyś wypróbuję.
OdpowiedzUsuńnowe baby hair zawsze pożądane :)
OdpowiedzUsuńnie stosowałam jej :)
OdpowiedzUsuńkilka lat temu używałam, jak miałam krótkie włosy i chciałam żeby szybko urodły :) tylko to był szamopon :)
OdpowiedzUsuńJeżeli zapach tego produktu Ci nie odpowiada to zawsze jest coś alternatywnego. Mam na myśli takie ampułki do włosów, również z tej samej firmy:) Swego czasu zażywałam i zauważyłam zmianę na plus, bo długi czas walczyłam z wypadającymi włosami. Jeśli chodzi o produkty oparte na rzepie, to miałam kiedyś również szampon do włosów i bardzo go sobie chwalilam, jednak w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomnieć, z jakiej był firmy:)
OdpowiedzUsuńAle mi zapach się podoba :)
UsuńA no to akurat super :) Kilka osób w komentarzach powyżej mówiło, że zapach im nie pasował, stąd ten mój wpis :) Mi też rzepa bardzo pasuje :) Szkoda, że akurat teraz nie mam nic z tej serii, ale chyba szybko to zmienię :D Pozdrawiam!
UsuńZakupiłam niedawno , zużyłam 1/3 buteleczki , na razie ciężko powiedzieć czy coś działa
OdpowiedzUsuń