Jak nie kupuję kosmetyków to nie kupuję, ewentualnie jakieś niezbędne czy pojedyncze rzeczy. Jednak raz na jakiś czas włączą mi się "hurtowe zakupy", szczególnie gdy w internecie czyhają promocje. I tak było tym razem.
Zapraszam do obejrzenia co nowego u mnie zawitało :)
Na początek coś co dostałam. Już od dłuższego czasu miałam zamiar kupić i przetestować mydło Aleppo na własnej skórze. Jednak zawsze było mi nie po drodze. Aż moja ciocia, prześwietliła mnie i mi je kupiła. Używałam dopiero kilka razy i coś czuję, że będzie miłość ;)
Pierwszym zamówieniem jakie poczyniłam było zamówienie w aptece Gemini. No-scar i krem Pharmaceris miałam już dawno kupić, a że w Gemini ceny są o wiele niższe to brałam bez zastanowienia. Do koszyka wpadł jeszcze krem Bioliq do cery trądzikowej na noc, żel przeciw cieniom pod oczami (nieznanej mi firmy ZUMA) oraz maść.
Kolejne zamówienia to już rosyjskie kosmetyki. Ze skarbówsyberii zamówiłam:
- szampon do włosów z olejkiem cedrwym
- mydło detox (wytaczam wojnę trądzikowi i będę walczyć o piękną cerę;p)
- uzdrawiająca maska do włosów z proteinami mlecznymi i drożdżami
I już ostatnia porcja kosmetyków. Tu zdecydowanie przesadziłam z ilością olei do włosów, ale co zrobić jak wszystko kusi.
Także same widzicie, że trochę poszalałam. Jednak to taki jednorazowy wyskok i w następnych miesiącach kupuję tylko to co niezbędne. I żadna promocja mnie już nie skusi. :)
Używałyście coś z tych kosmetyków? Sprawdziły się u Was? :)
Zapraszam do obejrzenia co nowego u mnie zawitało :)
Na początek coś co dostałam. Już od dłuższego czasu miałam zamiar kupić i przetestować mydło Aleppo na własnej skórze. Jednak zawsze było mi nie po drodze. Aż moja ciocia, prześwietliła mnie i mi je kupiła. Używałam dopiero kilka razy i coś czuję, że będzie miłość ;)
Pierwszym zamówieniem jakie poczyniłam było zamówienie w aptece Gemini. No-scar i krem Pharmaceris miałam już dawno kupić, a że w Gemini ceny są o wiele niższe to brałam bez zastanowienia. Do koszyka wpadł jeszcze krem Bioliq do cery trądzikowej na noc, żel przeciw cieniom pod oczami (nieznanej mi firmy ZUMA) oraz maść.
Kolejne zamówienia to już rosyjskie kosmetyki. Ze skarbówsyberii zamówiłam:
- szampon do włosów z olejkiem cedrwym
- mydło detox (wytaczam wojnę trądzikowi i będę walczyć o piękną cerę;p)
- uzdrawiająca maska do włosów z proteinami mlecznymi i drożdżami
I już ostatnia porcja kosmetyków. Tu zdecydowanie przesadziłam z ilością olei do włosów, ale co zrobić jak wszystko kusi.
Także same widzicie, że trochę poszalałam. Jednak to taki jednorazowy wyskok i w następnych miesiącach kupuję tylko to co niezbędne. I żadna promocja mnie już nie skusi. :)
Używałyście coś z tych kosmetyków? Sprawdziły się u Was? :)


Jeszcze nie używałam
OdpowiedzUsuńuuu ile wspaniałości <3
OdpowiedzUsuńnajbardziej intryguje mnie szampon z organic :P
Rosyjską część nowości przygarnęłabym z ogromną ochotą :D Same cuda!
OdpowiedzUsuńTeż mam ochotę na zakup rosyjskich kosmetyków, no i mydła Aleppo! :)
OdpowiedzUsuńKrem z Pharmaceris miałam w wersji z 5% kwasu migdałowego i byłam zadowolona :) Chętnie dowiem się jak u Ciebie sprawdzi się ten z wyższym stężeniem kwasu.
OdpowiedzUsuńNo, no, no piękne zamówienie! Włosy będą miały się dobrze ;D
OdpowiedzUsuńMydło Aleppo jest bardzo dobre ale nie należy go używać codziennie, bo wtedy przesuszy skórę i podrażni ją. Ja swojego używam 3 razy w tygodniu, czasem 4 jeśli skóra jest bardzo zanieczyszczona i sprawdza się idealnie :)
OdpowiedzUsuńmydło - poprostu strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o skórę problematyczną, szczerze polecam!!
OdpowiedzUsuńZaintrygowało mnie to mydło, może wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńojej ile zakupów :) mam ochotę coś w końcu kupić z tych rosyjskich kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńświetne kosmetyki, wspaniały blog, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńsporo fantastycznych nowości, ja też ostatnio sporo zamawiam ale...sprzętów kuchennych :)
OdpowiedzUsuńJeju same przecudowne, naturalne cuda! Mydło Aleppo mam i kocham, genialnie myje, cudowne oleje, no i szampon z PO mnie ciekawi :)
OdpowiedzUsuńHaha "co zrobic jak wszystko kusi". Świeta prawda :D
OdpowiedzUsuńładne zakupy:) moje mydło aleppo właśnie się kończy:(
OdpowiedzUsuńFajne zakupy, jestem ciekawa tych rosyjskich kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńheheh, ile olei do włosów :) ja w kwietniu muszę zrobić jakieś " rosyjskie" zakupy :)
OdpowiedzUsuńNo ładne szaleństwo zakupowe :D Używam mydła Aleppo od jakiegoś czasu i naprawdę pięknie oczyszcza twarz. Ja jednak muszę uważać, żeby nie przesadzić, bo łatwo o przesuszenie. Po cichu marzą mi się rosyjskie kosmetyki, ale stacjonarnie wybór jest ograniczony, a z zamówieniami online to już tak jest, że skoro mam płacić za przesyłkę, to dorzucę jeszcze jedną rzecz i drugą, i trzecią... i jestem bankrutem :D Także na razie się wstrzymuję.
OdpowiedzUsuńI właśnie ja tak robię zamawiam więcej żeby nie płacić za dostawę. :)
UsuńZdecydowanie zaszalałaś! :) Aleppo miałam i baardzo mi dobrze służyło, muszę kupić kolejne :)
OdpowiedzUsuńa ten żel firmy Zuma przypomina mi bardzo żel z Flos-leka :)
No Scar slyszalam, ze jest przereklamowany i nie dziala, ale chetnie poczytam recenzje Bioliq:)
OdpowiedzUsuńAleppo kusi i mnie! Muszę w końcu kupić jak zuzyję moje niekończące się mydło dziegciowe haha :D
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem czy No Scar sprawdzi się u Ciebie :). Pisałam o nim kiedyś i od razu zaznaczę, że trzeba do niego cierpliwości! Ja pierwsze efekty zauważyłam po 2 miesiącach :)
Ile kosmetyków ! :) Rzeczywicie zaszalałas ;) Ale w siebie inwestować trzeba! :)
OdpowiedzUsuńŚwietne nowości, jestem ciekawa jak sprawdzą się u Ciebie ;) szczególnie spodobała mi się ta ostatnia część :))
OdpowiedzUsuńi chyba też ostanie zamówienie podoba się najbardziej :)
UsuńSpore te zakupy ;-) A żadnego z tych kosmetyków nie znam i nie miałam ;-)
OdpowiedzUsuńnajbardziej zaciekawiła mnie trzecia część Twoich zakupów :) ja po ponad dwumiesięcznej przerwie wracam do olejowania i szukam czegoś dobrego :) amle już miałam, ale niestety zupełnie nie nadawała się dla mnie na skórę głowy. waham się między sesą, a khadi, który kusi mnie już od dłuższego czasu, ale blokadą zawsze jest cena...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
Olejów nigdy za dużo! :)
OdpowiedzUsuń