24 marca 2014

Marcowe zamówienia kosmetyczne.

Jak nie kupuję kosmetyków to nie kupuję, ewentualnie jakieś niezbędne czy pojedyncze rzeczy. Jednak raz na jakiś czas włączą mi się "hurtowe zakupy", szczególnie gdy w internecie czyhają promocje. I tak było tym razem.
Zapraszam do obejrzenia co nowego u mnie zawitało :)


Na początek coś co dostałam. Już od dłuższego czasu miałam zamiar kupić i przetestować mydło Aleppo na własnej skórze. Jednak zawsze było mi nie po drodze. Aż moja ciocia, prześwietliła mnie i mi je kupiła. Używałam dopiero kilka razy i coś czuję, że będzie miłość ;)


Pierwszym zamówieniem jakie poczyniłam było zamówienie w aptece Gemini. No-scar i krem Pharmaceris miałam już dawno kupić, a że w Gemini ceny są o wiele niższe to brałam bez zastanowienia. Do koszyka wpadł jeszcze krem Bioliq do cery trądzikowej na noc, żel przeciw cieniom pod oczami (nieznanej mi firmy ZUMA) oraz maść.



Kolejne zamówienia to już rosyjskie kosmetyki. Ze skarbówsyberii zamówiłam:
- szampon do włosów z olejkiem cedrwym
- mydło detox (wytaczam wojnę trądzikowi i będę walczyć o piękną cerę;p)
- uzdrawiająca maska do włosów z proteinami mlecznymi i drożdżami


I już ostatnia porcja kosmetyków. Tu zdecydowanie przesadziłam z ilością olei do włosów, ale co zrobić jak wszystko kusi. 


Także same widzicie, że trochę poszalałam. Jednak to taki jednorazowy wyskok i w następnych miesiącach kupuję tylko to co niezbędne. I żadna promocja mnie już nie skusi. :)

Używałyście coś z tych kosmetyków? Sprawdziły się u Was? :)

28 komentarzy:

  1. uuu ile wspaniałości <3
    najbardziej intryguje mnie szampon z organic :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Rosyjską część nowości przygarnęłabym z ogromną ochotą :D Same cuda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ochotę na zakup rosyjskich kosmetyków, no i mydła Aleppo! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem z Pharmaceris miałam w wersji z 5% kwasu migdałowego i byłam zadowolona :) Chętnie dowiem się jak u Ciebie sprawdzi się ten z wyższym stężeniem kwasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no, no piękne zamówienie! Włosy będą miały się dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mydło Aleppo jest bardzo dobre ale nie należy go używać codziennie, bo wtedy przesuszy skórę i podrażni ją. Ja swojego używam 3 razy w tygodniu, czasem 4 jeśli skóra jest bardzo zanieczyszczona i sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mydło - poprostu strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o skórę problematyczną, szczerze polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowało mnie to mydło, może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej ile zakupów :) mam ochotę coś w końcu kupić z tych rosyjskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne kosmetyki, wspaniały blog, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. sporo fantastycznych nowości, ja też ostatnio sporo zamawiam ale...sprzętów kuchennych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju same przecudowne, naturalne cuda! Mydło Aleppo mam i kocham, genialnie myje, cudowne oleje, no i szampon z PO mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha "co zrobic jak wszystko kusi". Świeta prawda :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ładne zakupy:) moje mydło aleppo właśnie się kończy:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne zakupy, jestem ciekawa tych rosyjskich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. heheh, ile olei do włosów :) ja w kwietniu muszę zrobić jakieś " rosyjskie" zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No ładne szaleństwo zakupowe :D Używam mydła Aleppo od jakiegoś czasu i naprawdę pięknie oczyszcza twarz. Ja jednak muszę uważać, żeby nie przesadzić, bo łatwo o przesuszenie. Po cichu marzą mi się rosyjskie kosmetyki, ale stacjonarnie wybór jest ograniczony, a z zamówieniami online to już tak jest, że skoro mam płacić za przesyłkę, to dorzucę jeszcze jedną rzecz i drugą, i trzecią... i jestem bankrutem :D Także na razie się wstrzymuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie ja tak robię zamawiam więcej żeby nie płacić za dostawę. :)

      Usuń
  18. Zdecydowanie zaszalałaś! :) Aleppo miałam i baardzo mi dobrze służyło, muszę kupić kolejne :)
    a ten żel firmy Zuma przypomina mi bardzo żel z Flos-leka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No Scar slyszalam, ze jest przereklamowany i nie dziala, ale chetnie poczytam recenzje Bioliq:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aleppo kusi i mnie! Muszę w końcu kupić jak zuzyję moje niekończące się mydło dziegciowe haha :D
    Ciekawa jestem czy No Scar sprawdzi się u Ciebie :). Pisałam o nim kiedyś i od razu zaznaczę, że trzeba do niego cierpliwości! Ja pierwsze efekty zauważyłam po 2 miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile kosmetyków ! :) Rzeczywicie zaszalałas ;) Ale w siebie inwestować trzeba! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne nowości, jestem ciekawa jak sprawdzą się u Ciebie ;) szczególnie spodobała mi się ta ostatnia część :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chyba też ostanie zamówienie podoba się najbardziej :)

      Usuń
  23. Spore te zakupy ;-) A żadnego z tych kosmetyków nie znam i nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. najbardziej zaciekawiła mnie trzecia część Twoich zakupów :) ja po ponad dwumiesięcznej przerwie wracam do olejowania i szukam czegoś dobrego :) amle już miałam, ale niestety zupełnie nie nadawała się dla mnie na skórę głowy. waham się między sesą, a khadi, który kusi mnie już od dłuższego czasu, ale blokadą zawsze jest cena...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. Olejów nigdy za dużo! :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)