15 kwietnia 2014

Maska nawilżająca z glinką zieloną - Ziaja






Pojemność: 7ml
Cena: ok.2zł
Dostępność: drogerie, czasami supermarkety

Maseczka starczyłaby mi na 2 razy jednak ja użyłam ją tylko raz. Dobrze się ja rozprowadza po twarzy, bardzo przyjemnie pachnie. Nie zasycha na twarzy tworząc skorupy. Zmywa się ją bez problemu.
Twarz po jej użyciu jest gładka miękka w dotyku. Nie powoduje podrażnień czy zaczerwienień.
Jednak jest jeden minus, który ją u mnie dyskwalifikuje. A mianowicie po jej użyciu na mojej twarzy pojawiły się niespodzianki. Nie sądzę, żeby był to przypadek bo jeszcze rano cieszyłam się gładką skórą a po tej maseczce niestety to się zmieniło.

I ten fakt dyskwalifikuje u mnie maseczki Ziaji. Już więcej ich nie kupię a tym bardziej nie użyję.

Używałyście jej?  Jak się u Was sprawdziła?


19 komentarzy:

  1. szkoda,że u Ciebie się nie sprawdziła,bo ja byłam w niej zakochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie nie dała rady a jestem pewna, że po niej pojawiły się wypryski :)
      Ale dobrze, ze u Ciebie się sprawdziła :)

      Usuń
  2. Nie znam, ale jeżeli powoduje powstawanie wyprysków, to niech spada! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maseczki Ziaji. Nigdy nie miałam po nich problemów :)

    Tej niestety nie używałam, ze względu na to, że mam cerę mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja od teraz maseczki od Ziaji będę omijała szerokim łukiem :)

      Usuń
  4. Uwielbiam maski Ziaji, każdą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te maski , każda wersję

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię maseczki ziaji, u mnie nie wywołują niespodzianek

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię własnoręcznie robione maseczki z glinką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. a to pech :( U mnie najlepiej sprawdzają się czyste glinki mieszane z wodą lub hydrolatem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ją na półkach wiele razy, ale jakoś nigdy się jeszcze na nią nie zdecydowałam.. i chyba dobrze zrobiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mialam tej maski nigdy dotąd :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nie uzywalam.. a mam pare w domu i teraz sie boje ;O

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda że się nie spisała :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba ją miałam ale nie przypominam sobie używania jej (mamo?) , teraz już raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny blog ♥
    Jestem tutaj po raz pierwszy i wrócę na pewno :D
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie wolę zwykłą zielona glinkę a nie takie gotowce.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)