5 maja 2019

Nowy blog- ZAPRASZAM!

Cześć,
bardzo długo mnie tu nie było.
I tak się składa, że wchodzę tylko po to, żeby Was zaprosić na mojego nowego bloga!


https://ann-bloguje.blogspot.com/


Długo myślałam, czy nie wrócić na tego bloga, pisać dalej. Ale stwierdziłam, że za dużo czasu już minęło i za dużo rzeczy się zmieniło. Stąd decyzja o nowym miejscu w sieci.

Bardzo serdecznie Was zapraszam!


I jeszcze mój instagram:

https://www.instagram.com/ann.bloguje/

 

12 lutego 2015

Avon -żel do twarzy 3w1


Do produktów typu 3w1 pochodzę sceptycznie. Wolę, żeby kosmetyk spełnił porządnie jedną funkcje a nie po macoszemu np.3. Żel od Avonu ma za zadanie oczyścić, tonizować i nawilżyć naszą skórę. Jak się spisał? Zapraszam do zapoznania się z krótką recenzją.



Opakowanie ma 200ml, cena to ok. 5-6zł a dostępność to konsultantki Avon, internet.
Opakowanie jest wygodne w użyciu, dozowanie jest dobre, bez problemu możemy wydobyć końcówkę produktu.

Kosmetyk nie powoduje zaczerwienień, nie uczula (przynajmniej mnie), ani nie powoduje "wysypu" na twarzy. Ma przyjemny, dość świeży zapach.Co do konsystencji to żel jest rzadki - jednak bez problemu można go rozprowadzić na twarzy. Wydajność jest średnia - trochę go potrzeba aby dobrze go nałożyć na twarz. Do plusów możemy jeszcze zaliczyć, że po umyciu twarz nie jest ściągnięta - tylko jest przyjemna w dotyku.

Minusem przede wszystkim jest to, że żel nie spełnia swojej podstawowej funkcji jaką jest oczyszczanie. Po jego użyciu niestety zostają resztki podkładu na twarzy. Nie zauważyłam także, żeby żel sprawił, żeby moja twarz była nawilżona. Dobry krem był niezbędny.

Nie uważam, żebym wyrzuciła pieniądze w błoto - ale już nigdy go nie kupię. Mimo minusów lubiłam go używać - sama nie wiem skąd wzięła się ta sympatia.




9 lutego 2015

Astor - krem do rąk





Kolejny kosmetyk, który czekał na swój czas i na recenzję bardzo długo. Dziś na tapetę bierzemy krem do rąk od firmy Astor. Zamówiłam go jakiś czas temu w sklepie Paatal.
Co do kremu to dobrze się rozprowadza po dłoniach, szybko wchłania, nie pozostaje po nim żadna lepiąca warstwa. Zapach jest trochę chemiczny. Dłonie po jego użyciu są gładkie. Nawilżenie jest średnie.
Krem niby ma za zadanie wygładzić zmarszczki na dłoniach, a także sprawić, że paznokcie będą mocne - wątpię jednak, że na tym polu coś zdziałał.

Jest to taki typowy średniaczek za ok.5zł. Tak naprawdę to ucieszyłam się, że już się skończył bo lubię używać kremy do rąk,  które ładnie pachną (hmm np. jakimiś owocami czy kokosem) - a ten do takich się nie zaliczał.

Używałyście? 

6 lutego 2015

Szampon do włosów - Timotei "Moc i blask"


Na napisanie tej recenzji zbieram się praktycznie od wakacji - wtedy zużyłam ten szampon.  Ale nareszcie się zmobilizowałam i recenzja powstała.


Szampon możemy kupić praktycznie w każdej drogerii czy sklepie. Ma 400ml a kosztuje ok.7-8zł. Szampon jest wydajny, nie obciąża włosów ani nie przyczynia się do ich szybszego przetłuszczania. Dobrze oczyszcza i zmywa oleje, nie wysusza włosów. Ma ładny zapach a także dobrze się pieni.

Podsumowując byłam zadowolona z tego szamponu. Ogólnie rzecz biorąc lubię się z szamponami Timotei i myślę, że jeszcze nie raz jakiś kupię.


I skład:


A Wy lubicie szampony tej firmy? :)


4 lutego 2015

Styczniowe denko


Bardzo malutkie styczniowe denko - tylko 3 rzeczy. Jednak to dlatego, że w grudniu zużyłam ok.10 kosmetyków. A i styczeń też nie sprzyjał zużywaniu.



Zużyte w styczniu:

1. Szampon ziołowy. Isana - Kosmetyk kupiony przy okazji w Rossmanie. Wydajny jednak nie polubiłam się z nim do końca.

2. Żel oczyszczający do twarzy 3w1, Avon - Fajny kosmetyk, nawet dobrze oczyszczał, nie przesuszał twarzy.

3. Maska łopianowa do włosów, RBA - Kolejny kosmetyk z tych "rosyjskich". Produkt nawet fajnie wpływał na moje włosy.


O wszystkich tych kosmetykach napiszę jeszcze w lutym - będą to bardziej wyczerpujące recenzje.

A jak Wasze denka? Dużo zużyłyście kosmetyków w styczniu? :)


4 listopada 2014

Październikowe denko '14

I przyszedł czas na kolejne denko. W tym miesiącu jest małe bo tylko 4 sztuki jednak ważne, że jest. :)


1. Odżywka do paznokci, BeneteNails - to niestety nie odżywka na moje paznokcie, nie nadaje się pod lakier ani nie pomaga paznokciom.
2. Płyn micelarny, BeBeauty - również nie byłam zadowolona z niego w 100%. Zużyłam 3 opakowania jednak więcej po niego nie sięgnę.RECENZJA.
3. Żel do oczyszczania twarzy, Avon - ot taki zwykły żel, na szczęście krzywdy mojej twarzy nie zrobił. RECENZJA.
4.Tonik oczyszczający do twarzy, Ziaja - jeden z moich ulubionych toników. Teraz używam już 2 opakowania i coś czuję, że nie ostatniego. Recenzja pojawi się wkrótce.

A jak Wasze denka?


28 października 2014

Żel oczyszczający do twarzy (pore penetrating) - Avon


Bez zbędnych wstępów zapraszam Was na recenzję żelu do oczyszczania twarzy od Avon.





Dostępny tylko w Avon. Jego pojemność to 125ml a cena ok. 7-10zł.
Opakowanie jest standardowe dla tego typu kosmetyków Avon. Zakrętka niestety jest odkęcana - wolałabym typu klik, która jest praktyczniejsza. A ta także się popsuła przy zakręcaniu.
Żel jest gęsty, zielonego koloru z drobnymi "granulkami". których jest bardzo mało i nawet nie wiem po co one tam są. Kosmetyk jest wydajny, dobrze się pieni.
Co do działania to dobrze oczyszcza, zmywa zanieczyszczenia czy też resztki makijażu. Niestety wysusza skórę. Nie powoduje podrażnień czy jakiegoś uczulenia (przynajmniej u mnie). Nie spowodował także wysypu czy zapchania porów.
Szczerze to więcej go nie kupie. Nie chodzi o samo działanie tylko o to, że żegnam się z kosmetykami Avon. Teraz wydobywam resztki tych kosmetyków z zapasów i "pozbywam" się ich.

A Wy używałyście tego żelu? :)




20 października 2014

Ziaja - tonik ogórkowy.


Ostatnio coraz więcej u mnie kosmetyków polskiej firmy Ziaja. I dzisiaj przyszedł czas na kolejny kosmetyk od nich - tonik ogórkowy.



Tonik zamknięty jest w 200ml buteleczce, typowej już dla kosmetyków tej firmy. Dostępny jest praktycznie wszędzie czy to w aptekach, sklepach czy drogeriach. Cena to ok.5zł.
Tonik bardzo fajnie pachnie, odświeża skórę, nie uczula ani nie podrażnia. Delikatnie oczyszcza twarz. Plusem jest brak alkoholu w składzie więc jest delikatny. Jest wydajny. Minusów nie widzę.

Skład: Aqua (Water), Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragnance), Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropian, Linalool, Citric Acid.

Jestem zadowolona z jego działania. Myślę, że jeszcze kiedyś go kupię albo jakiś z tej serii. A Wy używacie toników? :)

 

15 października 2014

Facelle - płyn do higieny intymnej Fresh



Już jakiś czas temu zużyłam ten kosmetyk więc czas na jego recenzję. A mowa o płynie do higieny intymnej - Facelle.




Płyn dostępny jest wyłącznie w Rossmanie. W promocji kosztuje ok.4zł za 300ml.
Używałam tego kosmetyku wyłącznie z przeznaczeniem czyli do higieny intymnej. Płyn zamknięty jest w plastikowym, solidnym opakowaniu, dobrze się go wydobywa. Ma dość gęstą konsystencję, dobrze się pieni. Zapach jest przyjemny.
Płyn jest bardzo wydajny - starczył mi na prawie 4 miesiące. 
Bardzo dobrze myje, nie wysusza ani nie podrażnia - jest delikatny.

Jestem zadowolona z jego działania. W tej kwestii sprawdza się bardzo dobrze. Wiem, że jest jeszcze inna wersja tego płynu i mam zamiar ją wypróbować.

A Wy znacie ten kosmetyk? Jak go odbieracie?

13 października 2014

Płyn micelarny - BeBeauty

Dziś czas chyba na najbardziej odwlekaną recenzję w historii bloga. Jest to chyba jeden z najpopularniejszych płynów micelarnych opisywanych na blogach. Napisano pewnie o nim już wszystko jednak jeszcze ja dorzucę coś od siebie.



Opakowanie jest praktyczne, wygodne a szata graficzna przejrzysta i miła dla oka. Płyn możemy dostać w każdej Biedronce za ok.4,5zł/200ml.
Zapach jest dość dziwny, z nutami zielonej herbaty(?) (wiadomo jest to kwestia subiektywna) jednak da radę się do niego przyzwyczaić. Płyn dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jednak nie używałam go za długo do oczu ponieważ szczypie. Płyn jest wydajny.
Jednak ma on i pewne minusy. Pozostawia na skórze lepiącą się warstwę co nie jest przyjemne. Miałam także wrażenie, że po użyciu tego kosmetyku skóra lekko czerwieniała.

Mimo, że zużyłam 3 buteleczki (tak, tak zapasy) to już więcej do niego nie wrócę. Będę dalej poszukiwać idealnego płyny micelarnego.

A u Was jak się sprawdził? A możenie nie miałyście z nim jeszcze styczności?


8 października 2014

Wrześniowe denko '14


Wróciłam. Po najdłuższej przerwie jaka była na blogu pojawiam się znowu z denkiem. Miałam różne myśli dotyczące bloga ale postanowiłam, że spróbuje raz jeszcze.

Jak możecie zauważyć z tą zmianą pojawił się nowy wygląd bloga. Przede wszystkim po kilku latach blogowania doczekałam się nagłówka, który mi odpowiada. Jest także nowe rozwijane menu a także kilka innych kosmetycznych zmian. Jeszcze muszę zrobić porządek w postach i etykietach i będzie tak jak powinno być. Za nagłówek i pozostałe zmiany odpowiedzialna jest Justyna z bloga http://w-temacie.blogspot.com/ (na którego Was serdecznie zapraszam, Justyna już za chwilkę wraca do regularnego pisania).


Tradycyjnie pierwszy post w miesiącu to denko. We wrześniu udało mi się zużyć 11 rzeczy co dla mnie jest bardzo dobrym wynikiem.


Część produktów które możecie zobaczyć na zdjęciu zostały już zrecenzowana a pozostałe czekają na swój czas. Najbardziej zadowolona byłam z szamponu do włosów od Timotei i z pianki do golenia od Isany. Produkty które mnie rozczarowały to: żel do twarzy Choisee (zużyłam jako bazę do peelingu kawowego), plastry do depilacji Veet (nie dla mnie takie zabawy, wolę depilator). A np. maskę do ciała i roll-on z Avonu wyrzuciłam ponieważ kompletnie nie spełniły moich oczekiwań.

A jak Wasze denka? :)

1 września 2014

Sierpniowe denko '14

Dziś zapraszam na sierpniowe denko:)


1. Balsam na łopianowym propolisie -kolejny fajny rosyjski kosmetyk.
2. Płyn do higieny intymnej - bardzo dobry produkt, już wkrótce recenzja.
3. Antyperspirant - nawet fajny jednak na upały się nie nadaje.
4. Cedrowy szampon do włosów - lubiłam ten kosmetyk choć za słabo się pienił.
5. Mineralny żel pod prysznic - średnio się polubiłam z tym żelem.
6. Oliwka do demakijażu - polubiłam ten produkt, bez problemu zmywał makijaż i był bardzo wydajny.
7. Oczyszczająca maseczka do twarzy - jedna  z fajniejszych maseczek jaką ostatnio używałam.

Jak Wasze sierpniowe denka?


25 sierpnia 2014

Balsam na łopianowym propolisie - Receptury Babuszki Agafii.



Mam wrażenie, że robi się tu monotematycznie. Ostatnio praktycznie piszę tu tylko o włosowych produktach. I dzisiaj jeszcze Wam napiszę o łopianowym balsamie do włosów od Babuszki Agafii.




Balsam ma aż 600ml czym na początku byłam trochę przerażona bo co będzie jak mi nie podpasuje? Kosztował on jak dobrze pamiętam ok.16zł, a kupić go można głównie w sklepach internetowych lub jak ktoś ma dostęp - stacjonarnie.
Balsam nie jest "zbity" jest raczej rzadki jednak nie ścieka z włosów. Gdy go nakładałam na włosy dobrze się pienił. Miałam nawet czasem ochotę umyć nim włosy jednak zawsze zapomniałam. Myślałam, że tą pojemność będę dłużej zużywać jednak nie było tak źle.
Co do opakowania to jest solidne, zakrętka jest praktyczna. Przez cały czas użytkowania spisywało się bez zarzutu.
Zapach jest bardzo przyjemny, nie natrętny czy duszący.  Nie zostaje na włosach.
Balsam sprawia, że włosy dobrze się rozczesują. Nie powoduje powstawania "strąków" na włosach. Zauważyłam także lekkie nawilżenie włosów (do ideału dużo jeszcze im brakuje) oraz to, że po jego zastosowaniu fajnie się błyszczą

Podsumowując polubiłam się nawet z tym kosmetykiem ale znowu nie aż tak żeby zamawiać jeszcze jedną butlę. Fajny, lekki produkt.
A Wy używałyście? :)


17 sierpnia 2014

Szampon z organicznym olejem cedrowym - Planeta Organica



Sama nie wiem ile czasu zbierałam się do tej recenzji. I nareszcie zmobilizowałam się i jest. Dziś zapraszam Was na recenzję szamponu do włosów z Planety Organica. :)


Pojemność: 360ml
Cena: 12-15zł
Dostępność: głównie internetowe sklepy z rosyjskimi kosmetykami, ja kupiłam na skarbysyberii.pl


Butelka jak widzicie na zdjęciu jest fajna, praktyczna i nic się nie psuje.
Zapach jest mocny jednak przyjemny. Nie jest duszący ani nic z tych rzeczy. Po użyciu zostaje na włosach jednak nie utrzymuje się na nich długo.
Szampon jest średnio wydajny. Na moje dość długie włosy sporo go potrzeba aby się dobrze spienił. Ale jak już zacznie się pienić to porządnie. Dobrze myje włosy, domywa oleje i inne specyfiki. Włosy po nim są miękkie oraz fajnie się układają, są także jakby lepiej nawilżone. Nie powoduje swędzenia głowy czy łupieżu. Nie zauważyłam także żeby wpłynął na przetłuszczanie włosów.

Podsumowując jestem nawet zadowolona z tego szamponu. Znacie go? Używałyście? :)




8 sierpnia 2014

Płukanka octowa z malin - Yves Rocher




Skład: Aqua, Acetum/Vinegar, Parfum, Palmutamidopropltrimonium Chloride, Caprylyl/Capryl Glucoside, Propylene Glycol, Salicylic Acid, Aroma, Cetrimonium Chloride, Alcohol, Citric Acid, CI 14700, CI 17200, CI 42090

Tradycyjnie już zacznę od odpakowania, które od samego początku wpadło mi w oko. Kosmetyk dostajemy w 150ml buteleczce z oryginalną zakrętką. Samo opakowanie jest bardzo ładne. No ale jak wiadomo to nie jest najważniejsze. Dozowanie produktu jest bardzo wygodne dzięki 'aplikacji kropelkowej'.
Po drugie zapach, który jest intensywny, mocny i pachnie jak guma balonowa. Niestety nie utrzymuje się zbyt długo na włosach. A szkoda.
Włosy po użyciu płukanki są bardziej miękkie, gładsze i błyszczące. I to tyle. Co do wydajności to jest dobra. Mi starcza na ok.10-12 użyć.
Nie wiem czy te efekty są warte wydania 25zł (bez promocji). Mi wydaje się, że raczej nie. Ja osobiści nie wydałam na nią 25zł a ok.10zł (kocham promocje), a drugą buteleczkę dostałam od siostry.


Używałyście? Lubicie ten kosmetyk? 
Udanego weekendu! :)


2 sierpnia 2014

Lipcowe denko '14


Kto śledzi moje denka zauważy dziś jedną różnicę. Nie chodzi o ilość zużytych kosmetyków tylko o tło do zdjęcia. Nie ma już zdjęcia na tle okna tylko takie. Jak myślicie jest lepiej czy gorzej?



1. Woda toaletowa Jet Femme - fajny, przyjemny zapach w sam raz na lato.
2. Płyn do kąpieli, Avon - płyny z Avonu kupuję regularnie i jestem z nich zadowolona. Uwielbiam je za zapachy i jakość.
3.Regenerujący olejek do włosów, RBA - mój ulubiony olejek do włosów. Więcej o nim możecie przeczytać TU.
4.Mleczko do ciała, Bielenda - bardzo fajny, lekki kosmetyk do smarowania. I świetnie pachnie! :)
5.Płukanka octowa z malin, Yves Rocher - pełnej recenzji jeszcze nie było jednak na dniach to nadrobię.Jestem zadowolona z jej działania, bardzo ładnie pachnie, jest wydajna. 
6. Tonik antybakteryjny, Ziaja - recenzowałam TU.
7. Peeling oczyszczający, Avon - jeden z moich ulubionych peelingów. Więcej znajdziecie TU.

Denko może i skromne jednak dla mnie jest wystarczające. Najważniejsze, że mam ciągłość w zużywaniu.

A jak Wasze denka? :)


29 lipca 2014

Maseczka drożdżowa, silnie oczyszczająca - Soraya Care&Control

Ostatnio zaniedbałam kwestię maseczek do twarzy. I dlatego postawiłam, że przez wakacje gdy mam więcej czasu przynajmniej raz w tygodniu będę jakąś stosowała. W związku z czym dziś zapraszam Was na krótką recenzję maseczki drożdżowej od Sorayi.


Obietnice producenta:


Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Hydrolyzed Yeast, Stearic Acid, Octyldodecanol, Ethylhexyl Stearate, Panthenol, Sodium Cetearyl Sulfate, Zinc Oxide, Cymbopogon Nardus Rendle, 10-Hydroxydacenoic Acid, Sebacic Acid, 1,10-Decanediol, Hydrolyzed Algin, Chlorella Vulgaris, Maris Aqua, Allantoin, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate. 


Maseczkę jak widzicie otrzymujemy w 2 saszetkach po 7,5ml. Mi taka jedna saszetka starczyła na 2 użycia. Jej cena to ok. 3-4zł. Konsystencja jest kremowa, dobrze się rozprowadza. Również nie ma problemów ze zmyciem. Maseczka nie zasycha 'na skorupę'.  Zapach do najgorszych nie należy.


Moja opinia:

*   Nie powoduje zaczerwienień, podrażnień czy uczuleń.
*   Nie przesusza skóry, nie ściąga jej.
*   Nie powoduje wysypu nowych nieprzyjaciół.
*   Po użyciu twarz jest zmatowiona, nie świeci się.
*   Fajnie oczyszcza, wygładza, pozostawia twarz gładką i promienną.
*   Skóra jest po niej 'uspokojona', wszelkie zaczerwienienia bladną.

Minusów nie zauważyłam.


 Polecam Wam ją do wypróbowania. U mnie sprawdziła się bardzo dobrze. A może już ją miałyście?


26 lipca 2014

Nawilżająca 2-fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust - Bielenda


Dziś chciałam Wam napisać o kosmetyku, który już za chwilkę się skończy. A mowa tu o nawilżającej 2-fazowej oliwce do demakijażu oczu i ust od Bielendy.



Kosmetyk otrzymujemy w 125ml buteleczce, odkręcanej, Oliwkę wydobywamy przez otwór, który jest w sam raz. Szata graficzna jest prosta, jednak mi się podoba. 
Przed użyciem musimy produktem wstrząsnąć, tak aby uzyskać jednolitą konsystencję. Produkt jest praktycznie bezzapachowy choć coś tam można wyczuć :D
Oliwka dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia ani nie powoduje pieczenia. Oczy także po niej nie szczypią.
Pozostawia tłusty film na skórze, jednak mi osobiście to nie przeszkadza bo po demakijażu oczy i tak zawsze myję twarz. Nie wysusza skóry, jest wydajna.

Myślę, że jeszcze kiedyś ją kupię bo polubiłam ją. A Wy używałyście tej oliwki do demakijażu? Jak u Was się sprawdziła? :)

Udanego weekendu! :)


23 lipca 2014

Tonik antybakteryjny - Ziaja Nuno

Toniki do twarzy zaczęłam używać od niedawna. Wcześniej uważałam, że nie są mi potrzebne. Jednak teraz lubię ich używać. Jeśli jesteście ciekawe jak wypadł ten tonik to zapraszam na recenzję :)


Tonik otrzymujemy w standardowym opakowaniu dla toników Ziaji. Buteleczka otwierana na zatrzask. Pod światło możemy sprawdzić ile produktu nam jeszcze zostało.
Pojemność to 200 ml, cena to ok. 5-6zł, a kupić go możemy w drogeriach, aptekach a nawet i niektórych supermarketach.
Zapach toniku jest przyjemny. Po przetarciu  twarzy nie pozostawia na niej zapachu. Jest wydajny.
Dzięki temu, że nie zawiera alkoholu to nie przesusza ani nie ściąga skóry. Przyjemnie odświeża skórę, oczyszcza ją z zanieczyszczeń. Skóra po jego użyciu nie świeci się jednak nie jest to efekt długotrwały. Co do przeciwdziałaniu pryszczom to wiem, że sam tonik cudów nie zdziała jednak na pewno nie wpłynął na ich pojawienie się.
Minusów jako takich nie widzę i myślę, że warto go wypróbować.

 Lubicie kosmetyki Ziaji? A może znacie ten tonik?

21 lipca 2014

Niedziela dla włosów #2


Czas na kolejną niedzielę dla włosów, która w większości znowu była rosyjska. Ale co zrobić jak te kosmetyki najwyraźniej służą moim włosom.


Moja niedziela dla włosów zaczęła się już po południu, kiedy położyłam na włosy regeneracyjny olejek do włosów Babuszki Agafii (pisałam o nim TU). Trzymałam go ok.3h po czym zmyłam go szamponem oczyszczającym.
Następnie wszystkie włosy umyłam szamponem z olejkiem cedrowym. Po umyciu całość osuszyłam delikatnie ręcznikiem i na długość włosów nałożyłam balsam na łopianowym propolisie. Zmyłam go po ok.10minutach.
Kolejną rzeczą jaką zrobiłam było rozrobienie płukanki malinowej z YR z wodą i polanie nią włosów. Włosy, jak zwykle naturalnie wyschły.

Wiem, że włosy nie są idealne (jeszcze dużo im brakuje, przede wszystkim nawilżenia) ale skręt jaki udało mi się wydobyć - podoba mi się. Dzięki płukance z YR fajnie się błyszczą.



Dziś porównałam te zdjęcia z tymi, które zrobiłam rok temu. Różnica jakaś tam jest. Jeśli jesteście chętne mogę zrobić porównanie:)

Udanego tygodnia! :)