19 listopada 2012

Coś do poczytania czyli co ostatnio Ania przeczytała #1


Pamiętacie jak jakiś czas temu recenzowałam Wam książkę Ostatnia piosenka? Postanowiłam wrócić i utworzyć serię na blogu w której będę Wam przedstawiała książki, które przeczytałam w ostatnim czasie. Ale teraz nie będzie to recenzja/opis jednej książki tylko kilku. Wiecie lub nie ale bardzo lubię czytać. Ostatnio po dość długiej przerwie "nie czytania" powróciłam do tego zajęcia.  No to zaczynamy.


Pierwszą książkę, którą chcę Wam przedstawić jest seria A.Pilipiuka Oko jelenia.

źródło; Google

Seria składa się z 6 części. Poznajemy 3 głównych bohaterów : Marka, Staszka i Helę, którzy towarzyszą nam przez całą serię.  Zostają oni przeniesieni do XVI-wiecznej Norwegii gdzie otrzymują zadanie odnalezienia tytułowego Oka jelenia. Razem z z bohaterami przenosimy się do XV|Iw gdzie poznajemy kulturę, obyczaje i zwyczaje tamtejszego świata. Seria ma lepsze i gorsze tomy. Pilipiuk pisze fajnym, prosty językiem.Czyta się szybko choć są fragmenty, które nic nie wnoszą do akcji czy książki. Zakończenie jak dla mnie było przewidywalne. jest też kilka zwrotów akcji czy elementów, które były dla mnie zaskoczenie. 

"A.B.C. " Agata Christie

źródło: Google
"Seryjny morderca zabija ludzi w porządku alfabetycznym. Odpracował już litery "A", "B" i "C"… Czy zostanie schwytany, zanim dojdzie do "Z"?
Sprytny przestępca umyka wymiarowi sprawiedliwości, mimo że przed każdą zbrodnią wysyła list z informacją, gdzie i kiedy należy szukać następnej ofiary. Koło zwłok zawsze zostawia rozkład jazdy pociągów, potocznie zwany ABC. Co więcej, w listach również podpisuje się "A.B.C.". Czyżby zabójca cierpiał na kompleks alfabetyczny? Herkules Poirot czuje jednak, że za tym pozornym szaleństwem musi skrywać się umysł przebiegły i metodyczny, a zostawiane wskazówki mają sprowadzić policję na błędny trop."

Ta książka to moje pierwsze spotkanie z twórczością A. Christie. I coś mi się wydaje że nie ostatnie. Książka napisana przyjemnym językiem.  Choć czytałam ją bardzo uważnie, starałam się domyślić kto jest tym tytułowym A.B.C to niestety nie udało mi się to. Christie zaskoczyła mnie!  Na pewno sięgnę po jej inne książki.


Piąta góra P. Coelho

 źródło: Google
  "Prorok Eliasz w IX wieku p.n.e. opuszcza z rozkazu Jahwe ojczysty Izrael i chroni się przed prześladowaniami Jezabel w sąsiedniej Fenicji, gdzie od niemal trzech stuleci panuje pokój i dobrobyt. Na karkołomnej ścieżce, którą prowadzi go Bóg, Eliasz ujrzy widmo wojny, śmierć i zgliszcza, utraci wiarę i pokłóci się z Bogiem. Ale i odkryje, że każda tragedia, która wtargnęła znienacka w życie człowieka, nie jest wcale karą a jedynie wyzwaniem, próbą, której każdy musi stawić czoła..."

 Książka przez przypadek trafiła w moje łapki. Czytałam już kilka pozycji Coelho i jedne podobały mi się a inne nie. I tą zaliczam do tej drugiej grupy. Książkę w miarę szybko się czyta(zresztą jak każdą), styl typowy dla Coelho. Książka w jakimś stopniu zmusza, żebyśmy się zastanowili nad swoim życiem, jest w niej bardzo dużo filozoficznych myśli. Niestety to nie dla mnie. 


Czytaliście, którą z tych książek? Podobały Wam się? Chcecie, żeby na blogu pojawiała się dalej ta seria?


14 listopada 2012

Isana Hair Proffesional odżywka do włosów łamliwych i rozdwajających się

Odżywki używam już od jakiegoś czasu, zużyłam już połowę opakowania więc mogę napisać jej recenzję. 

Zacznę od opakowania. Otrzymujemy 500ml butelkę. Z jednej strony to dobrze, że jest tak duże a z drugiej nie. Bo co jeśli odżywka nam nie podpasuje? Opakowanie plastikowe z bardzo fajną nakrętką, taką inną niż wszystkie. (możecie zobaczyć na zdjęciu). Zakrętka nie psuje się i bardzo dobrze dozuję się przez nią ilość produktu. Opakowanie choć duże jest bardzo poręczne i praktyczne.  Plusem jest to, że możemy kontrolować ile produktu nam jeszcze zostało.


Cena to ok. 10zł, w promocji można ją dostać za ok 6zł więc cena jak najbardziej przyjazna dla portfela. Możemy ją kupić tylko i wyłącznie w Rossmanie.

Zapach bardzo mi się podoba, podobnie jak wszystkich produktów olejkiem arganowym, jest miły przyjemny dla nosa. Można go wyczuć także po spłukaniu odżywki z włosów, więc bardzo dobrze. 

Odżywka ma konsystencję, nie za gęstą i nie za rzadką – taką w sam raz. Nie spływa z reki więc jest dobrze. Na włosy bardzo dobrze się ją nakłada. Odżywka jest średnio wydajna, jednak ja mam dość długie włosy. Trzymam ją na włosach ok.10 minut. 


  A teraz działanie. Odżywka spektakularnych efektów nie powoduje. Może jakbym dodawała ja do jakiś masek czy olejów efekty byłyby lepsze. Włosy po niej są średnio nawilżone, jednak końcówki nie. Nie są obciążone, łatwiej się rozczesują. Jednak moje włosy po niej są  miłe w dotyku jednak końcówki szorstkie(ale to pewnie przez to, że w tej odżywce nie ma silikonów). Jednak po podcięciu końcówek mogę powiedzieć, że szorstkość zniknęła. Niestety nie zapobiega rozdwajaniu końcówek. 

 
A teraz przejdźmy do składu:

Aqua  woda, rozpuszczalnik
Cetearyl alcohol  emolient, chroni włosy przed zbędną utratą wilgoci, nadaje włosom elastyczności i miękkości
Glycerin  środek utrzymujący wilgoć, substancja nawilżająca
Glyceryl Stearate SE tworzy film, który zapobiega odparowywaniu wody czyli zmiękcza I nawilża
Citrid Acid  regulator pH, kwas cytrynowy pochodzenia  naturalnego, rozpuszczalny w wodzie
Stearamidopropyl Dimethylamine emollient, tworzy film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody przez co kondycjonuje włosy. Działa również antystatyczne
Hydrolized Wheat Protein  (hydrolizat protein pszenicy) substancja rozpuszczalna w wodzie, nawilża, zmiękcza, wygładza, substancja antystatyczna
Argania Spinosa Oil olej arganowy, nawilża
Panthenol precursor witaminy B5, wnika w strukturę włosa przez co nadaje mu miękkość
Quaternium-87 
Niacinamide  witamina PP, wzmacnia cebulki włosów
Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate  zapobiega elektryzowaniu się włosów
Propylene Glycol  Hydrofilowa substancja nawilżająca skórę.
Linalool  składnik zapachowy
Sodium Benzoate  substancja konserwująca
Potassium Sorbate   substancja konserwująca
Phenoxyethanol substancja konserwująca 

 Na moje oko skład do najgorszych nie należy, przede wszystkim nie ma silikonów. Co do odżywki to chyba jej ponownie nie kupię bo jest jeszcze tyle do przetestowania i kilka czeka też w kolejce na półce ;D

10 listopada 2012

o skutkach używania toniku naftowo-pichtowego

Pamiętacie jak pisałam Wam o toniku naftowo-pichtowym? Postanowiłam napisać o rezultatach albo ich braku jakie uzyskałam podczas stosowania tej mieszanki. Zauważyłam też, że mam bardzo dużo wejść na bloga właśnie po takim wyszukiwaniu.


 Spektakularnych skutków po używaniu tej mieszanki niestety nie zauważyłam. A może dlatego, że nastawiłam się na to, że tonik pomoże mi usunąć zaskórniki i wągry z twarzy. Niestety tak się nie stało. Wprawdzie tonik oczyszcza a wągry na nosie stają mniej widoczne. Jednak przy dłuższy stosowaniu efekty te nie powalają. Mojej skóry nie podrażnił, nie spowodował uczulenia a zapach podobał mi się. Już od dłuższego  czasu go nie używam jednak nie wykluczam, że jeszcze kiedyś spróbuje go na mojej buźce.

A Wy stosowałyście ten tonik? Jak Wasze  wrażenia? Pomógł Wam?


2 listopada 2012

Październikowe denko

Koniec miesiąca czyli czas na denko. 
Oto co udało mi się zużyć w październiku:


1. maseczka Dermaglin -> recenzja TU
2. maseczka Bielenda -> recenzja TU
3. tonik Avon -> recenzja TU
4. Żel micelarny BeBeauty -> recenzja TU
5. woda toaletowa Avon
6.  krem Dove

Może nie jest tego za dużo ale ja stopniowo zmniejszam liczbę kosmetyków. Bardzo opornie mi to idzie ale jednak, kupuję już to co mi rzeczywiście jest potrzebne. A listopad rozpoczęłam z myślą "nie kupuję w tym miesiącu kosmetyków, tylko to co niezbędne". Mam nadzieję, że uda mi się dotrzymać tego postanowienia.