Kilka dni temu natchnęłam się na wizażu i kilku blogach na mieszankę, która podobno jest bardzo skuteczna w walce z zaskórnikami. A jako, że lubię eksperymentować i chcę mieć ładną, czystą buźkę postanowiłam spróbować.
Do wykonania tego toniku potrzebne nam będą :
*petroleum nafty ja za buteleczkę 100ml zapłaciłam 11zł. W jednej aptece nie chciano mi sprzedać ponieważ jest to lek na receptę, natomiast w drugiej dostałam bez problemu
*olejek pichtowy - buteleczka 10ml za ok.7zł dostępność bez problemu
Składniki mieszamy w proporcjach 1:4 czyli np. 10 ml olejku z 40 ml petroleum.
A chciałam Wam jeszcze napisać jaka jest różnica pomiędzy petroleum a naftą kosmetyczną.
Petroleum jest to destylowana nafta czyli czysta i polecana jest ona bardziej do skóry tłustej, mieszanej. Natomiast nafta kosmetyczna nawilża i polecana jest do skóry suchej.
Składniki wymieszałam w uprzednio wyparzonej butelce. I tak powstał mój pierwszy samodzielnie wykonany tonik. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z moimi niedoskonałościami.
Tonikiem przemywamy miejsca, gdzie występują zaskórniki. Warto przed pierwszym użyciem zrobić test czy nie jesteśmy na ten olejek uczulenia. Ja wczoraj pierwszy raz używałam tej mieszanki i na szczęście nic mnie nie uczuliło/ podrażniło.
Warto jeszcze wspomnieć o zapachu. Z tego co czytałam nie każdemu podchodzi. Jest dość intensywny. Całość pachnie lasem. Kiedyś były maści rozgrzewające o takim zapachu. Mi jednak jak najbardziej się podoba! ;)
Używałyście kiedyś tego toniku? Jak Wasze wrażenia?


jestem ciekawa jakie będą efekty..
OdpowiedzUsuńmam przylepioną karteczkę na laptopie z przepisem, jakoś się zebrać nie mogę, poczekam na Twoją opinię :P
OdpowiedzUsuńja używam już przeszło miesiąc, nos faktycznie mam bardziej czysty:) łudziłam się, że ten tonik pomoże mi z podskórnymi grudkami ( innym pomógł ), ale w tej kwestii -totalne rozczarowanie.
OdpowiedzUsuńciekawa jestem dzialania, napsisz jak zobaczysz jakies efekty, bo ja juz starcilam nadzieje,ze cos kiedys na moje zaskorniki pomoze...
OdpowiedzUsuńnie używałąm, ale słyszałąm już na blogu. może za parenaście dni opiszesz pierwsze efekty. i może jakieś zdjęcia przed i po? :>
OdpowiedzUsuńTeż o nim słyszałam i mam zamiar go wypróbować w najbliższym czasie, raz już byłam bliska kupna, ale jak usłyszałam 23 zł za ten olejek pichtowy, gdzie wszędzie na blogach widziałam kilka zł, to się przeraziłam :P Ale na pewno po niego pójdę :)
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem efektu, jednak bałabym się wypróbować ten tonik na sobie ;).
OdpowiedzUsuńCzekam na efekty tego toniku. Oby były zadawalające:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ja jestem jedna z tych osob ktorym zapach nie odpowiada. Tzn. Jest ladny i naturalny ale zbyt mocny i duszacy. Mimo to staram sie uzywac toniku, choc narazie bez efektow.
OdpowiedzUsuńoo jestem za zdjęciami przed i po
OdpowiedzUsuńBrzmi i wygląda całkiem ciekawie ten tonik :)
OdpowiedzUsuńmój chłopak pije olejek pichtowy jak tylko zaczyna go gardło boleć. i odrazu przechodzi. przydało by się coś na moje zaskórniki :(
OdpowiedzUsuń;) Obserwuję ;D
OdpowiedzUsuńi czekam na Twoja opinię na temat tego toniku ;)
ciekawa jestem efektów bo też mam problem z zaskórnikami :)
OdpowiedzUsuńJa też zrobiłam taką mieszankę, ale jeszcze nie wykończyłam, szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś więcej :)
OdpowiedzUsuńPochwal się za jakiś czas efektem:)
OdpowiedzUsuńZaskórniki... nie cierpię... Czekam na recenzję:)
OdpowiedzUsuńDodaję do obserwowanych:)
słyszała masę dobrych rzeczy o olejku pichtowym i jestem ciekawa efektów
OdpowiedzUsuńMam zamiar wypróbować ten tonik - ciekawa jestem efektów jego działania :))
OdpowiedzUsuńzdjecia przed i po konieczne. :) zapraszam do mnie . :) super blog.!
OdpowiedzUsuńJa sobie zrobiłam wczoraj tonik z olejku pichtowego i soku cytrynowego:D
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa efektu; )
OdpowiedzUsuńnie używałam i jestem ciekawa jak u Ciebie to się sprawdzi
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie :)
obserwujemy?
Mi się wydaje , że dlatego głosy były podzielone , bo na tamtym zdjęciu co pokazywałam fryzurę byłam taka nie ogarnięta , czyli nie umalowana a nawet przyzwoicie nie ubrana :)
OdpowiedzUsuńnie znam, nie slyszalam, ale coraz bardziej skalaniam sie w strone naturalnychy cudow kosmetycznych :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa efektów stosowania tego toniku :)
OdpowiedzUsuńCzekam na efekt koncowy:)
OdpowiedzUsuńa nie wiesz czy można zastąpić ten olejek jakimś innym? znając mnie to ten mnie uczuli a już na pewno zapach wywoła duszności :(
OdpowiedzUsuńjak zadzialal tonik?? opisz jakies efekty ;)
OdpowiedzUsuńNikt tak naprawdę nie napisał nic sensownego... Czy jest ktoś kto używa ten tonik ok miesiąc czasu!?? I jakie są efekty jak wygląda skora oraz ile razy dziennie stosować te miksturę???
OdpowiedzUsuńja wlasnie zaczynam kuracje zobaczymy co bedzie u mnie , a zapach nigdy go nie lubilam i nadal nie przepadam ale dam rade :)
OdpowiedzUsuńDziewczyny!!! Podstawowa rzecz: PETROLEUM D5 bądź PETROLEUM D4 dostępne w aptece to nie jest czysta nafta destylowana, ktoś wprowadził autorkę bloga w błąd. Przykro mi. to jest destylat oparty na spirytusie. Jest to lek HOMEOPATYCZNY. do użytku wewnętrznego, również do okładow, ale do twarzy ja osobiście nie używałabym tego. jako dodatek do kremów owszem. nawet kilka kropli można dodac do toniku, ale raczej naturalnego. Spirytusem narobicie sobie więcej kłopotów. Myślę, że prędzej można używac do tego nafty kosmetycznej, takiej jak do włosów, choc tez zmieszałabym z olejem dobrej jakości. Nafta ma fantastyczne właściwości, niestety z tego co wiem, destylowana nafta jako taka nie jest osiągalna. Nie w Polsce.jest to zbyt skuteczne lekarstwo na wiele chorób i zbyt tanie. koncerny farmaceutyczne by zbankrutowały. Pozdrawiam i życzę owocnych eksperymentow :))))))) i pięknej cery. PS: ja sama robię sobie kremy, a moje problemy z cerą skończyły się, kiedy zbadałam sobie tarczycę, poszlam do dobrego endokrynologa, który wykrył u mnie jedną z chorób tarczycy, podjęłam i kontynuuję kurację. do końca życia niestety. Tarczyca jest odpowiedzialna z wiele funkcji naszego organizmu. Również za skórę. i za zaskórniki ;)
OdpowiedzUsuńHmm miksturę pt "Petroleum+ olejek pichtowy" ciężko nazwać tonikiem..
OdpowiedzUsuńWarto spróbować na zaskórniki