25 lipca 2012

Petroleum nafty + olejek pichtowy = żegnajcie zaskórniki?


Kilka dni temu natchnęłam się na wizażu i kilku blogach na mieszankę, która podobno jest bardzo skuteczna w walce z zaskórnikami. A jako, że lubię eksperymentować i chcę mieć ładną, czystą buźkę postanowiłam spróbować.

Do wykonania tego toniku potrzebne nam będą :
*petroleum nafty ja za buteleczkę 100ml zapłaciłam 11zł. W jednej aptece nie chciano mi sprzedać ponieważ jest to lek na receptę, natomiast w drugiej dostałam bez problemu
*olejek pichtowy - buteleczka 10ml za ok.7zł dostępność bez problemu


Składniki mieszamy w proporcjach 1:4 czyli np. 10 ml olejku z 40 ml petroleum. 
A chciałam Wam jeszcze napisać jaka jest różnica pomiędzy petroleum a naftą kosmetyczną.
Petroleum jest to destylowana nafta czyli czysta i polecana jest ona bardziej do skóry tłustej, mieszanej. Natomiast nafta kosmetyczna nawilża i polecana jest do skóry suchej.

Składniki wymieszałam w uprzednio wyparzonej butelce. I tak powstał mój pierwszy samodzielnie wykonany tonik. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z moimi niedoskonałościami. 


Tonikiem przemywamy miejsca, gdzie występują zaskórniki. Warto przed pierwszym użyciem zrobić test czy nie jesteśmy na ten olejek uczulenia. Ja wczoraj pierwszy raz używałam tej mieszanki i na szczęście nic mnie nie uczuliło/ podrażniło.

Warto jeszcze wspomnieć o zapachu. Z tego co czytałam nie każdemu podchodzi. Jest dość intensywny. Całość pachnie lasem. Kiedyś były maści rozgrzewające o takim zapachu. Mi jednak jak najbardziej się podoba! ;)

Używałyście kiedyś tego toniku? Jak Wasze wrażenia?

33 komentarze:

  1. jestem ciekawa jakie będą efekty..

    OdpowiedzUsuń
  2. mam przylepioną karteczkę na laptopie z przepisem, jakoś się zebrać nie mogę, poczekam na Twoją opinię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam już przeszło miesiąc, nos faktycznie mam bardziej czysty:) łudziłam się, że ten tonik pomoże mi z podskórnymi grudkami ( innym pomógł ), ale w tej kwestii -totalne rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa jestem dzialania, napsisz jak zobaczysz jakies efekty, bo ja juz starcilam nadzieje,ze cos kiedys na moje zaskorniki pomoze...

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałąm, ale słyszałąm już na blogu. może za parenaście dni opiszesz pierwsze efekty. i może jakieś zdjęcia przed i po? :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Też o nim słyszałam i mam zamiar go wypróbować w najbliższym czasie, raz już byłam bliska kupna, ale jak usłyszałam 23 zł za ten olejek pichtowy, gdzie wszędzie na blogach widziałam kilka zł, to się przeraziłam :P Ale na pewno po niego pójdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem efektu, jednak bałabym się wypróbować ten tonik na sobie ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na efekty tego toniku. Oby były zadawalające:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem jedna z tych osob ktorym zapach nie odpowiada. Tzn. Jest ladny i naturalny ale zbyt mocny i duszacy. Mimo to staram sie uzywac toniku, choc narazie bez efektow.

    OdpowiedzUsuń
  10. oo jestem za zdjęciami przed i po

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi i wygląda całkiem ciekawie ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój chłopak pije olejek pichtowy jak tylko zaczyna go gardło boleć. i odrazu przechodzi. przydało by się coś na moje zaskórniki :(

    OdpowiedzUsuń
  13. ;) Obserwuję ;D
    i czekam na Twoja opinię na temat tego toniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawa jestem efektów bo też mam problem z zaskórnikami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też zrobiłam taką mieszankę, ale jeszcze nie wykończyłam, szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pochwal się za jakiś czas efektem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaskórniki... nie cierpię... Czekam na recenzję:)
    Dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  18. słyszała masę dobrych rzeczy o olejku pichtowym i jestem ciekawa efektów

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam zamiar wypróbować ten tonik - ciekawa jestem efektów jego działania :))

    OdpowiedzUsuń
  20. zdjecia przed i po konieczne. :) zapraszam do mnie . :) super blog.!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja sobie zrobiłam wczoraj tonik z olejku pichtowego i soku cytrynowego:D

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używałam i jestem ciekawa jak u Ciebie to się sprawdzi
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi się wydaje , że dlatego głosy były podzielone , bo na tamtym zdjęciu co pokazywałam fryzurę byłam taka nie ogarnięta , czyli nie umalowana a nawet przyzwoicie nie ubrana :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam, nie slyszalam, ale coraz bardziej skalaniam sie w strone naturalnychy cudow kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa efektów stosowania tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a nie wiesz czy można zastąpić ten olejek jakimś innym? znając mnie to ten mnie uczuli a już na pewno zapach wywoła duszności :(

    OdpowiedzUsuń
  27. jak zadzialal tonik?? opisz jakies efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nikt tak naprawdę nie napisał nic sensownego... Czy jest ktoś kto używa ten tonik ok miesiąc czasu!?? I jakie są efekty jak wygląda skora oraz ile razy dziennie stosować te miksturę???

    OdpowiedzUsuń
  29. ja wlasnie zaczynam kuracje zobaczymy co bedzie u mnie , a zapach nigdy go nie lubilam i nadal nie przepadam ale dam rade :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziewczyny!!! Podstawowa rzecz: PETROLEUM D5 bądź PETROLEUM D4 dostępne w aptece to nie jest czysta nafta destylowana, ktoś wprowadził autorkę bloga w błąd. Przykro mi. to jest destylat oparty na spirytusie. Jest to lek HOMEOPATYCZNY. do użytku wewnętrznego, również do okładow, ale do twarzy ja osobiście nie używałabym tego. jako dodatek do kremów owszem. nawet kilka kropli można dodac do toniku, ale raczej naturalnego. Spirytusem narobicie sobie więcej kłopotów. Myślę, że prędzej można używac do tego nafty kosmetycznej, takiej jak do włosów, choc tez zmieszałabym z olejem dobrej jakości. Nafta ma fantastyczne właściwości, niestety z tego co wiem, destylowana nafta jako taka nie jest osiągalna. Nie w Polsce.jest to zbyt skuteczne lekarstwo na wiele chorób i zbyt tanie. koncerny farmaceutyczne by zbankrutowały. Pozdrawiam i życzę owocnych eksperymentow :))))))) i pięknej cery. PS: ja sama robię sobie kremy, a moje problemy z cerą skończyły się, kiedy zbadałam sobie tarczycę, poszlam do dobrego endokrynologa, który wykrył u mnie jedną z chorób tarczycy, podjęłam i kontynuuję kurację. do końca życia niestety. Tarczyca jest odpowiedzialna z wiele funkcji naszego organizmu. Również za skórę. i za zaskórniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmm miksturę pt "Petroleum+ olejek pichtowy" ciężko nazwać tonikiem..
    Warto spróbować na zaskórniki

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)