19 lipca 2012

BeBeauty, chusteczki do demakijażu


 Są takie sytuacje, że wykonanie tradycyjnego demakijażu jest niemożliwe. I właśnie w takich sytuacjach potrzebne nam są chusteczki do demakijażu. Ja jakiś czas temu, będąc w Biedronce kupiłam Chusteczki do demakijażu z łagodzącym wyciągiem z aloesu i pantenolem do skóry suchej i wrażliwej.


Od producenta:  Wyjątkowa formuła sprawia, że: chusteczki oczyszczają, tonizują i skutecznie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia. Skóra staje się bardziej elastyczna i właściwie nawilżona. Są tak delikatne, że można stosować je nawet w okolicach oczu.

Cena: to ok.4 zł, do zakupienia w sieci sklepów Biedronka

Pojemność: Opakowanie zawiera 25 chusteczek.


Opakowanie: Prostokątne opakowanie,poręczne. Otwór do "wyjęcia" chusteczki w sam raz. Naklejka u mnie nie odrywa się, nie odstaje.

Zapach: Dla mnie zapach jest piękny. Nie jest intensywny. Chusteczki pachną delikatnie, świeżo. Jak najbardziej mi się podoba.


Działanie: I przechodzimy do najważniejszej rzeczy czyli działania produktu. Nie spodziewałam się cudów bo uważam, że zwykły demakijaż jest niezastąpiony. Chusteczki usuwają podkład choć nie jest to idealne usunięcie. O tuszu już nawet nie wspominam. Tak wgl, mimo zapewnień producenta, bałam się ich używać w okolicach oczu jednak raz spróbowałam. Są dobrze nasączone, dla mnie rozmiar chusteczki jest dobry.  Skóra jest tonizowana, u mnie się nie świeci. Skóra niby nie piecze ale jest i może troszeczkę od nich podrażniona. 
Myślę, że warto wspomnieć że producentem tych chusteczek jest Cleanic.


30 komentarzy:

  1. zapomniało Ci się "u" w tytule :)
    mam te chusteczki, ale szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też używałam tych chusteczek i niestety bardzo mnie podrażniły, może za mocno tarłam? no i fakt faktem do oczu się nie nadają, przy moim "suchym oku" okropnie podrażniają :( Ale do odświeżenia skóry szyi dekoltu i dłoni sprawdzają się dobrze ( do czegoś musiałam je wykorzystać bo szkoda wyrzucać ;))
    Zapraszam do mnie! www.elbaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam chusteczek, wolę zwykłe mleczko do demakijażu i umycie twarzy żelem.:d

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam ich. ale miałam do skóry wrażliwej z cleanic:) ale mnie podrażniły wiec raczej te też:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie uzywam chusteczek, bo zawsze mnie twarz piecze i oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ja miałam z bb te zielone, o mato, okropieństwo, podrażnił mi oczy, a na twarzy bo kilku dniach miałam kilka nowych syfów, tej firmie podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od czasu do czasu używam serii niebieskiej i uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
  8. skoro podrażniają to nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio zastanawiałam się nad ich kupnem, ale jednak wolałam wziąć żel micelarny :) Teraz, po przeczytaniu Twojej recenzji, wiem, że dla mnie były by za słabe.

    OdpowiedzUsuń
  10. skoro cerę Ci podrażniły, to dla mnie odpadają. Miałam kiedyś chustki o takim przeznaczeniu z Nivea Visage i bardzo mi służyły;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam nigdy tego ;p
    Dziękuje za komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie używałam takich chusteczek , jak coś to ja wolę zwykły demakijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam ich nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie testowałam ich jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. dzis stałąm i sie zastanawiałam .. wziąć czy nie .. w koncu wiełam jakis zel micelarny i jeszce jeden żel :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bałam się ich kupić, bo wiele osób podrażniają:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja użyałam i jednak na dłuższą mete nie wytrzymał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zapach mają śliczny, ale co z tego jak słabo oczyszczają, tak tylko z góry "rynek":P

    OdpowiedzUsuń
  19. JA zawsze do zmywania makijazu uzywam zeli i nie bawie sie w zadne chusteczki jak juz to robie. Ale sama przyznam ze sa sytuacje gdzie czasami musimy zrobic to szybko...dokladnie a nie mamy np zelu do mycia bo jestesmy na jakims biwaku...czy sesji zdjeciowej. Ja uzywam nibieskich... sa idealne... zawsze mocno podkreslam oko i radza sobie nawet z bardzo czarnym smokey eyes... sa tak delikatne ze mozna nawet zmywac linie wodna i nie ma mowy o podraznieniu i podpisuje sie pod tym co pisze bo jestem alergiczka. Takze kiedy maluje klientki na sesjach zdjeciowych nie waham sie im ich podawac do zmycia makijazu aby wykonac kolejny... Recze ze nic z cera sie zlego nie stanie i tak jest:)

    OdpowiedzUsuń
  20. jeszcze nie zmywałam makijażu chusteczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja używam ich bardzo często. Mnie nie podrażniają, są szybkim i skutecznym sposobem na usunięcie makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Są bardzo tanie :) chyba je zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja używam raczej wacików ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupiłam kiedyś takie chusteczki, ale w Netto. Nie było najgorzej, bo nie podrażniało, makijaż był częściowo usunięty, ale niestety rano było widać odbity tusz.

    OdpowiedzUsuń
  25. mam je i w sumie jestem zadowolona ale jednak mleczko jest dla mnie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam je w zeszłym roku na Woodstocku i sprawdzały się do zmywania makijażu w namiocie :D trochę się człowiek namęczy, ale da się ;)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)