7 lutego 2014

Bell - pomadka ochronna do ust.

Dziś zapraszam Was na krótką recenzję pomadki ochronnej do ust.



Plusy:
* Bardzo przyjemny zapach (przynajmniej dla mnie).
* Fajna konsystencja taka woskowata, jednak mimo to dobrze się rozprowadza.
* Pozostawia na ustach tłusty film, który fajnie ochrania.
* Średnio nawilża.

Minusy:
* Bardzo szybko się topi, jest bardzo miękka.
* Szybko znika z ust.
* Jest mało wydajna.
* Lekko klei się na ustach.

Podsumowując nie zaliczam tego kosmetyku do najgorszych. Nawet polubiłam go używać. Na kosmetyk za 2zł działanie jest fajne.
Używałyście?

4 lutego 2014

Domowe spa czyli maska - serum i peeling do rąk od Perfecty

Od jakiegoś czasu zaczęłam dbać o dłonie jakoś bardziej niż do tej pory. Krem do rąk to podstawa jednak czasami trzeba użyć czegoś innego. Dziś chciałam Wam napisać o kosmetyku, który bardzo fajnie się spisywał.

Peeling jak i maska mają po 6ml. Mi ta pojemność starczyła na 2 zużycia. Oba produkty mają bardzo ładny, słodkawy, przyjemny zapach, który umila nam zabieg.


Peeling: Gdy po raz pierwszy go używałam to lekko się zdziwiłam ponieważ wydał mi się zbyt delikatny i nie dostrzegałam okiem tych drobinek. Jednak kiedy zaczęłam mim masować dłonie wiedziałam już, że się pomyliłam. Peeling mimo tego, że jest drobny - bardzo dobrze oczyszcza dłonie, złuszcza naskórek. Dłonie stają się bardzo miękkie i gładkie.


Skład:

Maska: Ma bardzo przyjemną konsystencję oraz zapach o którym pisałam już wcześniej. Maska dobrze się rozprowadza, wchłania się do ok.20 minut. Dłonie po całym zabiegu są miłe, delikatne, wygładzone. Maska na pewno jest dopełnieniem peelingu, choć myślę, że można by ja zastąpić jakimś dobrze nawilżającym kremem do rąk.

I jeszcze słowa od producenta i skład: 

Podsumowując uważam, ze to fajny produkt i przede wszystkim praktyczny. Zużyłam już 2 opakowania i coś mi się wydaję, że jeszcze przynajmniej jedno kupię :) 


A Wy używałyście? :)

2 lutego 2014

Ujędrniający balsam do ciała - Soraya Proffesional

Od jakiegoś czasu bardzo systematycznie wcieram w swe ciało balsamy do ciała. I dzięki tej systematyczności mogę Wam dziś trochę napisać o ujędrniającym balsamie do ciała od Sorayi, który na dniach dobije dna.


Balsam dostajemy w dużym opakowaniu bo aż 400ml. Czasami może być to problem jak dany kosmetyk nam nie podpasuje. Na plus oceniam pomysł z takim aplikatorem. Bardzo fajnie się dozuje i jest to bardzo praktyczne i wygodne. Pompka działa bez zarzutu.
Zapach nie jest najgorszy, mi osobiście nie przeszkadza. Po aplikacji utrzymuje się trochę na ciele.


Balsam nie jest gęsty, bardzo dobrze rozprowadza się po ciele, szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest gładka, przyjemna w dotyku. Co do nawilżenia to jest ono dobre, jak na chwilę obecną dla mojej skóry wystarczające.
A jak z efektem ujędrniania. Szczerze powiedziawszy jak widzę na balsamach takie obietnice to zawsze uśmiecham się pod nosem. I tutaj się nie rozczarowałam. Balsam nie ujędrnia ani nie modeluje sylwetki. Niestety bez ćwiczeń nie uzyskamy pięknej, wymodelowanej, ujędrnionej sylwetki.

I jeszcze na koniec dla zainteresowanych skład:


Podsumowując polubiłam się z tym balsamem. Fajnie nawilżał, był wydajny i miał praktyczną butelkę. Coś mi się wydaję, że w przyszłości (jednak tej dalekiej, bo na chwilę obecną mam zapas wszelkich mazideł do ciała) wypróbuję jeszcze coś z Sorayi. To mój 2 balsam z tej firmy i jak na razie jestem na tak :D

Używałyście go? Jak u Was się spisywał?

1 lutego 2014

Styczniowe denko '14


Koniec miesiąca czyli denko. Dzięki temu widać jak strasznie szybko ten czas ucieka.


1. Serum wzmacniające do paznokci. Lovely -Bardzo polubiłam ten kosmetyk, świetnie spisywał się na moich paznokciach. Na pewno jeszcze kiedyś kupię. Pełna recenzja TU.
2. Śródziemnomorski olejek do włosów, Avon -Kosmetyk, który dość długo stał w moich zbiorach. Użyłam go ok.4 razy i niestety kompletnie nie sprawdził się na moich włosach. Recenzji się nie doczekał.
3. Zmywacz do paznokci, Isana -Jeden z moich ulubionych zmywaczy do paznokci. Świetnie sprawdza się w swojej roli. Recenzja TU.
4. Kuracja naprawcza do włosów - Również kosmetyk, który używałam jakiś czas temu. Był nawet ok. Recenzja TU.
5. Tonik do twarzy, Nantes - Tonik jak tonik. U mnie nie wywołał wielkiego wow w przeciwieństwie do jego ceny. TU znajdziecie pełną recenzję.
6. Woda toaletowa Far Away, Avon - Jakiś czas temu jeden z moich ulubionych zapachów  zAvon. Jednak teraz już mi się znudził i cieszę się, że dobił już dna.
7. Peeling+maseczka, Bielenda -Fajna maseczka ale chyba jeszcze fajniejszy peeling. Kto wie może jeszcze kiedys się skuszę. Recenzja TU. 

 Jak widać zużyłam 7 kosmetyków. Przechodząc do zakupów to na plus jest 6 rzeczy jednak wydałam na nie tylko 30zł .Jak na początek nowego roku jest dobrze i mam nadzieję, że w pozostałych 11miesiącach będzie tak samo.

A jak Wasze pierwsze w 2014roku denko? :)