7 lutego 2014

Bell - pomadka ochronna do ust.

Dziś zapraszam Was na krótką recenzję pomadki ochronnej do ust.



Plusy:
* Bardzo przyjemny zapach (przynajmniej dla mnie).
* Fajna konsystencja taka woskowata, jednak mimo to dobrze się rozprowadza.
* Pozostawia na ustach tłusty film, który fajnie ochrania.
* Średnio nawilża.

Minusy:
* Bardzo szybko się topi, jest bardzo miękka.
* Szybko znika z ust.
* Jest mało wydajna.
* Lekko klei się na ustach.

Podsumowując nie zaliczam tego kosmetyku do najgorszych. Nawet polubiłam go używać. Na kosmetyk za 2zł działanie jest fajne.
Używałyście?

26 komentarzy:

  1. Nie używałam jej...ja uwielbiam Tisane w słoiczku...ostatnie miesiące to przygoda z masełkiem z Nivea:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadki, które się kleją strasznie mnie zniechęcają :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno nie kupowałam pomadek tego typu, teraz jestem zachwycona masełkiem z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena dobra :D ale jednak wolałabym dołożyć i kupić coś co dobrze nawilży moje usta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba za dużo tych minusów, żebym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam owocową wersję, nawilżenie mi się podobało, ale bardzo szybko się topiła, niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. nawet nie wiedziałam, że takie mają

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam taką, ale wersję sun care i bardzo ja lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tłustawy film hmmm to chyba dobra na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo jaka fajna, krótka recenzja :)
    ja mimo wszystko wolę Nivea :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej bym się na nią nie skusiła, nie sądzę że by sobie dała radę z moimi przesuszonymi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 2zł? To nie ma co narzekać :D. Jeszcze nie widziałam pomadki z Bell:)

    OdpowiedzUsuń
  13. o łał 2 zł :) Ja jestem wierna pomadce brzozowej, uratowała mi usteczka w te mroźne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam i jakoś mnie nie kusi.. lubię blistex :)

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że jets mało wydajna, ja już mam swoich ulubieńców do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam i raczej się na to nie zanosi - muszę wykończyć swoje zapasy przed zakupem kolejnych :P

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam tej pomadki nigdy ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. wolę droższe ale lepiej działające pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie mialam ;DD ja bardzo lubie pomadke z neutrogeny :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie miałam okazji używać..

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam jej:)
    aktualnie moim ulubionym produktem do ust jest pomadka bebe do suchych i spierzchniętych ust:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam wersję owocową- wypatrzyłam gdzieś w Biedronce za właśnie niecałe 2zł. Zapach niestety nie powalał i tak jak piszesz- szybko się topiła. Sprawdziła się w mroźne dni, teraz przerzuciłam się na malinowe masełko Nivea i jestem bardzo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)