Tłusty czwartek już w tym tygodniu. Ja już go świętowałam i to nie tylko pączkami. Gdy byłam w domu to robiłam z mamą i pączki i faworki i nawet oponki się załapały. Totalne szaleństwo było. :D
Jak wiecie blog nie jest stricte o kosmetykach tak postanowiłam dodać w ramach serii na słodko moje propozycje na Tłusty czwartek.
I przepis:
1 kg i 1 szklanka mąki
8 żółtek
10 dag drożdży
1/2 litra mleka
1/2 kostki margaryny lub masła
1/3 szklanki oleju
3 łyżki cukru
cukier waniliowy
szczypta soli
kieliszek spirytusu
Żółtka ucieramy z drożdżami, mleko z margaryną rozgrzewamy, a mąkę, olej, cukier waniliowy wsypać do miski. Następnie dodajemy do tego żółtko z drożdżami a na koniec cukier z tłuszczem. Ciasto wyrabiamy ręką. Ciasto w misce niech nam trochę urośnie. Następnie przygotowujemy pączki. Smazymy je na rozgrzanym tłuszczu
FAWORKI
Przepis:
2szklanki mąki 4 zółtka
1 łyżka spirytusu
½ łyżeczki cukru i soli
Śmietana gęsta i kwaśna (ile się wgniecie)
Olej do smażenia
Cukier puder do posypania
Mąkę wysypać na stolnicy, zrobić w środku dołek, dodać sól i cukier a następnie żółtka, spirytus i śmietanę. Ciasto powinno mieć taka konsystencje jak na pierogi. Ciasto dokładnie wyrobić ręką i wybić drewnianym wałkiem, a następnie rozwałkować. Ciąć w paski 2x7 naciąć nas środku i każdy pasek przewijać. Rozgrzać w płaskim rondlu olej i wrzucać faworki. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
I jeszcze oponki:
1/2 kg mąki
szklanka cukru
3 jajka
łyżeczka proszku do pieczenia
olej do smażenia
Łączymy wszystkie składniki ze sobą. Urywamy kawałek ciasta i je rozwałkowujemy. Bierzemy szklankę i wycinamy kółka a następnie kieliszkiem wycinamy dziurkę w środku. Olej rozgrzewany w płaskim rondlu/patelni i smażymy aż się zarumienią. :)


i jak tu być na diecie:))
OdpowiedzUsuńale mi narobiłaś smaka na pączki :))
OdpowiedzUsuńPączki i oponki to moi faworyci! Dobrze, że w środę mam wolne to na pewno będę miała czas na jakiś wypieki :)
OdpowiedzUsuńMoże zrobię oponki.
OdpowiedzUsuńSame pyszności! :)
OdpowiedzUsuńFaworki mam zamiar robić ;)
OdpowiedzUsuńTłusty czwartek za pasem kusisz takimi pysznościami a Ja zabrałam się za zbijanie zimowych nadprogramowych kilogramów
OdpowiedzUsuńczemu muszę się odchudzać;(
OdpowiedzUsuńJa też muszę;p I od dziś nawet zaczęłam :D
UsuńMogłam tu jednak nie zaglądać, bo straaasznie narobiłaś mi apetytu i ochoty na oponki!
OdpowiedzUsuń:D:D
Usuńale mi narobiłaś smaka na pączki ;) pooozdrawiam! ;*
OdpowiedzUsuńmatko, zupełnie zapomniałam o tłustym czwartku i zaczęłam dietę ;( no nic, będę musiała jakoś to przeboleć... Ale narobiłaś ochoty na takie pyszności !
OdpowiedzUsuńWidzę, że przygotowania rozpoczęte;)
OdpowiedzUsuńU mnie na tłusty czwartek nigdy się nic nie piecze:)
Ale to nie teraz robione.
UsuńOk. 2 tygodnie z mamą robiłyśmy szaleństwo. Teraz dieta :D
Na faworki mam ochotę ogromną!!! :D
OdpowiedzUsuńJa akurat od kilku tygodni jestem na diecie, ale w czwartek chyba sobie troszkę odpuszczę. Zjadłabym teraz sobie pączka :D
OdpowiedzUsuńA ja właśnie jem oponki :P A pączki miałam w zeszłym tygodniu :D
OdpowiedzUsuńuwielbiam pączki:)
OdpowiedzUsuńale super! :D to już za trzy dni, hihih :D
OdpowiedzUsuńale kurde mama mi nie pozwala upiec samej, bo twierdzi, że więcej smrodu i bałaganu, niż to warte :( a moje umiejętności kulinarne powoli zanikają.. ale co zrobie :D
i dietę szlak trafia :P
OdpowiedzUsuńSchudłam już od stycznia 5 kg, więc tłustemu czwartkowi mówię nie! A kysz! :D
OdpowiedzUsuńlubię takie posty :) miłego dnia :*
OdpowiedzUsuńhttp://monmondeefou.blogspot.com/
A ja tłustego czwartku nie obchodzę, mam nadzieję że uda mi się nie zjeść nic słodkiego w tym dniu. :)
OdpowiedzUsuńO Ty zołzo! Ja zjadłam dziś 3 pączki, czipsy (o zgrozo!!!) i to moje jedyne "posiłki", więc naprawdę tłusto.. teraz zgłodniałam, wchodzę do Ciebie a tu takie pyszności znów kaloryczne :P
OdpowiedzUsuńpysznie to wszystko wygląda, ale ja jestem z siebie dumna że tylko pół paczka zjadłam
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Mniam! Ja zjadłem 0 pączków. Jestę zwycięscą :D
OdpowiedzUsuńwww.jakub-urbanski.blogspot.com