20 października 2014

Ziaja - tonik ogórkowy.


Ostatnio coraz więcej u mnie kosmetyków polskiej firmy Ziaja. I dzisiaj przyszedł czas na kolejny kosmetyk od nich - tonik ogórkowy.



Tonik zamknięty jest w 200ml buteleczce, typowej już dla kosmetyków tej firmy. Dostępny jest praktycznie wszędzie czy to w aptekach, sklepach czy drogeriach. Cena to ok.5zł.
Tonik bardzo fajnie pachnie, odświeża skórę, nie uczula ani nie podrażnia. Delikatnie oczyszcza twarz. Plusem jest brak alkoholu w składzie więc jest delikatny. Jest wydajny. Minusów nie widzę.

Skład: Aqua (Water), Propylene Glycol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Panthenol, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragnance), Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropian, Linalool, Citric Acid.

Jestem zadowolona z jego działania. Myślę, że jeszcze kiedyś go kupię albo jakiś z tej serii. A Wy używacie toników? :)

 

15 października 2014

Facelle - płyn do higieny intymnej Fresh



Już jakiś czas temu zużyłam ten kosmetyk więc czas na jego recenzję. A mowa o płynie do higieny intymnej - Facelle.




Płyn dostępny jest wyłącznie w Rossmanie. W promocji kosztuje ok.4zł za 300ml.
Używałam tego kosmetyku wyłącznie z przeznaczeniem czyli do higieny intymnej. Płyn zamknięty jest w plastikowym, solidnym opakowaniu, dobrze się go wydobywa. Ma dość gęstą konsystencję, dobrze się pieni. Zapach jest przyjemny.
Płyn jest bardzo wydajny - starczył mi na prawie 4 miesiące. 
Bardzo dobrze myje, nie wysusza ani nie podrażnia - jest delikatny.

Jestem zadowolona z jego działania. W tej kwestii sprawdza się bardzo dobrze. Wiem, że jest jeszcze inna wersja tego płynu i mam zamiar ją wypróbować.

A Wy znacie ten kosmetyk? Jak go odbieracie?

13 października 2014

Płyn micelarny - BeBeauty

Dziś czas chyba na najbardziej odwlekaną recenzję w historii bloga. Jest to chyba jeden z najpopularniejszych płynów micelarnych opisywanych na blogach. Napisano pewnie o nim już wszystko jednak jeszcze ja dorzucę coś od siebie.



Opakowanie jest praktyczne, wygodne a szata graficzna przejrzysta i miła dla oka. Płyn możemy dostać w każdej Biedronce za ok.4,5zł/200ml.
Zapach jest dość dziwny, z nutami zielonej herbaty(?) (wiadomo jest to kwestia subiektywna) jednak da radę się do niego przyzwyczaić. Płyn dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Jednak nie używałam go za długo do oczu ponieważ szczypie. Płyn jest wydajny.
Jednak ma on i pewne minusy. Pozostawia na skórze lepiącą się warstwę co nie jest przyjemne. Miałam także wrażenie, że po użyciu tego kosmetyku skóra lekko czerwieniała.

Mimo, że zużyłam 3 buteleczki (tak, tak zapasy) to już więcej do niego nie wrócę. Będę dalej poszukiwać idealnego płyny micelarnego.

A u Was jak się sprawdził? A możenie nie miałyście z nim jeszcze styczności?


8 października 2014

Wrześniowe denko '14


Wróciłam. Po najdłuższej przerwie jaka była na blogu pojawiam się znowu z denkiem. Miałam różne myśli dotyczące bloga ale postanowiłam, że spróbuje raz jeszcze.

Jak możecie zauważyć z tą zmianą pojawił się nowy wygląd bloga. Przede wszystkim po kilku latach blogowania doczekałam się nagłówka, który mi odpowiada. Jest także nowe rozwijane menu a także kilka innych kosmetycznych zmian. Jeszcze muszę zrobić porządek w postach i etykietach i będzie tak jak powinno być. Za nagłówek i pozostałe zmiany odpowiedzialna jest Justyna z bloga http://w-temacie.blogspot.com/ (na którego Was serdecznie zapraszam, Justyna już za chwilkę wraca do regularnego pisania).


Tradycyjnie pierwszy post w miesiącu to denko. We wrześniu udało mi się zużyć 11 rzeczy co dla mnie jest bardzo dobrym wynikiem.


Część produktów które możecie zobaczyć na zdjęciu zostały już zrecenzowana a pozostałe czekają na swój czas. Najbardziej zadowolona byłam z szamponu do włosów od Timotei i z pianki do golenia od Isany. Produkty które mnie rozczarowały to: żel do twarzy Choisee (zużyłam jako bazę do peelingu kawowego), plastry do depilacji Veet (nie dla mnie takie zabawy, wolę depilator). A np. maskę do ciała i roll-on z Avonu wyrzuciłam ponieważ kompletnie nie spełniły moich oczekiwań.

A jak Wasze denka? :)