Nie wiem czy wiecie ale lubię kupować a jeszcze bardziej testować maseczki do twarzy. Dziś chcę Wam przedstawić maseczkę do skóry mieszanej i tłustej ogórek i limonka firmy Bielenda. Z tą firmą spotykam się po raz pierwszy więc moja ciekawość była jeszcze większa.
Maseczka składa się z 2-óch kroków - oczyszczanie i nawilżanie. Fajne rozwiązanie bo jak wiadomo skórę po oczyszczenie wypadałoby nawilżyć.
Maseczka jest ogólnodostępna, więc z jej zakupem nie będzie problemu. Cena to ok.3zł za 2x5g.
Według producenta mamy nałożyć maseczkę na twarz, szyję i dekolt. Jednak mi wystarczyła ona tylko na twarz, a nie nakładałam jej jakoś strasznie dużo.
Krok pierwszy, jak już wspomniałam to oczyszczanie.
Maseczka jest barwy lekko zielonej o przyjemnym zapachu. Dobrze się ją rozprowadza po buźce, zasycha do minut. Mimo, że na opakowaniu producent zaleca 10 minut, ja trzymałam ją na twarzy przez ok.20 minut. Nie uczula, nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień. Po zmyciu skora jest oczyszczona ale nie jest to jakiś spektakularny efekt. Matowi, rozjaśnia skórę.
Krok drugi czyli nawilżenie.
Ta maseczka jest dość rzadka o mniej przyjemnym zapachu ale nie śmierdzi. Po ok. 20 minutach zasycha/wchłania się w twarz. Pozostałości maseczki usuwamy letnią wodą. Maseczka podobnie jak jej poprzedniczka nie uczula, nie podrażnia. Z nawilżeniem nie jest źle. Skóra jest w miarę nawilżona, gładka, przyjemna w dotyku.
Maseczka szału nie robi. Ot, taka zwyczajna za niewielkie pieniądze, Jednak ja już do niej nie wrócę. Przecież jest tyle maseczek, które jeszcze czekają na mnie! ;D


mam z bielendy czarna oliwke i czeka az ja zuzyje ;D
OdpowiedzUsuńmnie również nie zachwyciła. Taka zwyczajna, bez szału
OdpowiedzUsuńmiałam ta maseczkę kiedyś i faktycznie taki przyjemny średniak
OdpowiedzUsuńu mnie podobnie jak u koleżanki na przetestowanie czeka czarna oliwka
dziękuję :)
OdpowiedzUsuńCiekawe polaczenie "smakowe" ; )
OdpowiedzUsuńZa to zapach jest bardzo przyjemny i orzeźwiający:)
OdpowiedzUsuńta maseczka to coś idealnego dla mnie, może pokuszę się o jej przetestowanie :)
OdpowiedzUsuńmaseczki są spoko, ostatnio tata się mnie przestraszył xd
OdpowiedzUsuńczyli dobrze, że jej nie kupiłam :D Wolę moją Ziaję Pro <3
OdpowiedzUsuńja niestety nie mam dostępu do kosmetyków Ziaji Pro, a szkoda ;)
UsuńCiekawe ;)
OdpowiedzUsuńkiedyś kupiłam tą maseczkę do przetestowania, ale niezbyt miło ją wspominam:/
OdpowiedzUsuńmiałam ją, tak jak piszesz nic szczególnego
OdpowiedzUsuńRównież nie polecam ;p
OdpowiedzUsuńMoże wypróbuję, a pachnie limonką?
OdpowiedzUsuńwiesz co, sama nie wiem ;D
UsuńA Ty ciągle tylko kusisz maseczkami! Tylko pogłębisz moją manię :D. No ale cóż, hm, oglądałam tę maseczkę w drogerii, ale ostatecznie się na nią nie zdecydowałam i w sumie chyba dobrze:). Używalaś już maseczki oczyszczającej z firmy Efektima (mam nadzieję, że nie przekręcilam)? Jak nie to polecam, spektakularna jakaś nie jest, ale poki co oczyszcza moją twarz najlepiej:)
OdpowiedzUsuńnie używałam odżywczej ale oczyszczająca czeka w kolejce ;)
Usuńteż lubię testować różne maseczki
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńDawno nie używałam gotowych maseczek. ;-)
OdpowiedzUsuńbardzo fajna recenzja :D
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie.
aaa dziekuje CI ;)):** i jest roznica co nie ;D? dzien roznicy raz 19 raz 20 ale kuuuurde no starszne to jest hahah :D nikt mnie nei rozumie i nikt nie ogarnia ze ja to rpzezywam :D samo to xD
OdpowiedzUsuńmuszę się zaopatrzyć :)
OdpowiedzUsuńmiałam do tej pory tylko jedną maseczkę Bielendy (na naczynka), ale była kiepska i się zraziłam troszkę ;)
OdpowiedzUsuń