1 kwietnia 2014

Marcowe denko '14

Zużycia w marcu były wyjątkowo duże jak na mnie. Podobnie tak jak zakupy bo kupiłam aż 17sztuk, z których większość pokazywałam Wam TU.
I przy okazji,dzisiejszy post jest 300. :) 

A tak wygląda moje marcowe denko:



1. Olejek do ciała, Alterra- Bardzo przyjemny zapach. Większość zużyłam na włosy jednak kilka razy posmarowałam ciałko i było ok. Recenzji nie będzie. :)
2. Odżywka do włosów, Pantene- Średnia odżywka. Sama bym jej nie kupiła. Najbardziej podobało mi się jak włosy mi się po niej kręciły. Recenzja TU.
3. Oczyszczający szampon do włosów, Yves Rocher- Nawet fajny produkt. Jednak w planach nie mam jego ponownego zakupy. Więcej dowiecie się z recenzji, którą znajdziecie TU.
4. Kokosowy krem do rąk, Ziaja- Chyba dla zapachu kupię jeszcze raz! Recenzja TU.
5. Odżywka do paznokci, Avon- To było moje drugie opakowanie i byłam nawet zadowolona. Recenzja TU.
6. Ujędrniający balsam do ciała, Soraya-  Lubiłam jego działanie. Recenzja TU.
7. Kuracja wzmacniająca rzepa, Joanna- Byłam zadowolona z jej działania. Więcej dowiecie się TU.
8. Suchy szampon, Isana- Polubiłam jego działanie, spełnia swoją rolę i na pewno kupię go nie raz ani nie dwa. Recenzja TU.
9. Nawilżający żel do mycia twarzy, Avon- Nie dla mnie ten produkt. Recenzja TU.
10. Krem do stóp, Avon- Szczerze, to nie mogłam się doczekać kiedy się skończy. Recenzji nie było i nie będzie. :)
11. Peeling do stóp, Avon-  Lubię avonowe peelingi do stóp. Fajnie spełniają swoje zadanie.

A jak Wasze denka?


28 marca 2014

Pantene Aqua Light - lekka odżywka do włosów.





Cena: ok.12zł
Dostępność: drogerie, sklepy
Pojemność: 200ml

Zacznę tradycyjne już od opakowania, które jest bardzo wygodne i praktyczne. Zatrzask jest sprawny i bezproblemowy.
Konsystencja jest gęsta, łatwo ją nanieść na włosy, rozprowadzić. Odzywka się pieni. Bardzo łatwo się spłukuje. Odżywka sprawia, że włosy łatwo się rozczesują, są gładkie. U mnie włosy po niej niesamowicie się kręciły. Nie kładłam jej na skalp ponieważ bałam się, że go obciążą.
Nie jest to jakaś wspaniała odżywka, która mega pozytywnie wpłynęła na włosy jednak najgorsza nie jest. Moje włosy po niej nie stały się zdrowsze.  Jest wydajna.
Uważam że za tą cenę można dostać coś bardziej wartościowego:)  I ja już jej więcej nie kupię.


Używałyście jej, jak wrażenia?

24 marca 2014

Marcowe zamówienia kosmetyczne.

Jak nie kupuję kosmetyków to nie kupuję, ewentualnie jakieś niezbędne czy pojedyncze rzeczy. Jednak raz na jakiś czas włączą mi się "hurtowe zakupy", szczególnie gdy w internecie czyhają promocje. I tak było tym razem.
Zapraszam do obejrzenia co nowego u mnie zawitało :)


Na początek coś co dostałam. Już od dłuższego czasu miałam zamiar kupić i przetestować mydło Aleppo na własnej skórze. Jednak zawsze było mi nie po drodze. Aż moja ciocia, prześwietliła mnie i mi je kupiła. Używałam dopiero kilka razy i coś czuję, że będzie miłość ;)


Pierwszym zamówieniem jakie poczyniłam było zamówienie w aptece Gemini. No-scar i krem Pharmaceris miałam już dawno kupić, a że w Gemini ceny są o wiele niższe to brałam bez zastanowienia. Do koszyka wpadł jeszcze krem Bioliq do cery trądzikowej na noc, żel przeciw cieniom pod oczami (nieznanej mi firmy ZUMA) oraz maść.



Kolejne zamówienia to już rosyjskie kosmetyki. Ze skarbówsyberii zamówiłam:
- szampon do włosów z olejkiem cedrwym
- mydło detox (wytaczam wojnę trądzikowi i będę walczyć o piękną cerę;p)
- uzdrawiająca maska do włosów z proteinami mlecznymi i drożdżami


I już ostatnia porcja kosmetyków. Tu zdecydowanie przesadziłam z ilością olei do włosów, ale co zrobić jak wszystko kusi. 


Także same widzicie, że trochę poszalałam. Jednak to taki jednorazowy wyskok i w następnych miesiącach kupuję tylko to co niezbędne. I żadna promocja mnie już nie skusi. :)

Używałyście coś z tych kosmetyków? Sprawdziły się u Was? :)

19 marca 2014

Kuracja wzmacniająca - Joanna Rzepa

Od jakiegoś czasu włosom poświęcam więcej uwagi niż wcześniej. I dlatego liczba kosmetyków przeznaczona do ich pielęgnacji systematycznie się zwiększa. Dziś chciałam Wam napisać o kuracji wzmacniającej z Joanny.




Cena: ok.7zł
Pojemność: 100ml
Dostępność: drogerie, internet

Zacznę od opakowania, które jest bardzo wygodne. Aplikator jest bardzo poręczny, praktyczny i bardzo dobrze dozuje ilość produktu. Buteleczki na pewno nie wyrzucę, zachowam ją dla innych wcierek.
Zapach nie każdemu musi podpasywać, jest dość intensywny, nie należy do najprzyjemniejszych. Jednak mi się podoba i nie przeszkadza.
Wcierka nie podrażniła mi skóry głowy ani nie spowodowała żeby pojawiła się łupież czy nadmierne przetłuszczanie się włosów. Wcierka jest w miarę wydajna, starczyła mi na ok. 1,5 miesiąca.
Co do działania to nie zauważyłam spektakularnego przyrostu włosów, jednak zauważyłam nowe baby hair - co mnie bardzo cieszy! Co do zahamowania wypadania włosów to myślę, że w jakimś stopniu wcierka przyczyniła się do tego ponieważ wypada ich coraz mniej.

Podsumowując jestem zadowolona z działania tego produktu. Myślę, że jeszcze do tej wcierki w przyszłości wrócę, jednak nie prędko bo w kolejce na użycie czekają jeszcze 3wcierki innych firm. :)

Używałyście tej kuracji? Jak Wasze wrażenia?