26 kwietnia 2014

Garnier Gructis Goodbey Damage - szampon do włosów.


Dziś czas na recenzję szamponu do włosów Garnier Fructis Goodbey Damage. Kupiłam go jakiś czas temu na promocji po dość okazyjnej cenie. Tylko zostaje pytanie czy było warto?


Jego cena regularna to ok.10zł za 300ml. Możemy go nabyć praktycznie wszędzie, od drogerii po Biedronkę. Opakowanie szamponu jest ładne, rzucające się w oczy, solidnie wykonane.
Szampon jest gęsty, ma perłową konsystencję. Bardzo mocno się pieni, jest wydajny. Pachnie bardzo przyjemnie owocowo.
Po umyciu włosy są zdyscyplinowane, nie puszą się zbytnio jednak przy skalpie są obciążone. Co za tym idzie włosy szybciej przetłuszczają się. Co gorsze po kilku użyciach tego szamponu głowa zaczynała mnie swędzieć. Po jednym użyciu problem ten nie występował. I podejrzewam też, że powoduje łupież. Gdy go przestałam używać problem ten zniknął.
Oczywiście nie ma co wierzyć w te bajki, że szampon sklei nam rozdwojone końcówki. Dla takich włosów jest tylko jeden ratunek - cięcie.
Nie kupię już więcej żadnego szamponu z Garniera (nigdy nie mów nigdy). Zraził mnie ten produkt i póki co kosmetyki z tej firmy do włosów będę omijała szerokim łukiem.


Używałyście tego szamponu? Może u Was się sprawdził?


21 kwietnia 2014

MissSporty Metal Flip - lakier do paznokci.


Bardzo dawno na blogu nie było recenzji/zdjęć lakierów do paznokci. Jako, że odnalazłam zdjęcia to dziś z nimi do Was przybywam.




Lakier, o którym chcę dziś trochę napisać to MissSporty z serii Metal Flip. Buteleczki są typowe dla tych lakierów o pojemności 7ml.
Na zdjęciu paznokcie mam pomalowane 2 warstwami i u mnie tyle wystarczyło na dobre pokrycie. Pędzelek jest bardzo wygodny, fajnie się nim maluje jednak sam lakier trochę smuży. Dość szybko wysycha.

Co do efektu  to w zależności od tego jak pada światło - mamy inny kolor:) Szczerze to bardziej podobał mi się w buteleczce. 

Miałyście, któryś z tych lakierów? Jak Wam się podoba ten kolor? Skusiłybyście się?


15 kwietnia 2014

Maska nawilżająca z glinką zieloną - Ziaja






Pojemność: 7ml
Cena: ok.2zł
Dostępność: drogerie, czasami supermarkety

Maseczka starczyłaby mi na 2 razy jednak ja użyłam ją tylko raz. Dobrze się ja rozprowadza po twarzy, bardzo przyjemnie pachnie. Nie zasycha na twarzy tworząc skorupy. Zmywa się ją bez problemu.
Twarz po jej użyciu jest gładka miękka w dotyku. Nie powoduje podrażnień czy zaczerwienień.
Jednak jest jeden minus, który ją u mnie dyskwalifikuje. A mianowicie po jej użyciu na mojej twarzy pojawiły się niespodzianki. Nie sądzę, żeby był to przypadek bo jeszcze rano cieszyłam się gładką skórą a po tej maseczce niestety to się zmieniło.

I ten fakt dyskwalifikuje u mnie maseczki Ziaji. Już więcej ich nie kupię a tym bardziej nie użyję.

Używałyście jej?  Jak się u Was sprawdziła?


11 kwietnia 2014

Gloria - maska do włosów

Swego czasu na blogach było "głośno" o masce od Glorii. Oczywiście ja wszystko testuję później i stąd ta moja recenzja dopiero teraz. Producent zdążył już nawet opakowanie zmienić a ja jeszcze nie zdążyłam napisać recenzji. Ale już się poprawiam. :)




Cena: ok. 5zł
Dostępność: Auchan
Pojemność: 240ml

Opakowanie plastikowe, trochę "tandetne" obecnie w niebieskiej kolorystyce.
Zapach maski podoba mi się, choć czytałam, że rożnie z tym bywa.
Jest dość rzadka i przy tym średnio wydajna. Maskę trzymałam tak jak zaleca producent czyli po umyciu włosów do ok.8minut.
Co do działania to cudów nie ma. Maska nie zregenerowała włosów ani ich nie nawilżyła. Na pewno ich nie obciąża ani nie wpływa na przetłuszczanie włosów. Włosy po niej łatwiej się rozczesują, mniej się puszą.

Coś mi się wydaje, że jeszcze ją kupię. Ale nie będę jej używała "solo" tylko połącze ją np. z olejkiem organowym czy czymś innym.

Używałyście jej? Jak Wasz wrażenia? :)