11 lutego 2014

Avon Planet Spa - żelowa maseczka do włosów.

Dawno nie recenzowałam żadnego kosmetyku z Avonu. I dziś na tapetę bierzemy żelową maseczkę do włosów z Avonu.
Kupując ja sama nie wiedziałam czego się spodziewać. Do tej pory seria Planet Spa bardzo przypadła mi do gustu. Jednak jak było w tym przypadku?




Pojemność maseczki to 150ml w promocji kosztowała mnie 10zł. Opakowanie jest wygodne, tak samo jak dozownik. Maseczka ma konsystencję, jak nazwa mówi, żelową. Dobrze rozprowadza się ja po włosach, choć jest trochę klejąca. Jednak maseczka jest niewydajna. Producent zaleca trzymać ja na włosach przez minutę. Trzeba naprawdę sporo wody, żeby ją spłukać. Włosy po jej użyciu są błyszczące jednak wyglądają na obciążone, przytłumione, posklejane. Maseczka jeśli jej nie spłuczemy dobrze skleja włosy a ich rozczesanie wcale nie jest przyjemne.
Maseczka nie robi nic. Jest to jeden z większych bubli jaki ostatnio miałam w swojej łazience. Nawet jakbym chciałam to nie mogę znaleźć żadnych pozytywnych stron. Bo co z tego, że fajnie pachnie jak nie pomaga naszym włosom tylko im bardziej szkodzi? :)
Nie polecam.

A jak u Was się sprawdziła? Miałyście ją? :) 

42 komentarze:

  1. bardzo lubię tę serię z Avonu ale maski nie miałam - i jak widać dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej serii miałam tylko tą maseczkę ;)

      Usuń
  2. nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już też mało z Avonu kupuję, pamiętam, że maska (do twarzy) błotka była bardzo ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To błotna maseczka to jedna z moich ulubionych. ;)

      Usuń
  4. Ciekawą ma konsystencję, ale nie sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie kusiły mnie ani szampony ani maseczki do włosów z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś nie przepadam za produktami od Avon, Oriflame czy FM. i coraz częściej się przekonuję, że mam racje ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Bałabym się ją nałożyć na włosy własnie dlatego, że jest żelowa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Brrr....Nie chcę nawet na nia patrzeć :P Ale bubel!

    OdpowiedzUsuń
  9. Już sama konsystencja zniechęca;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet o niej nie słyszałam, ale może to w sumie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Konsystencja skojarzyła mi się z żelem do dezynfekcji rąk:P nie przepadam za firmą AVON. Mają kilka perełek,ale to za mało na cały ich asortyment.

    OdpowiedzUsuń
  12. ogólnie serię planet spa bardzo lubię, jednAk tej maski nie używałam, więc nie mogę się wypowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam, ale skoro obciąża włosy to nic nie straciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, choć lubię tą serię, ale jakoś na nią nie zwróciłam uwagi i jak widać dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planet Spa to chyba moja ulubiona seria z Avonu ;)

      Usuń
  15. Dobrze wiedzieć, by po nią nie sięgać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. żelowa maseczka do włosów? pierwsze widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się pierwszy raz spotkałam z żelową maseczką właśnie tu. ;)

      Usuń
  17. AVON się u mnie w ogóle nie sprawdza. Wszystko mnie, albo zapycha, albo słabo się trzyma. Sama nie wiem.. Jedynie krem do depilacji bikini się spisuje na medal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tylko wybrane rzeczy są ok. A kosmetyki do twarzy z serii solutions to masakra jakaś ;)

      Usuń
  18. ja z avonu korzystam tylko z balsamów z serii naturals, inne kosmetyki są kiepskie, biorąc pod uwagę złą jakość - dosyć drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię jeszcze żele pod prysznic i płyny do kąpieli np ;)

      Usuń
  19. uuuu ale bubel ;/ dobrze że nie była droga

    OdpowiedzUsuń
  20. Akurat w tym kosmetyku nie ma nic ciekawego ;D ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. oj, a już myślałam, że będzie coś dobrego :(
    ja lubię maseczkę do włosów z minerałami z morza martwego z planet spa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O łeee, już widzę jaki bym miała po niej przyklap i kluchy :D. Przy moich przetłuszczających się włosach.. Dobrze wiedzieć, będę omijać:) z planet spa lubię maseczki do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba jestem uczulona na jakiś składnik w kosmetykach Avon, bo zawsze po nich dostaję uczulenia...
    Przestałam je stosować, czasami tylko żele pod prysznic...

    OdpowiedzUsuń
  24. Planet Spa lubię. Ale póki co próbowałam pielęgnacji dłoni i twarzy za jej pomocą.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już strasznie dawno nic nie zamawiałam z Avonu, dobrze wiedzieć na przyszłość że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w takim razie polecam odwiedzić Wrocław ;)


    tyle razy przeglądam najnowsze katalogi, a jakoś tej maski nie kojarzę...
    chyba mnie jako jedyną nie zniechęciła recenzja, a wręcz zachęcciła by sprawdzić co zrobi na moich włosach xD

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za kosmetykami z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pielęgnacja twarzy od AVON jest taka sobie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że się nie sprawdziła. Do włosów z tej serii nie miałam nic, za to do twarzy używałam kilku maseczek, które ma moja mama. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. dobrze wiedzieć - fajna recenzja :)
    P.S zostałaś nominowana do wzięcia udziału w KONKURSIE serdecznie zapraszam :)))
    http://mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam, ale bardzo lubię kosmetyki z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie stosowałam chociaż lubię kosmetyki z Planet Spa :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję, za komentarz:*

Na komentarze odpowiadam u mnie pod postem,pod Twoim komentarzem. ;)