27 lipca 2012

o kaktusowej kolekcji

Kiedyś wspominałam, że bardzo lubię kaktusy. W pokoju mam 17 doniczek a rodzajów 15. 
Słyszałam różne rzeczy na temat kaktusów np. że zostanę starą panną ale jakoś to mnie nie odstraszyło i nie wyrzuciłam ich z pokoju. Najczęściej kupuję je w Biedronce ale ostatnio złapałam się na tym, że nie mam już z czego wybierać bo praktycznie wszystkie rodzaje z Biedronki mam. Nie wyobrażam sobie mojego pokoju bez kaktusów.



25 lipca 2012

Petroleum nafty + olejek pichtowy = żegnajcie zaskórniki?


Kilka dni temu natchnęłam się na wizażu i kilku blogach na mieszankę, która podobno jest bardzo skuteczna w walce z zaskórnikami. A jako, że lubię eksperymentować i chcę mieć ładną, czystą buźkę postanowiłam spróbować.

Do wykonania tego toniku potrzebne nam będą :
*petroleum nafty ja za buteleczkę 100ml zapłaciłam 11zł. W jednej aptece nie chciano mi sprzedać ponieważ jest to lek na receptę, natomiast w drugiej dostałam bez problemu
*olejek pichtowy - buteleczka 10ml za ok.7zł dostępność bez problemu


Składniki mieszamy w proporcjach 1:4 czyli np. 10 ml olejku z 40 ml petroleum. 
A chciałam Wam jeszcze napisać jaka jest różnica pomiędzy petroleum a naftą kosmetyczną.
Petroleum jest to destylowana nafta czyli czysta i polecana jest ona bardziej do skóry tłustej, mieszanej. Natomiast nafta kosmetyczna nawilża i polecana jest do skóry suchej.

Składniki wymieszałam w uprzednio wyparzonej butelce. I tak powstał mój pierwszy samodzielnie wykonany tonik. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z moimi niedoskonałościami. 


Tonikiem przemywamy miejsca, gdzie występują zaskórniki. Warto przed pierwszym użyciem zrobić test czy nie jesteśmy na ten olejek uczulenia. Ja wczoraj pierwszy raz używałam tej mieszanki i na szczęście nic mnie nie uczuliło/ podrażniło.

Warto jeszcze wspomnieć o zapachu. Z tego co czytałam nie każdemu podchodzi. Jest dość intensywny. Całość pachnie lasem. Kiedyś były maści rozgrzewające o takim zapachu. Mi jednak jak najbardziej się podoba! ;)

Używałyście kiedyś tego toniku? Jak Wasze wrażenia?

19 lipca 2012

BeBeauty, chusteczki do demakijażu


 Są takie sytuacje, że wykonanie tradycyjnego demakijażu jest niemożliwe. I właśnie w takich sytuacjach potrzebne nam są chusteczki do demakijażu. Ja jakiś czas temu, będąc w Biedronce kupiłam Chusteczki do demakijażu z łagodzącym wyciągiem z aloesu i pantenolem do skóry suchej i wrażliwej.


Od producenta:  Wyjątkowa formuła sprawia, że: chusteczki oczyszczają, tonizują i skutecznie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia. Skóra staje się bardziej elastyczna i właściwie nawilżona. Są tak delikatne, że można stosować je nawet w okolicach oczu.

Cena: to ok.4 zł, do zakupienia w sieci sklepów Biedronka

Pojemność: Opakowanie zawiera 25 chusteczek.


Opakowanie: Prostokątne opakowanie,poręczne. Otwór do "wyjęcia" chusteczki w sam raz. Naklejka u mnie nie odrywa się, nie odstaje.

Zapach: Dla mnie zapach jest piękny. Nie jest intensywny. Chusteczki pachną delikatnie, świeżo. Jak najbardziej mi się podoba.


Działanie: I przechodzimy do najważniejszej rzeczy czyli działania produktu. Nie spodziewałam się cudów bo uważam, że zwykły demakijaż jest niezastąpiony. Chusteczki usuwają podkład choć nie jest to idealne usunięcie. O tuszu już nawet nie wspominam. Tak wgl, mimo zapewnień producenta, bałam się ich używać w okolicach oczu jednak raz spróbowałam. Są dobrze nasączone, dla mnie rozmiar chusteczki jest dobry.  Skóra jest tonizowana, u mnie się nie świeci. Skóra niby nie piecze ale jest i może troszeczkę od nich podrażniona. 
Myślę, że warto wspomnieć że producentem tych chusteczek jest Cleanic.


18 lipca 2012

Nailty- biedronkowy zmywacz do paznokci


Bardzo lubię malować paznokcie. Jednak aby móc nałożyć nowy kolor, stary trzeba czymś zmyć. Dziś chciałam troszeczkę napisać o zmywaczu do paznokci Nailty z Biedronki. Większość go pewnie zna ale są może i tacy, co go jeszcze nie używali.


Od producenta:  Bezacetonowy zmywacz do paznokci, zawiera pielęgnacyjne składniki aktywne, kompleks witamin A,E,F,H oraz ekstrakty z kasztanowca i alg.
Szybko i dokładnie usuwa lakier, chroni i regeneruję płytkę paznokcia, zapobiega wysuszeniu i matowieniu.

Cena:  Kosztuje 3,99

Pojemność: 
Opakowanie ma 200 ml.



  Opakowanie:  Porządna butelka z zakrętką. Nic się nie psuje, nic się nie wylewa, Opakowanie poręczne, nie wyślizguje się z dłoni.
 
Zapach:
Zapach jest w miarę przyjemny. Mi osobiście nie przeszkadza zapach zmywacza do paznokci choć wiem, że i są tacy, co od zapachu zmywacza boli ich głowa. Nie śmierdzi jak typowy zmywacz, zapewne jest to spowodowane ekstraktami jakie znajdziemy w jego składzie.

 
 Działanie:  Paznokcie zmywa w miarę, zależy od intensywności koloru. Ja zauważyłam również, że przykleja(?) się on do paznokcia z wacikiem przez co pozostawia niteczki  z wacika. Nie wysusza paznokci czy skórek. Mimo zapewnień producenta matowi paznokcie, po jego użyciu stają się takie bez żadnego blasku. Jest wydajny, po otwarciu ważny przez 12 miesięcy.
Mimo tych problemów ze zmywaniem daję mu jeszcze jedną szansę i zobaczymy  jak wszystko się potoczy.
   Myślę, że warto go wypróbować. Może akurat to będzie Wasz zmywaczowy ideał? ;)